zastraszanie w szkole fot. Adobe Stock

10-latka próbowała popełnić samobójstwo. Wszystko przez znęcające się nad nią rówieśniczki

To przerażające, do czego może doprowadzić hejt i prześladowanie w szkole. Matka ku przestrodze podzieliła się dramatyczną historią swojej córki.
Małgorzata Germak / 16.11.2018 13:20
zastraszanie w szkole fot. Adobe Stock

Horror trwał 12 tygodni. Była bita, szarpana i wulgarnie wyśmiewana. Nie chciała chodzić do szkoły. Interwencje matki nic nie dały. W końcu 10-letnia Lilly-Jo nie wytrzymała i nałykała się tabletek. Na szczęście na czas trafiła do szpitala.

Rówieśnicy nazywali go „pedziem”. Popełnił samobójstwo. „To zmowa, nikt nie poniósł kary”

Jess Brown z Wielkiej Brytanii podzieliła się na Facebooku dramatyczną historią swojej córki. Ma nadzieję, że da ona komuś do myślenia i przestrzeże innych rodziców.
10-letnia Lilly próbowała się zabić. Wylądowała w szpitalu, gdy przestała jeść i zaczęła łykać tabletki. Dziewczynka przez kilka miesięcy była zastraszana i prześladowana przez swoje rówieśniczki ze szkoły.

W rozmowie z „Daily Mail” matka wyznała, że codziennie musiała namawiać córkę, by poszła do szkoły. Rozmawiała też z nauczycielami, żeby rozwiązać sytuację prześladowania Lilly. Podobno nic nie udało jej się zdziałać.

Nad dziewczynką regularnie znęcały się koleżanki. Była ciągnięta za włosy, uderzana o szafki, popychana, wyśmiewana i wyzywana.
„Skonfrontowałam się z rodzicami uczennic, które znęcały się nad moją córką, ale oni tylko zaśmiali mi się w twarz” – mówi pani Brown.

Dziewczynka już nie mogła dłużej wytrzymać tej sytuacji. Chciała odebrać sobie życie.
„Myślałam, że moja córka umrze” – wyznała, gdy 10-latka trafiła do szpitala po tym, jak nałykała się tabletek. „Lekarze powiedzieli, że gdyby trafiła do szpitala później, mogłaby nie żyć”.

Widok mojej córeczki w dniu jej 10. urodzin w szpitalu po próbie samobójczej złamał mi serce
– wyznaje matka Lilly.

Kobieta ma wielki żal do szkoły, że nikt nic z tym nie zrobił. A 10-latka jest tak przerażona, że nie chce tam wrócić. Teraz jej stan jest stabilny, nadal znajduje się w szpitalu, gdzie otrzymała wsparcie psychologiczne.

Podobno po nagłośnieniu sprawy dyrekcja oświadczyła, że podjęli w szkole działania zgodnie z odpowiednimi zasadami i procedurami i że poważnie traktują oskarżenia o zastraszanie.

Czytaj też:Zaginęły dwie nastolatki. Policja prosi o pomoc w poszukiwaniachKoszmar trwał latami. Gwałcona przez ojczyma, zaszła w ciążę i urodziła córkę. Teraz grozi jej 20 lat więzienia

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)