Agnieszka Popielewicz zadebiutowała w roli panny młodej
WIDEO…
Ślub znanej prezenterki i gwiazdy Polsatu Agnieszki Popielewicz z Mikołajem Witem odbył się w podwarszawskiej miejscowości Biała Rawska. Była suknia z trenem i przepięknym długim welonem, czerwony dywan i mnóstwo fotoreporterów.
MWmedia
Agnieszka Popielewicz zadebiutowała w roli panny młodej
WIDEO…
MWmedia
Podobnie jak wybór Agnieszki Popielewicz. Czy nie uważacie, że bukiet Agnieszki jest podobny do wiązanki Kamili Boruty? Kształ kulisty, biel przełamana barwnym akcentem do tego czarna wstążka...
MWmedia
Panna Młoda miała biały, prosty bukiecik ślubny z beżowymi akcentami
MWmedia
Druhny pojawiły się także w beżowych kreacjach, każda ma fason dopasowany do swojej sylwetki!
MWmedia
Jaguar pełnił funkcję ślubnego pojazdu
MWmedia
Wszyscy śpieszą na ślub, a tłum się przygląda
MWmedia
Na dziedzińcu kościelnym – czerwony dywan
MWmedia
Wejście do kościoła udekorowano żywymi kwiatami
MWmedia
W tak malowniczej scenerii Białej Rawskiej para wypowiedziała sakramentalne tak
MWmedia
Tren sukni był długi, ale jeszcze dłuższy był welon
MWmedia
Kim jest Mikolaj Wit? To kierownik produkcji stacji Polsat
MWmedia
Prezenterkę do ołtarza poprowadził tradycyjnie ojciec, towarzyszyły im dziewczynki sypiące kwiatki oraz trzymające welon sukni
MWmedia
Gorsetowa góra, tzw. bustier i dół z licznych falban - suknia zaprojektowana przez Wiolettę Piekut
MWmedia
Agnieszka Popielewicz z ojcem
MWmedia
Agnieszka i Mikołaj - świeżo upieczeni małżonkowie
MWmedia
Szczęśliwi i zadowoleni - już po wszystkim
MWmedia
Małżeński pocałunek
MWmedia
Oczywiście licznie zgromadzeni fotoreporterzy uwieczniali całą uroczystość. Wśród nich Agnieszka uchodzi podobno za dziewczynę, której nie przewróciło się w głowie.
Gratulujemy i życzymy wszystkiego dobrego na nowej drodze życia!
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.