Pożar na marszu niepodległości fot. ONS.pl

Na Marszu Niepodłegłości podpalono mieszkanie. Właściciel żąda przeprosin od organizatorów

Organizatorzy marszu zaczęli w okna mieszkań rzucać racami tylko dlatego, że w oknach wisiały symbole Strajku Kobiet i mniejszość LGBT.
Małgorzata Machnicka / 11.11.2020 19:40
Pożar na marszu niepodległości fot. ONS.pl

Stowarzyszenie Marszu Niepodległości z Robertem Bąkiewiczem zignorowało decyzję prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i zorganizowało Rajd Niepodległości. 

Marsz Niepodległości 2020 i liczne starcia z policją

Do zmotoryzowanych uczestników dołączyli również piesi. Marsz szybko przerodził się w nielegalne zgromadzenie, które próbowała opanować policja. 

Podczas marszu doszło do wielu starć manifestujących z policjantami m.in. na błoniach Stadionu Narodowego i przy rondzie de Gaulle'aUczestnicy dopuścili się licznych akcji agresji i wandalizmu m.in. rzucali kostką brukową i kamieniami w przechodniów i funkcjonariuszy a także zdewastowali jeden z salonów Empik.

Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji Sylwester Marczak poinformował, że kilku funkcjonariuszy zostało rannych po starciach z chuliganami.

W celu przywrócenia porządku publicznego, w ramach obowiązującego prawa prowadzone są działania pododdziałów zwartych policji. Kilku policjantów zostało rannych. Wykorzystywane są środki przymusu bezpośredniego w tym gaz pieprzowy i w indywidualnych przypadkach broń gładkolufowa - napisał na Twitterze Sylwester Marczak.

Na Marszu Niepodległości podpalono mieszkanie

W pewnym momencie uczestnicy marszu zaczęli rzucać racami w balkony i okna mieszkań przy Al. 3 Maja tylko dlatego, że wisiały w nich transparenty i flagi wspierające Strajk Kobiet oraz mniejszość LGBT.

W jednym z mieszkań wybuchł pożar. Z relacji świadków zdarzenia wynika, że spowodowała to raca, która miała trafić w okna mieszkania powyżej, gdzie wisiały wcześniej wspomniane symbole. Strażakom szybko udało się opanować ogień. 

Super Express dotarł do właściciela mieszkania. Pan Stefan Okołowicz to wybitny znawca twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza. W jego mieszkaniu znajdowało się wiele bezcennych reprodukcji dzieł artysty i zdjęć. 

Jak informuje Super Express, gdy poszkodowany przybył do mieszkania, był załamany. W rozmowie przekazał kilka gorzkich słów, które skierował w stronę stowarzyszenie Marszu Niepodległości.

Oczekuję przeprosin od Bąkiewicza, organizatora marszu - powiedział pan Stefan Okołowicz.

Źródło Super Express.

Więcej najświeższych informacji:
Z powodu koronawirusa grozi nam III wojna światowa?
Profesor Flisiak komentuje skuteczność szczepionki na koronawirusa
Szef MEN: trzeba przygotować się na kolejne miesiące zdalnej edukacji

Tagi: pożar, marsz