Niech żyje Polska, Hura!

Ćwierć wieku temu działał sobie w Warszawie Klub Tfurców, czyli grupa młodych ludzi zafascynowanych fantastyką...
/ 19.02.2007 11:31
Ćwierć wieku temu działał sobie w Warszawie Klub Tfurców, czyli grupa młodych ludzi zafascynowanych fantastyką. Niektórzy są dziś autorami bestsellerów, jeden (Rafał Ziemkiewicz) ma nawet program w telewizji. Próby reaktywowania Klubu wypadły marnie, za to pierwszy tom jubileuszowej antologii – całkiem, całkiem.

Tytuł jest mylący, bo „Polski”, a tym bardziej „hura” w tomie jak na lekarstwo. Jeden Jarosław Grzędowicz podszedł do tematu poważnie, kreśląc wizję z czarnego snu Janusza Korwin-Mikkego i ustawiając kosmitów w tle. Reszta towarzystwa uciekła w parodię lub pisała swoje. Zwracają uwagę Jacek Drewnowski (z wstrząsającym tekstem o grudniu 1981 roku), Jacek Komuda i Tomasz Kołodziejczak. Aż przypominają się czasy, kiedy każdy numer „Fantastyki” był świętem, a każda książka sylwestrem. Tyle że fantastyka jest genialnym narzędziem do analizy historii i współczesności, a antologia z Polską w tytule, pełna skądinąd świetnych opowiadań, zdobywa się jedynie na orwellowskie fobie i wymijanie tematu. A żyjemy w czasach tak ciekawych, że prawie fantastycznych. Dla twórcy, a zwłaszcza tfurcy, milczenie jest niedopuszczalne.

Łukasz Orbitowski/ Przekrój

„Niech żyje Polska, Hura!” tom 1., Fabryka Słów, Warszawa 2006, s. 424
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)