Jak odróżnić napięciowy ból głowy od zatokowego?

Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie?

Chociaż wielu rodzicom trudno rozmawiać na temat seksu ze swoimi dziećmi, warto spojrzeć prawdzie w oczy: jeśli rodzic nie wprowadzi dziecka w zagadnienia związane z seksualnością, zrobi to kto inny. Pytanie tylko: kto? Dzieciaki z sąsiedztwa, młodzieżowe pisma – często niestety wątpliwej jakości, być może szkoła... Czy to aby na pewno dobry wybór? 
/ 23.09.2010 15:04
Jak odróżnić napięciowy ból głowy od zatokowego?

Żadne z powyższych nie zastąpi jednak tego, co mogą dać rozmowa i wsparcie rodzica. Jak ją zatem przeprowadzić i o czym pamiętać?

Temat tabu – czy aby na pewno?

Czy tego chcemy, czy nie, umysł współczesnego nastolatka zalewany jest falą bodźców o podłożu seksualnym. W gazetach, w marketach, na billboardach, w reklamach, w telewizji, w internecie – seks jest obecny w przestrzeni publicznej niemalże wszędzie. I raczej trudno będzie ten fakt zmienić. Warto więc stawić czoła przeerotyzowanemu światu i wspomóc dziecko w tej wędrówce – wędrówce przez wzloty i upadki, miłosne uniesienia i rozterki, i pierwsze doświadczenia, które zostawiają trwały ślad w pamięci. Tak trwały, że często rzutują na dorosłe, bardzo poważne i odpowiedzialne wybory człowieka.

Kilka porad dla cierpliwego rodzica

Jednych temat seksu krępuje bardziej, innych mniej. Niektórych w ogóle. W przypadku relacji rodzic – dziecko, najczęściej ta pierwsza strona jest skrępowana bardziej. Co wówczas? Jeśli pojawia się trudność w wyrażeniu swojego zdania lub w ogóle rozpoczęcia tematu, warto się do tego przyznać. Do tego, że odczuwa się to jako krępujące, że w swoim własnym, rodzinnym domu takich rozmów się nie przeprowadzało, etc.

Przykładowo: „Słuchaj, głupio mi o tym mówić i trochę krępuje mnie ten temat, ale chcę się podzielić z Tobą moją wiedzą. Chcę abyś był szczęśliwy – uniknął błędów moich lub innych osób, a wykorzystał to, co wydaje mi się być cenną wiedzą. Bardzo mi zależy, abyś mnie wysłuchał.”

Tematu nie należy jednak na siłę drążyć, jeśli dziecko nie chce o tym rozmawiać. Warto jednak zapewnić je, że w razie potrzeby jest się otwartym na kolejną rozmowę, na wysłuchanie, ewentualnie doradzenie czy zwykłą pomoc. ALE: pamiętaj, aby słowa dotrzymać!

Używaj konkretnych argumentów, nie wymuszaj

Problemem w rozmowach na tematy związane z seksem jest fakt, że wielu rodziców naciska na dzieci, wymuszając na nich dostosowywanie się do z góry ustalonych reguł i zasad. Problemem nie jest jednak to, czego te zasady dotyczą (np. zachowanie czystości przedmałżeńskiej), ale czemu mają służyć. Jeśli dorastające dziecko będzie traktowane poważnie i wyjaśni się mu na spokojnie swoje argumenty „za”, jest szansa że je zrozumie i przyjmie. Wymuszanie i narzucanie tego jako żelazną zasadę mija się z celem.

Spać czy nie spać – oto jest pytanie…

Według różnych danych statystycznych wiek inicjacji seksualnej obniża się z roku na rok. Wbrew obiegowym opiniom zjawisko to nie świadczy bynajmniej o większej świadomości młodych ludzi na temat własnej seksualności. Równolegle bowiem z roku na rok zwiększa się chociażby liczba rozwodów. Szukaj argumentów, nie wymuszaj.

