Johnny Depp vs Amber Heard. Wyrok w "procesie dekady" fot. ONS

Johnny Depp vs. Amber Heard. Wyjaśniamy wyrok w „procesie dekady”

„Proces dekady” Depp vs. Heard oficjalnie się zakończył. Wyjaśniamy kto, dlaczego i ile wygrał oraz co oznacza wyrok wydany w najgłośniejszej sprawie sądowej ostatnich lat.
/ 02.06.2022 12:32
Johnny Depp vs Amber Heard. Wyrok w "procesie dekady" fot. ONS

Johnny Depp wygrał „proces dekady” o zniesławienie ze strony Amber Heard. Wyrok, w rzeczywistości, jest jednak znacznie bardziej skomplikowany. Tłumaczymy o co chodzi, dlaczego i ile musi zapłacić Amber Heard swojemu byłemu mężowi.

Spis treści:

  1. Johnny Depp vs. Amber Heard: wyrok
    Pozew Johnny'ego Deppa przeciwko Amber Heard
    Pozew Amber Heard przeciwko Johnny'emu Deppowi
  2. Ile musi zapłacić Amber Heard?
  3. Johnny Depp vs. Amber Heard - oświadczenie po wyroku

Proces Depp vs. Heard zakończył się 1 czerwca. W trwającej 7 tygodni sprawie sądowej zapadł w końcu wyrok, który wydała ława przysięgłych. Przypominamy, że Johnny Depp pozwał Amber Heard o zniesławienie, które miało mieć miejsce w napisanym przez nią artykule opublikowanym na łamach „The Washington Post” o tytule „Amber Heard: I spoke up against sexual violence –and faced our culture’s wrath. That has to change” („Sprzeciwiłam się przemocy seksualnej i spotkałam się z gniewem. To musi się zmienić”).

Były mąż Heard zażądał od niej 50 milionów rekompensaty za straty, które poniósł w wyniku oskarżeń (m.in. utraty lukratywnych kontraktów z Disneyem i Warner Bros). W odpowiedzi, Amber Heard wniosła o tzw. „kontrproces” o 100 milionów dolarów, w którym również domagała się odszkodowania za zniesławienie – tyle że ze strony Adama Waldmana, jednego z prawników reprezentujących jej eksmęża, którego słowa na temat aktorki zostały zacytowane przez brytyjski tabloid „The Daily Mail”.

Dlaczego to Depp został pociągnięty do odpowiedzialności za słowa Waldmana? Stało się to możliwe, dzięki udokumentowaniu, że prawnik, wypowiadając swoje słowa pod adresem Amber Heard, działał jako adwokat aktora i reprezentował jego osobiste zdanie w przestrzeni medialnej. Na czym polegał proces i dlaczego zapadł właśnie taki wyrok? Wyjaśniamy.

Johnny Depp vs. Amber Heard: wyrok

Aby orzec wyrok, ława przysięgłych musiała odpowiedzieć „tak” lub „nie” na serię pytań, których dotyczył cały proces. Ławnicy orzekali odrębnie na zarzuty Deppa wobec Heard i odrębnie na zarzuty Heard wobec Deppa (a właściwie Adama Waldmana). Proces dotyczył konkretnych trzech fragmentów artykułu Heard dla „The Washington Post” oraz trzech fragmentów komentarza Adama Waldmana na temat Amber Heard.

Pozew Johnny’ego Deppa przeciwko Amber Heard

Ze strony Heard, przedmiotami procesu były wyżej wspomniany główek artykułu oraz dwa zdania znajdujące się w środku tekstu.

Dwa lata temu stałam się postacią publiczną, reprezentującą kwestię przemocy domowej i poczułam z całą mocą wściekłość wymierzoną w kobiety, które mówią o tym głośno.

Heard nawiązuje tu ewidentnie do zarzutów o przemoc domową, które wygłosiła w maju 2016 roku składając pozew rozwodowy. Aktorka złożyła także wniosek o zakaz zbliżania się męża. Prawnicy Deppa uważają jednak, że zarzuty miały być dla Heard prawnym zabezpieczeniem dóbr materialnych, które mogłaby utracić w wyniku rozwodu. Wersję tę potwierdzają ujawnione wiadomości wysłane przez Paige Heard, matkę Amber, do Johnny’ego Deppa w maju 2016. Kobieta napisała, że zarzuty i prawny zakaz zbliżania się były „pomysłami prawników, nie Amber”. „Powiedzieli jej, że zostanie eksmitowana w przeciągu 30 dni, jeśli tego nie zrobi”, napisała Paige Heard.

