POLECAMY
Paulina Płatkowska i Agnieszka Jeż

Autorki powieści dla kobiet „Marzena M.", „Ciasteczko z wróżbą, „Nie oddam szczęścia walkowerem” i „Szczęściary". Dla Polki.pl piszą felietony w formie maili do przyjaciółki.

Powieściowa Jagoda zawodowo odpowiada na listy czytelniczek na łamach kobiecego pisma. Jej przyjaciółka Malina, z którą wymieniają maile, także często odruchowo zwraca się do niej z prośbą o różne życiowe porady - od modowych przez wychowawcze po zupełnie intymne. Tę samą formę korespondencji prezentujemy na Polki.pl w cyklu felietonów „Mail do przyjaciółki"

Zamek, książę, dziewczyna z ludu, karoca… No takie rzeczy to tylko w książkach! I w Windsorze
Zamek, książę, dziewczyna z ludu, karoca… No takie rzeczy to tylko w książkach! I w Windsorze
Celebryci też się żenią, jasne, ale tu, w Windsorze, dochodził jeszcze element bajkowości. Zamek, książę, dziewczyna z ludu, karoca… No takie rzeczy to tylko w książkach! Czyż nie po to właśnie czytamy baśnie? By w wyobraźni, wraz z bohaterami, przeżyć to, co nam się nigdy w życiu nie przytrafi. To jest tak odległe, nierealne, że nawet zazdrość nie bierze nas we władanie – po prostu przeżywamy czyste emocje – bohaterów i swoje. Czytaj więcej
Wyglądają jak aniołki, ale pozory mylą! Dlaczego dziewczynki są dla siebie takie wredne?
Wyglądają jak aniołki, ale pozory mylą! Dlaczego dziewczynki są dla siebie takie wredne?
Dziewczynki w podstawówce potrafią być podłe, wredne, dwu- (i więcej!) -licowe; dręczą się nawzajem w wysublimowany sposób, prowadzą rozliczne wojenki podjazdowe. Dlaczego piszę tylko o dziewczynkach? Bo z moich obserwacji wynika, że chłopcy z reguły załatwiają konflikty w prostszy, szybszy i efektywniejszy sposób: pyskówką, rękoczynem – szybkim ustaleniem hierarchii i powrotem do stanu pokoju. Czytaj więcej
„Doświadczałam koszmaru, który z pewnością nie służył regeneracji ani ukojeniu”. Matki wspominają pobyt w szpitalu po urodzeniu dziecka
„Doświadczałam koszmaru, który z pewnością nie służył regeneracji ani ukojeniu”. Matki wspominają pobyt w szpitalu po urodzeniu dziecka
Odczucia co do pobytu w szpitalu już po urodzeniu dziecka zawsze miałam takie same: uciekać, uciekać jak najszybciej. O ile bowiem poród, jak wyczerpujący by nie był, przebiegał w warunkach kameralnych, w sali brzoskwiniowej, miętowej czy waniliowej, z mężem u boku, to potem zawsze doświadczałam koszmaru, który z pewnością nie służył regeneracji ani ukojeniu. Czytaj więcej
„Katolickie tradycje świąteczne są rabunkowe!”. Dlaczego?
„Katolickie tradycje świąteczne są rabunkowe!”. Dlaczego?
Potem przychodzi maj – czas komunii. A do komunijnego wystroju tak uroczo wyglądają konwalie, prawda? Najlepiej te leśne – bo pachną. Co? Że pod ochroną? Oj, bez przesady, przecież biorę tylko jeden bukiecik. A że każdy chce mieć swój bukiecik – czy to mój problem? Dlaczego tak rzadko widujemy piękne czerwone owoce konwalii? Ano, bo biedne kwiatki, przez tę naszą przeklętą sympatię, prawie nigdzie nie doczekują owocowania. Czytaj więcej
„Majstrowanie przy dzietności”. „Olimpiada płodności”. „Pseudoszlachetne gesty”. Matki oceniają program rządu - Mama plus
„Majstrowanie przy dzietności”. „Olimpiada płodności”. „Pseudoszlachetne gesty”. Matki oceniają program rządu - Mama plus
Kto powinien mieć dzieci? Ten, kto tego świadomie chce. Rodzicem zostaje się raz na zawsze, więc marchewka dyndająca na kiju rozrodczości to ryzykowna zachęta. Dodajmy do tego pośpiech, który stoi w sprzeczności z biologiczną potrzebą regeneracji po ciąży i karmieniu oraz nierówność wobec tego profitu – para może chcieć być w ciąży w przewidzianym ustawą terminie, ale natura jest wobec niej mniej łaskawa niż wobec innej pary. Olimpiada płodności, w której wygrywają najzdrowsi i najsprawniejsi. Przy okazji – jak tam wsparcie dla par, które muszą korzystać z technik wspomagania rozrodu, rządzie? Czytaj więcej
