Owen Wilson fot. ONS

Owen wrócił do domu

Owen Wilson został już wypuszczony ze szpitala do domu, tydzień po tym, jak próbował popełnić samobójstwo.
/ 03.09.2007 14:20
Owen Wilson fot. ONS
Gwiazdor "Wedding Crashers", który 26 sierpnia chciał się zabić, podcinając sobie żyły, powrócił w sobotę 1 września do swojego domu w Santa Monica. Nadal jednak znajduje się pod całodobową obserwacją.

Bliski znajomy aktora powiedział magazynowi "People": "Owen jest w złej formie psychicznej, ale cieszy się, że żyje. Wie, że był bliski śmierci i jest szczęśliwy, że został uratowany przed samym sobą. Teraz znajduje się w domu z ludźmi, którzy obserwują go 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu".

Umierający Owen Wilson (38 l.) został znaleziony przez swojego brata Luka, który natychmiast wezwał pomoc. Według pierwszych pogłosek Owen był wówczas pod wpływem silnych leków. Te plotki zostały jednak potem zdementowane przez prawnika aktora. W klinice w Los Angeles Owena odwiedzali rodzice, bracia i bliscy przyjaciele, w tym reżyser Wes Anderson.

Owen zaczął już przygotowywać się do pracy nad swoim nowym filmem "Tropic Thunder", w którym zagra razem z długoletnim przyjacielem Benem Stillerem.

MD
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)