W procesie została ujawniona także odpowiedź aktora. „Jeśli nie chciała wnosić o zakaz zbliżania się ani wysyłać do świata wiadomości, że jestem brutalnym damskim bokserem, to dlaczego poszła do sądu ze zdjęciami, na których wygląda na maltretowaną? To także moje życie, co sobie pomyślą moje dzieci i ich znajomi? Nie zasługuję na to, ani ja, ani one”, odpisał Depp.

Miałam rzadką przewagę, która pozwoliła mi zobaczyć, jak instytucje chronią mężczyzn oskarżonych o nadużycia.

Przy każdym z trzech zdań będących przedmiotem pozwu, ława przysięgłych miała orzec czy:

  • zdanie było fałszywe;
  • zdanie nosiło znamiona zniesławienia w odczuciu innych osób niż Deppa oraz czy było wygłoszone (w domyśle) na temat Deppa;
  • Amber Heard wypowiedziała je w złej intencji;
  • Amber Heard miała świadomość, że jej słowa są fałszywe.

Ławnicy orzekli twierdząco na każde z pytań, dotyczące każdego z cytatów umieszczczonych w artykule autorstwa Amber Heard. Oznacza to, że Johnny Depp nie tylko udowodnił przed ławą przysięgłych, że nie był sprawcą przemocy domowej, ale również, że jego była żona, ze świadomością nieprawdziwości swoich słów, zadziałała celowo na jego niekorzyść.

Pozew Amber Heard przeciwko Johnny’emu Deppowi

Ławnicy musieli odpowiedzieć na pytania dotyczące trzech fragmentów wypowiedzi Adama Waldmana:

Amber Heard i jej przyjaciele używają w mediach fałszywych zarzutów o przemoc seksualną jako miecza i tarczy, w zależności od swoich potrzeb. Wybrali niektóre z jej fałszywych „faktów” dotyczących przemocy seksualnej jako miecz, narzucając je opinii publicznej i panu Deppowi.

W drugim, prawnik aktora użył najwięcej detali rzekomej sytuacji:

Po prostu była to zasadzka, mistyfikacja. Wrobili pana Deppa, dzwoniąc na policję, ale pierwsza próba nie zadziałała (…) Więc Amber i jej przyjaciele rozlali trochę wina, narobili bałaganu i ustalili wspólne wersje wydarzeń w porozumieniu z prawnikami i rzecznikami, a następnie wykonali drugi telefon pod numer 911.

Waldman nawiązał tu do zdarzenia w maju 2016, kiedy Heard wezwała policję, aby zgłosić akt przemocy domowej. Funkcjonariusze jednak nie znaleźli na miejscu znamion popełnionego przestępstwa.

Osiągnęliśmy początek końca oszustwa pani Heard przeciwko Johnny'emu Deppowi.

W odróżnieniu od artykułu Amber Heard w „The Washington Post”, słowa Adama Waldmana traktują bezpośrednio i niezaprzeczalnie o aktorce. Prawnik jasno zarzucił tutaj Heard kłamstwo, tak więc pierwsza przesłanka za zniesławieniem była tu automatycznie spełniona.

Przy każdym z trzech zdań będących przedmiotem pozwu, ława przysięgłych miała orzec, czy:

  • Adam Waldman wypowiedział swoje słowa w roli osoby oficjalnie reprezentującej/działającej jako adwokat Johnny'ego Deppa;
  • czy zdanie zostało wypowiedziane na temat Amber Heard i zostało przeczytane/usłyszane przez kogoś poza Amber Heard;
  • czy zdanie było fałszywe;
  • czy zdanie było wypowiedziane w złej intencji.

Ława przysięgłych orzekła na korzyść Amber Heard jedynie w przypadku drugiego cytatu, który zawierał najwięcej detali (rozlane wino, celowe zrobienie bałaganu, osadzenie wykonania telefonu w czasie itd.). Im więcej faktów zarzucanych w oświadczeniu, tym większe prawdopodobieństwo zniesławienia. Jeśli którykolwiek z detali przedstawionych w wypowiedzi Waldmana okazał się być nieprawdziwy bądź nieprecyzyjnie przedstawiony, ława przysięgłych musiała uznać całe stwierdzenie za fałszywe.

