28 września zakończyło się wielkie święto mody w Mediolanie. Milan Fashion Week to jedno z największych wydarzeń tego typu na świecie, a już na pewno w Europie. Tym bardziej możemy być dumni, że polska reprezentacja, która zaprezentowała trendy od największych światowych projektantów, tym razem była tak liczna. 16 polskich modelek pojawiło się na wybiegach takich domów mody jak: Prada, Max Mara, Bottega Veneta, Giorgio Armani czy MM6 Maison Margiela. A my nie dość, że zachwycamy się ich sukcesem, to jeszcze podziwiamy cieplutkie jak świeże bułeczki trendy na wiosnę 2027, które wprowadzimy do swoich stylizacji już w sezonie jesień-zima 2026.
WIDEO…
Polskie modelki na Tygodniu Mody w Mediolanie
Naszą naczelną reprezentantką na tygodniach mody jest Małgorzata Bela. Tym razem modelka pojawiła się na pokazach takich marek jak Bottega Veneta, Jil Sander oraz Sportmax. My zdecydowanie stawiamy na jej kreację z pierwszego pokazu, a szczególnie na zdobiące ją frędzle, które są hitem już w tym sezonie. Obecne są także w kolekcji japońskiej marki Onitsuka Tiger, której kreację na mediolańskim wybiegu zaprezentowała inna Polka – Klara Lange. Modelka pojawiła się także na pokazie Institution by Galib Gassanoff.
W aż czterech pokazach zaprezentowała się Kaja Krawczyk. Wrażenie na nas zrobiły aż dwie stylizacje pięknie wyeksponowane na modelce – beżowy krótki trencz w militarnym stylu połączony z brązowymi dodatkami z pokazu Max Mara, a także spódnica-biodrówka w stylu Y2K zestawiona ze sportowym T-shirtem w paski z portfolio Roberto Cavalliego.
Polki, które zaprezentowały się na wybiegach podczas Milan Fashion Week:
- Małgorzata Bela – Bottega Veneta, Sportmax, Jil Sander,
- Kaja Krawczyk – Roberto Cavalli, Missoni, Etro, Max Mara,
- Klara Lange – Onitsuka Tiger, Institution by Galib Gassanoff,
- Hanna Leszek – MM6 Maison Margiela, Diesel,
- Pati Bogusz – Prada, Giorgio Armani,
- Katarzyna Knioła – Giorgio Armani, Antonio Marras,
- Marta Wieczorek – Elisabetta Franchi, Ermanno Scervino,
- Sandra Dorsz – Luisa Spagnoli, Philipp Plein,
- Adrianna Idzik – Vivetta, Venerdi Pomeriggio,
- Klaudia Zioberczyk – Dhruv Kapoor, Daniela Gregis,
- Olivia Stachon – Onitsuka Tiger,
- Martyna Tomaszewska – Luisa Beccaria,
- Karolina Jasiak – Luisa Beccaria,
- Zuzanna Staniszek – Genny,
- Jagoda Błotko – J. Salinas,
- Tina Koveysha – Genny, J. Salinas.
Każda z tych stylizacji zrobiła na nas duże wrażenie i w każdej był jakiś akcent charakterystyczny, który chętnie wykorzystamy w swoich outfitach na co dzień i to już jesienią. Te trendy zostaną z nami też w kolejnych miesiącach, aż do wiosny i lata. Choć coś czujemy, że mogą jeszcze dłużej gościć w naszych garderobach, bo niektóre z nich wracają co sezon.
Frędzle i kokardy to już nie tylko detale
W ubiegłych sezonach frędzle na dobre rozgościły się w naszych garderobach. Teraz wracają już nie tylko jako detale, ale jako główny element naszej stylizacji. Są znakiem charakterystycznym najmodniejszych sukienek, spódnic i kurtek. A im piękniej wyglądają w ruchu, tym lepiej, co na wybiegu udowodniły Małgosia Bela oraz Klara Lange.
