Nowa moda w fitnessie - ćwiczenia z mieczami

Jeśli kochasz „Kill Billa” i dbasz o linię, Forza to idealny trening dla ciebie…
/ 18.08.2010 09:21

Jeśli kochasz „Kill Billa” i dbasz o linię, Forza to idealny trening dla ciebie…
 

Stworzona przez Włoszkę, Ilarię Montagnani, ta nowoczesna gimnastyka bierze źródło w samurajskiej sztuce walki. Tyle, że tutaj nie chodzi o agresję ani zabijanie chińskiej mafii, ale o kształtowanie sylwetki i spalanie ogromnych ilości tłuszczu. Szacuje się, że podczas sesji Forzy uczestnicy tracą ok. 300 - 500 kalorii.

Montagnani przez dziesięć lat zgłębiała techniki Kendo i Aikijujitsu, aby w końcu opracować dla kobiet program fitness, który nie jest nudny, nie wyczerpuje jak aerobik, a daje świetne efekty. O ile nie zrobimy sobie przypadkiem krzywdy.

Naturalnie, nikt nie ćwiczy z prawdziwymi mieczami, ale z drewnianymi atrapami. Tak naprawdę, dla potrzeb treningu można zaadaptować metrowy kij od szczotki. Tą to bronią uczymy się zadawać ciosy i pchnięcia, wykonując przy okazji wypady, kucnięcia i całe choreograficzne układy. W efekcie rusza się cały tułów, pracują mięśnie, wyrabia zmysł koordynacji i kontroli. Ciągłe unoszenie, machanie i siekanie mieczem to lepszy fitness niż jednostajne pompki czy aerobik.

Ponadto podkreśla się walory psychologiczne Forzy. Każdej kobiecie świadomość opanowywania ciosów mieczem samurajskim dodaje wiary w siebie i pewności. Azjatyckie sztuki walki są przy tym pokrewne systemom medytacyjnym, w których skupić się trzeba na oddechu, na pojedynczym ruchu, na danym momencie. To świetne odprężenie i zapomnienie od codziennych kłopotów. No i czyż nie jest przyjemnie wyobrazić sobie siebie w roli samurajskiego wojownika?

Jeśli zachęciły was obietnice Forzy, to nie pozostaje nic innego, jak znaleźć odpowiednio długi drąg i przestrzeń, gdzie nie grożą stłuczone naczynia i zacząć gimnastykę od podstaw…

Każdy z poniższych ruchów powtarzamy przez 15 razy, a między kolejnymi robimy chwilę przerwy. Cały trening powinien zająć koło kwadransu.

1. Łapiemy miecz oburęcznie, z 10-centymetrowym odstępem między dłońmi - prawa na wierzchu. Stopy razem, ręce lekko ugięte - unosimy miecz ponad głowę. Wykonujemy krok naprzód lewą stopą i jednocześnie wykonujemy cios w dół, aż ostrze dojdzie do poziomu talii. Powracamy do pozycji startowej i powtarzamy 15 razy a potem 15 na drugą nogę.Ponadto podkreśla się walory psychologiczne Forzy. Każdej kobiecie świadomość opanowywania ciosów mieczem samurajskim dodaje wiary w siebie i pewności. Azjatyckie sztuki walki są przy tym pokrewne systemom medytacyjnym, w których skupić się trzeba na oddechu, na pojedynczym ruchu, na danym momencie. To świetne odprężenie i zapomnienie od codziennych kłopotów. No i czyż nie jest przyjemnie wyobrazić sobie siebie w roli samurajskiego wojownika?

Jeśli zachęciły was obietnice Forzy, to nie pozostaje nic innego, jak znaleźć odpowiednio długi drąg i przestrzeń, gdzie nie grożą stłuczone naczynia i zacząć gimnastykę od podstaw…

Każdy z poniższych ruchów powtarzamy przez 15 razy, a między kolejnymi robimy chwilę przerwy. Cały trening powinien zająć koło kwadransu.

  1.  
  2. 2. Zaczynamy jak wyżej, ale tym razem robimy noga wielki wykrok, aż uda znajdzie się na poziomie równoległym do podłogi. W tym samym czasie wykonujemy cios, ponownie do poziomu talii. Powtarzamy po 15 razy na obie nogi.
  3.  
  4. 3. Stajemy z nogami na szerokości ramion. Miecz trzymamy przed sobą, bliżej prawego ramienia, z ostrzem wystającym za plecy. Obracamy biodra i ramiona w lewo wykonują poziomy cios, równolegle do podłogi, z ostrzem na wysokości oczu. Kończymy, gdy dolna dłoń na rękojeści dotknie pachy. Powtarzamy 15 razy, również na drugą stronę, po zmianie rąk.
  5.  
  6. 4. Stopy ponownie złączone, miecz w ugiętych rękach, dłonie obok lewego biodra a miecz wyciągnięty z przodu przed nami wzdłuż linii ciała. Robimy wypad prawą nogą, aż udo będzie równoległe z podłogą pchając mieczem w przód jakbyśmy chcieli dźgnąć. Wracamy do pozycji początkowej. Po 15 razy na każdą nogę.

 

Fot. mensfitness.com, yachigusaryu.com, myupperwest.com