Jak zbudować szczęśliwy związek? - rozmowa z Arturem Królem

Związek ma zwiększać nasze szczęście, ale nie powinien być jego warunkiem. Jeśli nie potrafimy być szczęśliwi sami, nie będziemy też zbyt szczęśliwi w związku - wywiad z Arturem Królem, autorem "Jak zbudować szczęśliwy związek?"
/ 18.01.2013 16:49

Związek ma zwiększać nasze szczęście, ale nie powinien być jego warunkiem. Jeśli nie potrafimy być szczęśliwi sami, nie będziemy też zbyt szczęśliwi w związku – wywiad z Arturem Królem, autorem „Jak zbudować szczęśliwy związek?”

Pana najnowsza książka zatytułowana jest „Jak zbudować szczęsliwy związek?”. Na początek chciałabym nieco przekornie zapytać, czy faktycznie jest na to uniwersalna recepta?

Nie ma czegoś takiego, jak uniwersalna recepta na szczęśliwy związek i wyraźnie piszę o tym w przedmowie książki. Jeśli ktoś coś takiego obiecuje, próbuje wepchnąć czytelnika w swoją prywatną i ograniczoną wizję tego, jak związek powinien wyglądać.

To, co można uczciwie obiecać – i to co zawiera ta książka – to cały szereg rozwiązań znacząco zwiększających prawdopodobieństwo zbudowania szczęśliwego związku. Żadne z nich nie da gwarancji powodzenia, ale im więcej z nich czytelnik zastosuje, tym większe szanse ma na osiągnięcie tego szczęścia.

Jak zbudować szczęśliwy związek? - rozmowa z Arturem Królem

Samo poczucie szczęścia jest subiektywne, choć paradoksalnie – jak zauważa Pan w swojej książce – trudne do zdefiniowana. Jak dowiedzieć się, co oznacza właśnie dla nas?

Zastanowić się nad tym. Większość ludzi nigdy nie myślała dłużej o tym, co daje im szczęście, a co nie. Zamiast tego zdają się „wpadać” w poczucie szczęścia raz na jakiś czas, niemal przypadkiem, a potem bezrefleksyjnie starać się je odtworzyć. Po prostu nikt im nie wskazał, że można faktycznie przemyśleć tą sprawę. Tymczasem każdy może to zrobić samemu, a „Jak zbudować szczęśliwy związek?” dostarcza dodatkową listę pytań wspomagających ten proces.

Wszyscy marzymy o udanym, spełnionym związku. Pierwszym krokiem na drodze do niego jest jednak znalezienie właściwego partnera. W jaki sposób w dzisiejszym zabieganym świecie odnaleźć swoją „drugą połówkę”?

Jak śpiewa Tim Minchin, „Gdybym nie był z tobą... to byłbym z kimś innym.” Podstawowym błędem, który popełnia wiele osób jest założenie, że jest tylko ta jedna jedyna osoba, z którą da się stworzyć dobry związek, ta „druga połówka”. Tymczasem jest wiele osób z którymi możemy stworzyć coś udanego. Tu jednak pojawia się drugi popularny błąd – oczekiwanie, że taką osobę się „po prostu spotka” albo że znajdzie się ją w miejscu, gdzie popularnie szuka się kogoś na randkę, a nie w miejscu, w którym taki pasujący nam partner mógłby faktycznie przebywać. Warto więc zadać sobie pytanie „Kim byłby dobry partner dla mnie i gdzie taka osoba bywa na co dzień? Jak mogę ją spotkać?”.

Jakie są najczęstsze błędy popełniane w związkach i jak ich unikać?

Brak komunikacji będzie zdecydowanie na pierwszym miejscu i tak naprawdę będzie też przyczyną większości innych problemów. Ludzie potrafią przez lata unikać poruszania trudnych czy bolących ich kwestii, bojąc się, że urażą partnera, albo po prostu chcąc uniknąć nieprzyjemnych emocji, które takie dyskusje potrafią wzbudzić. Problem w tym, że to jedynie pogarsza problem. Zdrowy związek to nie taki, w którym nie ma konfliktów. To związek w którym konflikty prowadzą do aktywnych prób naprawy sytuacji przez partnerów.

Zobacz także: jak radzić sobie w związku z maminsynkiem?

Co zrobić, gdy związek przeżywa kryzys? 

Może będę się nieco powtarzać, ale rozmawiać, komunikować się. Warto przy tym dbać o to, żeby mówić o swoich potrzebach i odczuciach, oraz szukać możliwości zmiany sytuacji. Najgorsze co można w takiej sytuacji zrobić, to próbować ustalić, kto jest winny kryzysowi. To może dać chwilowe poczucie triumfu dzięki poczuciu „ja jestem tą pokrzywdzoną stroną”, ale generuje znaczny ładunek rozżalenia i niechęci, który będzie sabotował dalsze próby naprawy związku.

Czy można jakoś ocenić, w którym momencie należy się poddać i zakończyć związek?

To zawsze kwestia indywidualna, nie ma jednego standardu, który można by odnieść do wszystkich. Jeśli jednak miałbym wskazać jedna rzecz, która powinna być wyraźnym sygnałem alarmowym, to brak chęci drugiej osoby do zmiany. Jeśli to my ciągle musimy się zmieniać, druga osoba nie dostrzega w sobie problemów, albo zgadza się na zmianę, ale nie próbuje wykonać ustalonych działań w tym kierunku, to mamy problem.

Rozstanie to zwykle bolesny moment dla obu stron. Jak bezpiecznie przez nie przejść?

Na początku warto dać sobie trochę czasu i oprzeć się na bliskich osobach – rodzinie, przyjaciołach. Pewien okres dochodzenia do siebie po rozstaniu jest zdrowy i naturalny. Problemem może być, jeśli dochodzenie do siebie przeciąga się w czasie. Wtedy warto uświadomić sobie, że przyszłość, którą wyobrażaliśmy sobie z drugą osobą wcale nie musiała być różowa i pomyśleć o tym, jak sami możemy ulepszyć sobie  lepszą przyszłość, już bez byłego/byłej.

Na koniec chciałam zapytać, o czym bezwzględnie powinni pamiętać czytelnicy, którzy dążą do zbudowania szczęśliwego związku?

Powinni pamiętać, że związek ma zwiększać nasze szczęście, ale nie powinien być jego warunkiem. Jeśli nie potrafimy być szczęśliwi sami, nie będziemy też zbyt szczęśliwi w związku, dlatego warto najpierw zadbać o swoje poczucie szczęścia poza relacją, a dopiero potem szukać kogoś bliskiego.

 Dziękuję.

Artur Król – psycholog, coach oraz trener rozwoju osobistego i zmiany osobistej. Autor kilku książek (m.in. wydanych w serii Samo Sedno poradników Jak zbudować szczęśliwy związek? oraz Pewność siebie. Kompletna strategia wykorzystania własnego potencjału). Prowadzi sesje indywidualne oraz szkolenia dla firm, wykorzystując stworzone przez siebie metody BeyondNLP i Dynamic Mindscapes.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/04.07.2013 13:38
Miejmy nadzieje że pomoże ;)