Od 10 do 15 września 2026 w Nowym Jorku trwał New York Fashion Week, czyli jedno z najważniejszych wydarzeń modowych na świecie. Tym samym Manhattan zamienił się w jeden wielki wybieg – szczególnie w okolicach Soho, gdzie znajdziemy butiki najznamienitszych marek. Na ulicach pojawiły się influencerki, które nie boją się eksperymentować z modą. I pokazują, co jest naprawdę hot w tym sezonie, jednocześnie stając się dla nas inspiracją.
WIDEO…
Akurat przebywałam w tym czasie w Nowym Jorku i miałam to szczęście, że mogłam podejrzeć, jakie trendy na jesień 2026 promują aktualnie projektantki oraz influencerki. Szczerze? Nie wiedziałam, w którą stronę patrzeć, bo mieszkanki Manhattanu potrafią zadać szyku nawet w sportowych strojach. Wybrałam 5 trendów, które moim zdaniem śmiało możemy odtworzyć też w Polsce. Ja na pewno będę stawiała na nie tej jesieni i jestem przekonana, że ty też je pokochasz.
1. Buty na jesień 2026 – wakacjom nie mówimy jeszcze papa
Jesień jest sezonem przejściowym. Dni potrafią być ciepłe nawet w październiku, więc warto wycisnąć wyższe temperatury jak cytrynkę, czerpiąc inspiracje z wakacyjnych outfitów. A pod tym względem warto spojrzeć właśnie w kierunku Zachodu, bo właśnie tam jesienne temperatury znacznie przewyższają 20 stopni, co zdecydowanie widać np. na ulicach Nowego Jorku.
Okazuje się, że mieszkanki Manhattanu, nie rozstają się w tym sezonie z… japonkami. Noszą je do wszystkiego – zarówno do letnich stylizacji, jak i tych bardziej jesiennych. O dziwo japonki świetnie komponują się nie tylko z wakacyjnymi sukienkami, ale też z dresami lub jeansami i dobrej jakości swetrami. Możemy wybrać zarówno te na płaskiej podeszwie, jak i na małym obcasiku, inspirując się stylizacjami z 2000 roku.
2. Mieszamy kroje i struktury, czyli in my Carrie Bradshaw era
2000 rok wraca nie tylko w postaci japonek. W tym sezonie zaglądamy do szafy Carrie Bradshaw z „Seksu w wielkim mieście”. Kuse topy, maxi sukienki lub spódnice, klapeczki na obcasie, a do tego długie trencze i swetry – takie nietypowe połączenia lubimy najbardziej. I podobnie jak Carrie – nie boimy się eksperymentować z modą.
Nowojorki mają w sobie sporo modowego szaleństwa i odwagi. Nie boją się romansować z krojami i strukturami, lubią mieszać kolory oraz długości. Na rozkloszowane sukienki nakładają bardziej obcisłe, a na krótkie spodenki narzucają trencz. To ich wersja „na cebulkę”, co warto wziąć pod uwagę właśnie w jesienne dni, gdy temperatura potrafi znacząco wzrosnąć z godziny na godzinę.
3. Kaszkiet jak u Kennedy’ego? Hot dodatek do trencza
Klasyczny wełniany kaszkiet czy beret to element charakterystyczny szaf nowojorczyków z lat 90. Niedawno nawet w serialu „Love story: John F. Kennedy Jr. i Carolyn Bessette” mogliśmy podziwiać stylizację młodego Kennedy’ego, w której pierwszoplanową rolę grał właśnie taki kaszkiet. To prawdziwy dodatek, który często gościł na jego głowie w tej dekadzie.
Być może to zasługa tego serialu i romantyzowanie outfitów z lat 90., a może po prostu tęsknota za raperskimi kaszkietami rodem z nowojorskiego Bronxu, ale na amerykańskich ulicach i Pintereście sporo jest inspiracji z nimi w roli głównej. A szczególnie ciekawym połączeniem jest zestawienie klasycznego paryskiego trencza właśnie z tego typu nakryciem głowy.
4. Spódnica do wszystkiego
Tej jesieni spódnicy nie nosimy tak po prostu. Zapomnij o rajstopach czy gołych nogach. Jeśli mini to tylko na maxi, a jeśli midi to tylko w połączeniu z jeansami. Mieszkanki Nowego Jorku kochają zakładanie sukienek i spódnic „na wierzch”. Świetnym połączeniem jest zatem bieliźniana sukienka wyciągnięta na jeansowe dzwony. To jednak nie wszystko.
W tym sezonie zapominamy też o baskinkach. Zamiast nich na spódnice maxi nakładamy spódniczki mini. Bardzo mini, przypominające właśnie baskinki. To kolejny przykład tego, że warstwy w tym sezonie są naprawdę top, co mogliśmy już zauważyć podczas Kopenhaskiego Fashion Weeku.
5. Bordowy to nowy czekoladowy
Mała zmiana następuje także jeżeli chodzi o kolor dodatków. Ubiegłorocznej jesieni stawiałyśmy na wszystko co czekoladowe. Teraz czas na bordo. Bordowe torby maxi, nerki, botki – ten kolor zdecydowanie jest hot i tej jesieni doda nam charakteru. Ale nie musimy od razu pozbywać się tego, co brązowe.
Na ulicach Nowego Jorku spotkałam wiele przykładów łączenia bordo z brązem. Okazuje się, że choć na pierwszy rzut oka to nam się nieco gryzie, przy fajnej stylizacji może wyglądać naprawdę cool. Czyli nie wyrzucamy, tylko wykorzystujemy. Masz brązowe buty? Dokup bordową torbę. Czekoladowa shopperka już leży w twojej szafie? Postaw na bordowe Mary-Jane. Tak zapewnisz sobie najmodniejsze połączenie kolorystyczne tego sezonu.
Mały bonus – sportowa moda też jest hot
Nowojorczycy kochają bieganie, więc tu warto wziąć z nich przykład. I wzorować się też na ich sportowych stylizacjach, które są nie tylko wygodne, ale też eleganckie. A co sprawia, że wyglądają szykowanie, nawet uprawiając sport? Kolorystyka, po którą sięgają. Jeśli krótkie spodenki to klasyczny granat z białym t-shirtem. Jak dodatki – elegancka spinka, zamiast wielkiej gumki do włosów.
Tu z kolei warto wziąć przykład z Carolyn Bessette, której szafa była bardzo minimalistyczna. Również Carrie Bradshaw, gdyby tylko zdecydowała się na bieganie, na pewno stawiałaby na minimalizm. Bo nie chodzi o to, żeby wyglądać przaśnie jak z fitnessowych filmików Jane Fondy, tylko o to, aby zadać szyku nawet podczas uprawiania sportu, co przecież… jest najbardziej trendy.
Czytaj także:
- Skandynawki przekonują, że czas powiedzieć "papa" quiet luxury. Oto 7 największych trendów na jesień 2026
- Nie ma jednej recepty na power dressing. Psychostylistka: „Siła nie musi krzyczeć. Ta siła jest w nas"
- Kobiecy ból jako inwestycja: "suknia zemsty" Diany na aukcji pokazuje realia rynku emocjonalnych aktywów