Bez względu na zasady, przekazywane sobie z pokolenia na pokolenie, czy wartości religijne faktem jest, że młody wiek inicjacji seksualnej rozwojowi nastolatka nie sprzyja. A dzieje się tak chociażby dlatego, że motywacja u takiej osoby spada. Jeśli w krótkim czasie człowiek jest w stanie osiągnąć tak duży poziom endorfin jak to się dzieje w trakcie orgazmu, to motywacja do żmudnej i długiej nauki, czy jakiejkolwiek innej pracy, spada. Młodemu człowiekowi po prostu nie chce się uczyć, pracować i wkładać wysiłek w jakiekolwiek angażujące zajęcie, które nie przyniesie tak szybkiego i intensywnie gratyfikującego efektu, jak seks. I właśnie to warto wyjaśnić swojemu dziecku zanim zacznie porównywać historię swojego życia z kolegami/koleżankami z klasy, odliczając dni do odbycia pierwszego stosunku.

Polecamy: Hormony a seks

Seks nakłada różowe okulary

Kolejnym argumentem za powstrzymaniem się od współżycia w młodym wieku jest niedojrzałość emocjonalna i społeczna. Jeśli młody człowiek rozpoczyna życie seksualne nie osiągając dojrzałości do miłości – rozumianej jako oddanie siebie drugiej osobie, dbania o jej dobro, pragnienie bezinteresownej pomocy, wsparcia, akceptacji tej osoby takiej, jaką jest (pomimo jej wad, a nie za zalety) – wówczas seks może stać się narzędziem do rozładowywania napięcia, do traktowania drugiego człowieka instrumentalnie, do zamknięcia się na głęboką relację z drugim człowiekiem w przyszłości.

Oczywiście „może”, nie „musi”. Warto jednak i takiego argumentu użyć w rozmowie z dzieckiem. Zanim dojrzeje i wyrobi sobie własne zdanie na ten temat, pozwól mu poznać Twój punkt widzenia i przyjrzeć się mu. Niech zadaje pytania, niech wątpi – daj mu szansę wyboru. Jeśli dziecko poczuje się wolne, chętniej otworzy się na Twoje argumenty.

Polecamy: Jak pokochać siebie?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/27.11.2010 17:38
są różne tematy poruszane.Od pozycji seksualnych(często młodzi chłopcy sugerują się filmami pornograficznymi i frustruje ich to że czasem coś nie wychodzi albo partnerce coś nie odpowiada)po rodzaje antykoncepcji czy nawet imprezy.Często pyta mnie też o moje zdanie na różne tematy.Oczywiście i tak zrobi co chce ale mobilizuje go to do refleksji.Ważna jest szczerość.Nam dorosłym wydaje się że dla "dzieci" niektóre tematy są zabronione,a tymczasem nasze dzieci dorastają .Nastolatkowie też uprawiają sex.Trzeba ich w tym rzetelnie uświadomić a nie zabraniać.Każdy ma przecież swoje potrzeby.Trzeba tylko takiego nastolatka odpowiednio uświadomić,abyśmy zbyt wcześnie nie zostali dziadkami.
/12.10.2010 08:00
[quote=magdam82k] Oczywiście że otwarcie.Ja z synem mojego męża mam lepszy kontakt niż jego matka i to do mnie przychodzi po porady na temat seksu i antykoncepcji.Niestety nie każdy potrafi otwarcie rozmawiać o tych sprawach. [/quote] To super, ze masz z nim tak dobry kontakt. a z drugiej strony: fajnie, ze chce tak z toba rozmawiac :) o co najczesciej pyta?
/11.10.2010 22:04
Oczywiście że otwarcie.Ja z synem mojego męża mam lepszy kontakt niż jego matka i to do mnie przychodzi po porady na temat seksu i antykoncepcji.Niestety nie każdy potrafi otwarcie rozmawiać o tych sprawach.
POKAŻ KOMENTARZE (4)