W pozostałych dwóch cytatach, przysięgli orzekli, że, chociaż Adam Waldman świadomie i publicznie wyrażał zdanie w imieniu Johnny'ego Deppa ze złymi intencjami w kierunku Amber Heard, jego oświadczenie nie było fałszywe. Oznacza to, że ławnicy faktycznie uznali Heard odpowiedzialną za szerzenie fałszywych zarzutów wobec swojego byłego męża.

Ile musi zapłacić Amber Heard?

Ławnicy mieli także za zadanie wyznaczyć kwotę odszkodowania oraz zadośćuczynienia. Jedna z nich służy jako rekompensata za straty moralne, a druga – jako kara dla sprawcy i zadośćuczynienie dla ofiary zniesławienia. Zgodnie z wyrokiem, Amber Heard musi zapłacić Deppowi 10 milionów dolarów odszkodowania oraz 5 milionów dolarów zadośćuczynienia. Prawo stanu Virginia, w którym odbywał się proces, ogranicza jednak kwotę możliwego zadośćuczynienia do 350 tysięcy dolarów i taka właśnie suma została wyznaczona przez sędzię.

W efekcie, Amber Heard musi zapłacić Johnny’mu Deppowi 10 milionów i 350 tysięcy dolarów odszkodowania. Kwota ta zostanie jednak dodatkowo pomniejszona o 2 miliony dolarów, które ławnicy przyznali Amber Heard jako rekompensatę za zniesławienie przez Adama Waldmana w jednym z trzech zarzuconych przypadków. Oznacza to, że Depp, z początkowo żądanych 50 milionów dolarów, otrzyma jedynie nieco ponad 8.

Nie da się jednak ukryć, że wyrok jest przełomem w trwającej od lat batalii sądowej pomiędzy eksmałżonkami, która poskutkowała utratą lukratywnych zleceń przez Deppa .Mowa tu m.in. o roli w kontynuacji „Piratów z Karaibów” (Disney) oraz drugiej części „Fantastycznych Zwierząt” (Warner Bros.).

W 2020 roku Depp przegrał podobną sprawę w Wielkiej Brytanii, w której pozwał tabloid „The Sun” za nazwanie go „damskim bokserem”. Brytyjski wyrok był jednak orzekany przez sędziego, nie ławę przysięgłych. Dla niektórych było więc zaskoczeniem, że Depp wygrał proces w Stanach Zjednoczonych, biorąc pod uwagę, że powodowie stoją tam przed znacznie większym wyzwaniem w udowadnianiu zniesławienia osoby publicznej.

Johnny Depp vs. Amber Heard - oświadczenie po wyroku

Po ogłoszeniu wyroku, zarówno Depp, jak i Heard wydali własne oświadczenia.

"Sześć lat temu moje życie i życie mojej rodziny, moich najbliższych, a także życie ludzi wspierających mnie od lat w mgnieniu oka się zmieniło. Fałszywie zarzucono mi poważne przestępstwa na łamach mediów, co wywołało lawinę nienawistnych ataków, chociaż nigdy nie wniesiono przeciwko mnie oficjalnych zarzutów (…) Celem tej sprawy było ujawnienie prawdy, którą winien byłem swoim dzieciom i wszystkim, którzy nieprzerwanie mnie wspierali na przestrzeni ostatnich lat (…) Najlepsze nadal przede mną, ale rozpoczął się dla mnie w końcu nowy rozdział" – napisał Depp w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

W tym samym czasie, Heard oznajmiła, że wyrok jest dla niej „niewysłowionym rozczarowaniem”.

„Jestem zrozpaczona, że, pomimo wielu dowodów, nie byłam w stanie sprzeciwić się nieproporcjonalnej sile i wpływom mojego byłego męża”, napisała Heard.

Jednocześnie, aktorka, tak samo jak jej prawnicy w mowie końcowej, zarzuciła przysięgłym pominięcie kwestii wolności słowa.

„Jest mi smutno, że przegrałam tę sprawę. Ale jeszcze bardziej smutne jest poczucie, że utraciłam prawo, które myślałam, że posiadam jako Amerykanka – prawo do wyrażania się otwarcie i swobodnie”, podsumowała.

Czytaj też:
Amber Heard i Johnny Depp rozwodzą się
Johnny Depp po raz trzeci próbuje sprzedać swoją posiadłość we Francji. Co odstrasza kupców?
Johnny Depp wydał oświadczenie w sprawie rozwodu z Amber