Lato dobiega końca, czas zatem rozpocząć kompletowanie garderoby na jesienne dni. W tym celu spoglądamy w stronę minionych fashion weeków, a przede wszystkim Copenhagen Fashion Week, który pokochały Polki. Przeglądając zdjęcia z wybiegów, musimy stwierdzić jedno – quiet luxury zdecydowanie jest już passe. Teraz stawiamy na teatralne przerysowania, tailoring oraz wyraziste kolory i printy – nawet w modzie biurowej. Wybrałam 7 największych trendów z fashion weeków, na które jesienią 2026 będziemy chciały stawiać wszystkie. Okazuje się, że główną rolę w tym sezonie będą grały dodatki.
WIDEO…
1. Żegnamy quiet luxury, witamy maksymalizm
Po kilku sezonach, gdy królował „cichy luksus”, teraz wracamy do mocnego wizerunku. Maksymalizm znów jest w modzie, co objawia się powrotem sukienek maxi, obszernych outfitów, ogromnych printów. Do tego przestajemy bać się charakterystycznych elementów, a hitem będą: cekiny, pióra, frędzle, koraliki, hafty czy metaliczne dodatki jak broszki itp.
Im więcej, tym ciekawiej. Aby jednak nie przesadzić, kluczowe są inspiracje. Tu warto sięgnąć po zdjęcia stylizacji z lat 20. To właśnie ta dekada charakteryzowała się połyskiem, dekoracyjnością i biżuterią w stylu Art Deco. Ważne, aby podkreślić swoją osobowość stylizacją i dodatkami, ale nie przesadzić z łączeniem ich na siłę.

2. Ladylike z twistem
Maksymalizm to jedno, ale nie zapominamy o kobiecych stylizacjach. Ladylike to styl oparty na świadomej kobiecości, w którym klasyczne elementy przenikają się z elementami, które dodają im seksapilu. Stąd ważne są takie elementy jak zaznaczona sylwetka, dopasowane żakiety, ołówkowe spódnice. Ale w tym sezonie kluczowe są dodatki: długie rękawiczki, małe torebki, które dodają im wyrazistości. Bo baza dla takich stylizacji jesienią 2026 jest nieoczywista.
Jeśli mała torebka, to w połączeniu z mocnym jeansem. Jak rękawiczki, tylko ze sportowymi elementami. Im bardziej nieoczywiste połączenie, tym lepiej. Szukając inspiracji, warto zajrzeć do kolekcji takich domów mody jak Dior, Chanel czy Balenciaga.

3. Struktury dodadzą ci charakteru
Fendi, Bottega Venet, Gucci i wiele innych domów mody w tym sezonie stawia na przerysowane futra. Modne będą także obszerne płaszcze i kurtki. Ale przy tym wszystkim nie warto zapominać o strukturach, które przy takich okryciach wierzchnich są kluczowe, aby proporcje nie zostały zaburzone.
Tym samym bawimy się materiałami i eksperymentujemy z krojami. Pod obszerny płaszcz zakładamy ołówkową spódnicę i obcisły top. Do długiej marynarki dopasowujemy bermudy. A zwężane spodnie przykrywamy długą spódnicą niczym na początku XXI wieku.

4. Tailoring i taliowanie, czyli wracamy do krawcowej
Pozostając na moment przy strukturach, nie możemy zapomnieć o tym, że znów coraz popularniejsze są wizyty u krawcowych. Kobiety dorosły bowiem do tego, aby przestać ubierać się w sieciówkach i stawiać na własne, oryginalne projekty.
Z tym też wiąże się powrót taliowania. Dopasowanie ubrania do konkretnej sylwetki jest tu kluczowe. Odchodzimy od oversize’ów na rzecz bardziej dopasowanych elementów garderoby – np. taliowanych marynarek. A jeśli mamy zamiar założyć coś luźniejszego, warto przepasać taki element garderoby np. apaszką.

5. Brązy są hot, ale tylko w połączeniu z mocnym odcieniem
W ostatnich sezonach, a przede wszystkim jesienią rok temu, absolutnym hitem był czekoladowy brąz. Płaszcze, buty, torby – wszystko miało właśnie ten odcień. Teraz jednak zaczynam nam się nudzić. Ale to nie znaczy, że nagle musimy wyrzucić wszystkie brązowe elementy garderoby. Co to, to nie.
Jeżeli masz czekoladową torebkę, zaszalej i zestaw ją np. z granatowym płaszczem i czerwoną apaszką. Granat i brąz to nowa wersja quiet luxury, a apaszka będzie stanowić mocny akcent kolorystyczny, sprawiając, że cała twoja stylizacja nabierze zarówno pazura, jak i modowego sznytu.

6. Nie bój się sportowych akcentów
Sport i biznes od lat się przenikają – szczególnie jeśli chodzi o modę. W tym sezonie na wybiegach i fashion weekach wyraźnie było widać zainteresowanie sportowymi akcentami – szczególnie w stylizacjach biurowych.
Okazuje się, że jesienią 2026 absolutnym hitem jest łączenie biurowych elementów garderoby ze sportowymi. Ołówkowa spódnica i T-shirt oraz adidasy? Tak! Marynarka i czapka-baseballówka? Jak najbardziej! A jeszcze lepiej, gdy pod czapką zawiążemy apaszkę, która sprawi, że cała stylizacja nabierze oryginalności. To połączenie pokochały już Skandynawki, a teraz czas na nas.

7. Wrong shoe theory
Jeszcze kilka słów o dodatkach, a przede wszystkim o butach. Po sezonach, gdy królowały slouchy shoes, teraz nie skupiamy się stricte na budowie danego buta, co na tym, aby… nie pasował do stylizacji. Im bardziej „od czapy”, tym lepiej.
Jeżeli zatem stawiamy na trencz, to nie z balerinami czy mokasynami, tylko z mocnymi, rockowymi butami w stylu biker boots. Jeżeli natomiast decydujemy się na rockową stylizację – np. ze skórzaną kurtką – możemy zabawić się delikatnymi dodatkami i wybrać do takiego outfitu np. wysokie skarpety z koronką w połączeniu z parą w stylu Mary-Jane, a w cieplejsze dni nawet japonki. Myślisz, że nie pasują do jesiennej? Nic bardziej mylnego.

Jesień 2026 roku pokazuje, że znów zaczynamy bawić się modą. Na dno szafy odkładamy nudne kroje i odcienie, sprawiając, że nasze outfity znów będą krzyczały. Czas pokazać się światu, podkreślić swoją osobowość i każdemu lookowi dodać pazura w postaci własnych elementów osobowości. Jeżeli zatem kochasz sport, śmiało wybierz T-shirt i trampki do ołówkowej spódnicy. Jeśli masz ochotę na luźniejszą górę, zabaw się dodatkami, które sprawią, że nie będzie ona oversize. A jeśli lubisz stonowane kolory, dopasuj do nich dodatki w mocnych odcieniach, aby przełamać nudny outfit i zrobić efekt wow – nawet w pracy.
Czytaj także:
- Masz pełną szafę i wciąż nie masz się w co ubrać? Powrót do krawcowej to nie przypadek
- Tęsknimy za autentycznością. Dlatego modern boho to największy hit lata 2026
- Twoje ciało ma jet lag nie tylko po wakacjach za granicą. Ekspertka wskazuje plan naprawczy



























