Andziaks o doczepach: „Przez kilku fryzjerów zostałam skrzywdzona”

Blogerka opowiedziała o swojej batalii o gęste włosy po ciąży.
/ 20.04.2022 14:30

Andziaks znana jest z częstego promowania wielu produktów na swoich kanałach społecznościowych. Chodzi tu zwłaszcza o kosmetyki, a, odkąd została mamą, także akcesoria dla dzieci. Blogerka posiadająca ponad 600 tys. obserwujących jest łakomym kąskiem dla reklamodawców, dlatego regularnie testuje i poleca kolejne produkty i usługi, czym „inspiruje do kupna” swoje fanki.

Teraz opowiedziała o stylizacji włosów, na którą ostatnio się zdecydowała.

Andziaks o doczepach

Zapytana o swoje włosy, blogerka nie ukrywała, że zdecydowała się na przedłużanie, które pomogło jej zagęścić własne pasma osłabione po ciąży. 

— Właściwie nigdy nie musiałam nic z nimi robić, ale ciąża... Niestety te włosy poleciały. Przez kilku fryzjerów zostałam skrzywdzona i właśnie trafiłam do Anety — opowiedziała blogerka.

Mowa tu o Anecie Klinger, prowadzącej salon Royal Hair, który specjalizuje się właśnie w profesjonalnym doczepianiu włosów.

— Mam taśmy (...) Czuję się dobrze, w ogóle mi nie obciążają włosów, bardzo dobrze pracują z moimi włosami i będę nosić, dopóki nie odrosną — wyznała.

Ceny za przedłużanie pasmami na taśmach w salonie, z którego usług korzysta Andziaks, wahają się od prawie 500 do ponad 800 zł. Myślicie, że warto skorzystać?

Czytaj też:
Małgorzata Socha ukrywa swojego męża przed mediami? „Nie jest osobą publiczną i nie chce się pokazywać”
Sandra Kubicka o zerwanych zaręczynach. Wyznała, dlaczego odwołała ślub miesiąc przed ceremonią
Katarzyna Figura o relacji z Dodą: „Bywało różnie”

Tagi: blogerzy