majtki, bielizna, suszenie, pranie, higiena/fot. Fotolia/Edipresse fot. Fotolia

Fetyszyzm majtkowy – kogo podnieca używana bielizna?

Do niedawna w Japonii można było kupić w ulicznych automatach… dziewczęce używane majtki, do których dołączone było zdjęcie właścicielki bielizny. Zanim wpadniemy w oburzenie, sprawdźmy, dlaczego Japończycy tak często fantazjują o nastolatkach i dlaczego jednym z najpopularniejszych fetyszy w tym kraju są używane figi.
majtki, bielizna, suszenie, pranie, higiena/fot. Fotolia/Edipresse fot. Fotolia

Używane… majtki z automatu

Jeszcze w latach 90. na ulicach Tokio można było zobaczyć urządzenia wyglądające jak popularne automaty z napojami lub słodyczami. Można było w nich kupić… dziewczęce figi – w dodatku już używane.

Procederu tego zakazano dopiero w 2004 roku, ale w Japonii nadal funkcjonują sklepy, gdzie można kupić tak osobliwy fetysz. Skąd pomysł, by sprzedawać coś, co w większości kultur jest tak osobiste i intymne, a jednocześnie bezwartościowe?

W Japonii seks z nieletnią (pedofilia) jest zakazany. Dopuszcza się jednak – tak jak w wielu innych krajach – seks z kobietą przebraną w dziewczęcy strój: szkolną spódniczkę, podkolanówki czy… zużyte majtki nastolatki. Takie figi, kupione za równowartość 20 dolarów, mają służyć jako element fantazji mężczyzny, dla którego majtki są po prostu fetyszem seksualnym.

Czym jest fetyszyzm majtkowy?

Fetyszyzm majtkowy – bo tak się on fachowo nazywa – polega na osiąganiu satysfakcji seksualnej poprzez specyficzny bodziec – majtki. Niezależnie od rodzaju bielizny (figi, stringi) fetyszystę pobudza ich widok i/lub zapach. Może podniecać się, trzymając bieliznę w dłoni, wąchając ją lub podziwiając na kobiecie.

Sklepy burusera – fantazja o bieliźnie nastolatki…

W Japonii popularne są tzw. sklepy burusera, gdzie można kupić używane dziewczęce majtki.

Nazwa „burusera” pochodzi od słów „burumaa” – majtki – i „sera” – słowa pochodzącego od „seeraa fuku” oznaczającego strój marynarski. Nietrudno się domyślić, że nawiązuje przez to do tradycyjnego ubioru japońskiej uczennicy, który swoim wyglądem przypomina strój marynarza.

Co ciekawe, w takich sklepach można również kupić inne elementy stroju – dziewczęce spódniczki, podkolanówki czy bluzeczki. Do danej części garderoby często dołączona jest fotografia przedstawiająca… jej właścicielkę.

Japońskie nastolatki często sprzedają fetyszystom swoje ubrania (najczęściej majtki) za pośrednictwem telefonu lub specjalnych stron internetowych.

Co szokujące, w Japonii daje się zauważyć rozkwit fetyszu „buruma” w różnych wariantach: popularne są zarówno filmy pornograficzne typu soft, w których udające nastolatki modelki ćwiczą na WF-ie w skąpych strojach, jak i hard – ostry seks z kobietami przebranymi za dziewczynki. Możemy się tylko zastanawiać, gdzie jest granica i czy taki fetysz nie zahacza już o pedofilię?...

Feeders - chorobliwa fascynacja otyłością

Skąd się wziął fetyszyzm majtkowy w Japonii?

Uważa się, że fetyszyzm majtkowy wiąże się z dość specyficznym w Japonii modelem małżeństwa: kobieta nie ma nic do powiedzenia, a mężczyzna decyduje o wszystkim.

Wbrew pozorom nie jest to tak doskonała sytuacja dla panów, jak może się wydawać, ponieważ typowy Japończyk często nie ma się komu wyżalić, nie ma prawa do gorszych dni czy porażki. Ciężko mu także zadowolić żonę, która niby nie mówi, czego oczekuje, ale przecież wiadomo: trzeba się pokazać, być lepszymi niż sąsiedzi, przydałby się samochód, lepsze mieszkanie…

Mężczyźni w Japonii często więc – przynajmniej w świecie fantazji – poszukują wesołej, wiecznie zadowolonej nastolatki, której niewiele potrzeba do szczęścia…

Nekrofilia – seksualny pociąg do zwłok