Niektórzy „zwykli ludzie” tyle zarabiają w dwa lata! O premiach polityków, które hojnie sobie przyznają
Niektórzy „zwykli ludzie” tyle zarabiają w dwa lata! O premiach polityków, które hojnie sobie przyznają
Premier, która sama przyznaje sobie nagrodę? Wstyd i obciach, zwłaszcza gdy wcześniej z ust mówiących, że to „się należało”, gładko płynęły frazesy o skromności, uczciwości i służeniu narodowi. Obsadzanie wszystkich możliwych państwowych stanowisk krewnymi i znajomymi Królika, choćby ich jedyną kompetencją było to, że potrafią się podpisać na liście płac – bezwstyd, chciwość i nieumiarkowanie. Decyzja, by wyszarpane społeczeństwu pieniądze teraz oddawać konkretnej instytucji charytatywnej – krystaliczny populizm. Czytaj więcej
Jak wygląda leczenie w Polsce? Nie tak jak powinno...
Jak wygląda leczenie w Polsce? Nie tak jak powinno...
Kiedy bakteria opiera się antybiotykom – jest się czego bać. A badania pokazują, że zarówno lekarze, jak i rodacy mają wiele za uszami. Szacuje się, że około 80 procent antybiotyków jest przepisywanych nieprawidłowo! Na przykład 70 procent chorych z infekcją górnych dróg oddechowych dostaje receptę na antybiotyk, choć wskazania ma zaledwie 15 procent! Polak więc antybiotyków nadużywa – średnia roczna na głowę to 24 dawki dobowe, a zatem 4 pełne cykle leczenia! Pełne teoretycznie, bo nawet jeśli diagnoza i zalecenia słuszne, to z ich przestrzeganiem była różnie – jak już chory poczuje się lepiej, to antybiotyk odstawia – błąd, który się zemści. Czytaj więcej
Święta, święta... A po świętach zostanie niesmak, niekoniecznie związany z obżarstwem. I obrażone miny w drodze do domu
Święta, święta... A po świętach zostanie niesmak, niekoniecznie związany z obżarstwem. I obrażone miny w drodze do domu
Przy niejednym stole Polacy będą świętować podzieleni zamiast pojednani. By przekonać jedni drugich do swoich racji, wytoczą najcięższe działa. Będzie więc o niehandlowych niedzielach i niedzielnym handlu dewocjonaliami, o księdzu Stańku, co życzył Papieżowi rychłej śmierci, o księżach pedofilach, o godnym pożałowania życiu chorych dzieci i ich rodziców, którym nikt nie pomaga, a już na pewno o nienarodzonych dzieciach, które powinny mieć prawo umrzeć w ramionach swej mamy, a także o tym, co czują płody. Czytaj więcej
Dlaczego księża i politycy mają decydować o tym, czy urodzisz ciężko chore dziecko?
Dlaczego księża i politycy mają decydować o tym, czy urodzisz ciężko chore dziecko?
Los matek dzieci ciężko upośledzonych to w naszym kraju gehenna. Wymaga od kobiet bohaterstwa – tak, to jest odpowiednie słowo. I biskupi (wespół z politykami) chcieliby bohaterskich Polek – swoje mankiety utrzymując w nieskazitelnej bieli. Nim zaczną gmerać przy dotychczasowej ustawie, niech pojadą do jednego z ośrodków rehabilitacyjnych. Niech choćby na jeden dzień odciążą matkę, przejmując od niej opiekę nad ciężko chorym dzieckiem. Czytaj więcej
Jutro kończę 40 lat. Boję się pożegnania z seksapilem i tak wielu innych rzeczy...
Jutro kończę 40 lat. Boję się pożegnania z seksapilem i tak wielu innych rzeczy...
Jutro kończę 40 lat. Czterdziestka to fatalne skojarzenia. Czterdziestka jest „rycząca”, desperacka, wywiera presję. Łatwo się ośmieszyć, usiłując wciąż się zachowywać jak młódka, jeśli jednak się zwracasz w drugą stronę, przypinają ci łatkę, że dziadziejesz. Czterdziestka każe szukać fałdek, zmarszczek i siwizny; skłania do podsumowań, czy to, co się dotąd w życiu osiągnęło, to coś wartościowego, czy nie. Czytaj więcej