Trzynasta opowieść

Dlaczego warto sięgnąć po „Trzynastą opowieść”? Żeby się przekonać, w jaką bzdurę wydawcy zainwestowali ponad milion dolarów. <
Kazirodztwo prowadzące do chowu wsobnego i wydawania na świat kolejnych szaleńców. Zmarłe bliźniaczki, które troją się w oczach. Do tego pożar, kilka morderstw, samobójstwo i pławienie się w odchodach na deser. Czyli kilka sezonów „Z Archiwum X” sprowadzone do jednego tomu. A wszystko to w imię miłości do książek.

Głównymi bohaterkami powieści Setterfield są kochająca czytanie antykwariuszka i popularna pisarka. Ta druga zasłynęła z wymyślenia sobie kilkudziesięciu życiorysów, jednak u progu śmierci chce wyznać prawdę. Szczegóły prawdziwej wersji – wyżej. Niestety, w zestawie do czytania brakuje pilota.
Na okładce znajdziemy za to zapewnienia, że chodzi o powrót do XIX-wiecznej powieści gotyckiej, o piękno i tajemnicę do kwadratu oraz wykoszenie „Cienia wiatru” z list bestsellerów. Daliśmy się nabrać i wykosiliśmy? No to bierzmy się do następnego hymnu na cześć literatury. Najlepiej stwórzmy go samodzielnie.

Marta Mizuro/ Przekrój

Diane Setterfield „Trzynasta opowieść”, przeł. Barbara Przybyłowska, Amber, Warszawa 2006
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)