Wiesiołek a poród?

Jestem w 37 tyg. ciąży. Przeczytałam w internecie, że przyjmowanie wiesiołka w kapsułkach ułatwia urodzenie dziecka.

Wiesiołek a poród?

Jestem w 37 tyg. ciąży. Przeczytałam w internecie, że przyjmowanie wiesiołka w kapsułkach ułatwia urodzenie dziecka. Czy to jest prawda, czy olej z wiesiołka nie ma szkodliwego wpływu na dziecko oraz ewentualnie w jakich dawkach należy go zażywać?

Marta

Na temat wiesiołka wiem tylko tyle, że należy (jeśli jest taka potrzeba np. zleci lekarz) go stosować ostrożnie - nie był testowany pod kątem wpływu na organizm płodu w łonie kobiety ciężarnej. Nawet Zalecenia Farmakopei Brytyjskiej (wydawnictwo wyszczególniające wszystkie leki posiadające licencję w wielkiej Brytanii) wymieniają ten środek jako ten, który w okresie ciąży należy stosować ostrożnie (wtedy gdy jest taka potrzeba). A pierwszy raz słyszę, że wiesiołek ułatwia urodzenie dziecka - być może tak jest, ale jego przyjmowanie proszę omówić z lekarzem prowadzącym ciążę.

Pozdrawiam serdecznie

Celina Fręczko, położna

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
Gość We-Dwoje.pl/2 lata temu
Wiesiołek pomaga! Szyjka jest bardziej elastyczna i szybciej się rozwiera. Boli tak samo, ale poród przebiega szybciej i jakoś można to wytrzymać. U mnie poród (od pojawienia się pierwszych skurczy do momentu wyjścia dziecka) trwał 6 godzin. Na sali porodowej byłam tylko 45 minut. U każdego jest to pewnie indywidualna sprawa, ale nie ma się co bać wiesiołka. Ja brałam 3 razy dziennie po 2 kapsułki od 37 tygodnia ciąży (tak kazała mi moja położna, bo lekarz nie wiedział o tej metodzie). Pozdrawiam was mamuśki! :)
Gość We-Dwoje.pl/2 lata temu
Jestem w 39 tyg. ciąży. Od 26 tyg. ciąży chodzę do szkoły rodzenia w której położne nie dość, że prowadzą ciekawe tematy, to na dodatek zachęcaja nas do ćwiczeń, uczą nas oddychać przeponowo, podrzucać czyli oddychać w specjalny sposób podczas parcia oraz samego parcia. Wskazówki są bezcenne. Wśród nas są dziewczyny, które będą rodziły po raz drugi, i to czego dowiadują się teraz, stwierdzają, że nie dziwią się dlaczego ich pierwszy poród to trauma. Źle oddychały, w zły sposób parły. Mówią, że dopiero teraz przy drugiej ciąży wiedzą, jak to wszystko powinno wyglądać. Ale odeszłam od tematu. Nasze położne kazały nam przyjmować od pierwszego dnia 38 tyg. ciąży, kapsułki wiesiołka. W ulotce napisane jest doustnie, ale my aplikujemy je 3 razy dziennie po 2 kapsułki dopochwowo. Dzięki temu w pochwie wytwarza się śluz, który umożliwi szybkie prześliźnięcie się dziecka przez kanał rodny. Nie wiem, czy to efekt tych kapsułek, ale kilka koleżanek z grupy, urodziło w zaskakującym tempie. Pierwsze porody, a czas ich trwania to 3,5h - 4h. Ja co prawda jeszcze nie urodziłam, ale jeżeli jest taki patent, to dlaczego z niego nie skorzystać. Jak nie zadziała, trudno, ale później chociaż nie będę miała wyrzutów sumienia, że mogłam sobie pomóc. A jak zadział to będę szczerze zachęcała do tej metody. Położne mają z tym do czynienia na co dzień, więc skoro one same to polecają, to muszą mieć tego pozytywne skutki na położnictwie:)
Gość We-Dwoje.pl/4 lata temu
wplywa na gospodarke hormonalna, progesteron spada bo wypieraja go estrogeny.