Jest też jednak alternatywa dla frędzli. Jeżeli nie boisz się stylizacji w wersji „girly” i uwielbiasz czuć się kobieco, przypomnij sobie o kokardach. Tym razem jednak nie jako dodatek do włosów co element stylizacji. Doczepiane do sukienek, spódnic, a nawet spodni są w stanie nadać charakteru każdemu outfitowi i sprawić, że zdecydowanie nie będzie on nudny. A nikt tak nie nosi kokard jak Adrianna Idzik.
W najbliższych miesiącach bawimy się odcieniami
Brąz wciąż króluje w naszych szafach, ale czekoladowe total outfity należą już do przeszłości. Teraz łączymy go przede wszystkim z ciepłymi odcieniami. Czerwony, bordowy, karmelowy, beżowy, rudy – bawimy się ciepłymi odcieniami, robiąc z nich idealną bazę dla wyeksponowania brązu.
Możesz też zaszaleć i połączyć brąz z niebieskim - dla kontrastu. A jeżeli nie masz ochoty na ekscesy, zestaw brąz z czernią. Szczególnie dobrze współgra ze skórzanymi dodatkami. To eleganckie połączenie, które dobrze sprawdzi się np. wieczorową porą.
Biżuteria maxi to idealne uzupełnienie
W tym sezonie nadal stawiamy na biżuterię maxi i nic nie wskazuje na to, żebyśmy wiosną i latem z tego rezygnowały. Szczególnie, gdy patrzymy na wybieg indyjskiego projektanta. Dhruv Kapoor lubi maksymalizm, co widać zarówno w stworzonych przez niego kreacjach, jak i biżuterii, którą do nich dopasował.
Długie, wiszące kolczyki. Bransolety XXL. Kolie i potężne korale jak z 2010 roku. Tego typu biżuteria dodaje charakteru zarówno outfitowi, jak i osobie, którą się na nią zdecyduje – możesz być pewna, że nikt nie przejdzie obok ciebie obojętnie.
Tailoring wchodzi na nowy poziom
Powrót krawiectwa nas już nie dziwi, ale w najbliższych miesiącach wchodzi ono na jeszcze wyższy poziom. Teraz chodzi bowiem o tailoring premium. Przeskalowane ubrania połączone ze sobą na zasadzie luźnych powiązań materiałów – niczym niepasujące do siebie puzzle.
Wystarczy spojrzeć na kreację Marty Wieczorek z pokazu Elisabetty Franchi czy Hanny Leszek z MM6 Maison Margiela. Na pierwszy rzut oka? Nie wyszłybyśmy tak ubrane na miasto. Ale właśnie tu zaczyna się zabawa. Moda prowokuje nas do własnego łączenia elementów garderoby i tworzenia indywidualnych kompozycji, które będą pasować do naszej osobowości. My jesteśmy na tak!
Romantyzowania koronki ciąg dalszy
Od wielu sezonów z głównych stron portali modowych i wybiegów nie schodzi koronka. Powróciła do łask wraz z trendem sleepless dressing, co kobiety pokochały i teraz nie chcą z niej rezygnować. Dlatego wielu projektantów nadal ma ją w swoich kolekcjach.
Szczególnie koronki kochają oczywiście Włosi. Luisa Beccaria to marka, która znana jest z romantycznych kreacji, w których główną rolę grają koronki. To właśnie jej propozycje na wybiegu zaprezentowały polskie modelki – Karolina Jasiak i Martyna Tomaszewska.
Czytaj także:
- Byłam w Nowym Jorku podczas Fashion Weeku. Podpatrzyłam 5 trendów, które będziemy nosić jesienią 2026
- Skandynawki przekonują, że czas powiedzieć "papa" quiet luxury. Oto 7 największych trendów na jesień 2026
- Nie ma jednej recepty na power dressing. Psychostylistka: „Siła nie musi krzyczeć. Ta siła jest w nas"