Jest przyjacielem wielu z nas. Regularnie gości na ekranach naszych telewizorów, choć od jego odejścia minęły już 3 lata. Sitcom "Przyjaciele" sprawił, że odnosimy wrażenie, jakbyśmy dobrze znali nie tylko bohaterów, ale też aktorów, którzy się w nich wcielili. Matthew Perry, czyli serialowy Chandler, jest jednak najbardziej tajemniczą postacią spośród wszystkich. Bo za tym najzabawniejszym bohaterem kryją się prawdziwe ludzkie dramaty. O wielu już wiedzieliśmy. Ale nowy dokument na Netfliksie ujawnia kilka faktów, których do tej pory nie znaliśmy. Zostały one przedstawione przez siostrę Matthew, Mię, a także jego przyjaciół - tych z prawdziwego życia, nie z ekranu. I tym samym otrzymujemy prawdziwy obraz człowieka o wielu słabościach. Jakie tajemnice ukazuje serial Netflixa?
WIDEO…
1. Ślub Moniki i Chandlera był ważny nie tylko dla fanów serialu
Pamiętacie odcinek "Przyjaciół" pt. "The One with Ross's Wedding"? To właśnie w nim po raz pierwszy dowiadujemy się, że Monica i Chandler mają romans. Okazuje się, że było to wielkie wydarzenie nie tylko dla fanów serialu, ale przede wszystkim dla Matthew Perry'ego. Aktorowi bardzo zależało na tym, aby jego rodzina obejrzała ten odcinek. Był podekscytowany, że jego postać zmieni trochę charakter i stanie się nieco bardziej "dramatyczna".
Sam ślub bohaterów także był dla niego niesamowitym przeżyciem. Nagrywał go na przepustce z odwyku. Jak wspomina siostra aktora w dokumencie, rodzina i przyjaciele Matthew zdawali sobie sprawę, w jak trudnym jest położeniu i nie wiedzieli, co przyniesie przyszłość. Dlatego ślub Moniki i Chandlera mógł okazać się (i ostatecznie tak było) jedynym w jego życiu - to było bardzo symboliczne.
2. Wszyscy cieszyliśmy się na reunion, on przeżywał dramat
W 2021 roku został wyemitowany specjalny program "Przyjaciele: spotkanie po latach". Była to niesamowita niespodzianka dla fanów serialu, którzy stracili nadzieję, że ekipie uda się jeszcze spotkać razem na planie. Aktorzy przyjechali do hali produkcyjnej, gdzie odtworzo kultowe mieszkanie Moniki oraz kawiarnię Central Perk. Siedzieli, wspominali, śmiali się, ale Matthew Perry w tym czasie przeżywał prawdziwy dramat.
Aktor miał za sobą poważne problemy zdrowotne i naprawdę źle wyglądał, co później zostało mu wypomniane w internecie. Fani pisali z troską, ale dla niego i jego bliskich te komentarze były naprawdę trudne. Powrót na ekran był dla niego wyjściem ze strefy komfortu, co dla osoby uzależnionej zawsze jest pewną formą walki. Dziś, po obejrzeniu dokumentu, zupełnie inaczej patrzę na ten specjalny odcinek i już nie cieszy mnie tak jak dawniej.
3. Przyjaciele do końca - tak wyglądał pogrzeb Perry'ego
W 3. odcinku dokumentu dochodzimy do momentu śmierci Matthew Perry'ego oraz pogrzebu aktora. Jego siostra opowiedziała m.in. o tym, jak na pożegnanie przybyli Jennifer Aniston, David Schwimmer i pozostałe gwiazdy sitcomu. I muszę wam przyznać, że sama na tym fragmencie dokumentu zalałam się łzami.
Okazuje się, że każdy aktor najpierw podszedł do siostry Matthew i ją przytulił. Potem wspólnie, trzymając się za ręce, podeszli do trumny. Stali nad nią i płakali. Potem trumna została umieszczona w mauzoleum.
4. "Oby to nie był Kenneth"
Po śmierci Matthew Perry'ego ruszyło postępowanie sądowe, które miało wykazać, co tak naprawdę wydarzyło się w willi aktora i doprowadziło do jego odejścia. Zarzuty usłyszał m.in. wieloletni asystent gwiazdora, Kenneth Iwamas. O ile same informacje dotyczące sprawy były już udostępnione publicznie przed dokumentem, o tyle w serialu siostra Matthew opowiada o poczuciu zdrady i utracie zaufania do tego człowieka.
Mia i jej matka ufały Kennethowi. Cieszyły się, że wrócił na stanowisko asystenta Matthew i zajął się nim, gdy aktor wyszedł ze szpitala. Mia wspominała także, że sam Perry bardzo ufał Iwamasowi. Dziś siostra aktora krytykuje mężczyznę za to, że wiedział o substancjach przyjmowanych przez Matthew, nie przerwał tej sysutacji i nie poinformował o niej rodziny.
5. Połowę życia spędził na walce i przygarnął obcego pod swój dach
Jedną z najbardziej szokujących informacji w filmie była informacja o tym, ile lat Matthew Perry spędził w różnych ośrodkach, które miały pomóc mu z jego problemem. Ponad 30 lat i około 7 mln dolarów wydanych na leczenie. Daje nam to wyobrażenie o skali jego problemu.
Podczas tych wszystkich lat Matthew nawiązał wiele przyjaźni z ludźmi, którzy zmagali się z podobnymi problemami. Jednego z nich nawet zaprosił pod swój dach, gdy ten znajdował się w momencie największego kryzysu w swoim życiu. Aktor nie tylko zatem sam zmagał się z problemami, ale też starał się udzielać realnej pomocy ludziom w tej samej sytuacji.
Matthew Perry był uznawany za jednego z najzabawniejszych ludzi na świecie. Był kochany i podziwiany przez fanów z różnych zakątków globu. Sam jednak miał wiele kompleksów i za grosz miłości do siebie jako człowieka i aktora. Ta smutna historia pokazuje, że za wielkim uśmiechem mogą kryć się prawdziwe dramaty. I autobiografia Perry'ego oraz nowy dokument na jego temat są na to najlepszym dowodem.
Czytaj także:
- Oglądam „Przyjaciół”, bo tam nikt nie próbował naprawiać relacji. A i tak działały
- Nie żyje Tom Skerritt. Może nie kojarzysz nazwiska, ale jego role w tych filmach są niezapomniane
- "Mniej obcy" czy wciąż bardziej? Film o Borysewiczu pokazuje, że polski rock’n’roll to nie tylko pogo pod sceną