Melonik wszech czasów

Profesor Filutek i wiele innych kapitalnych rysunków Zbigniewa Lengrena.
/ 29.11.2006 10:25
Ledwo brodą sięgałam ponad stół u babci na ulicy Woronicza, a już wyciągałam ze stosu świeżych gazet tę ulubioną z pewnym profesorem i jego pieskiem na ostatniej stronie.

Ilu pokoleniom towarzyszył niezmiennie profesor Filutek z „Przekroju”? Przez 50 lat jego czytelnicy starzeli się, grzybieli, robili się nudni, a Filutek nietknięty czasem miał ciągle ochotę płatać figle. Choć nosił staromodny melonik i laseczkę, miał kompleks łysiny i non stop ulegał urokom rozmaitych pań, to tak naprawdę zachował dziecięcą radość i marzył o puszczaniu statków w wannie. I nie zestarzał się ani trochę aż do dziś, kiedy możemy obejrzeć zbiór jego historyjek w albumie przygotowanym przez córkę Zbigniewa Lengrena. Filutek, samotny (nie licząc pieska) dziwak w typie Chaplina, zawsze odstawał od reszty ludzkości. I dzięki temu stał się absolutnie ponadczasowy. Jak widać, odtrutka na peerelowsko ujednolicany świat okazuje się skuteczna też w innych okolicznościach. A w dodatku pozostałe rysunkowe humoreski Lengrena wyglądają jak żywcem wyjęte z szacownego „New Yorkera”. Elegancka kreska i humor idealnie nadają się do powolnego smakowania. Zgodnie zresztą z maksymą Lengrena: „Cierpmy szybko i zażywajmy szczęścia powoli”.

Justyna Sobolewska/ Przekrój

Katarzyna Lengren „Zbigniew Lengren”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2006
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/29.11.2006 17:48
Witam, poszukuję księgarni z dużym asortymentem literatury angielskiej i hiszpańskiej, znalazłam w Internecie księgarnię buchwelt.pl - czy ktoś z Państwa korzystał z ich usług?