Joanna Banaszewska o rodzinie z wyboru
Joanna Banaszewska otwarcie mówi o tym, że na obecnym etapie życia odeszła od przekonania, jakoby rodzina z definicji miała stać wyżej niż inne relacje. Podkreśla przy tym, że wciąż jest osobą bardzo rodzinną, ale liczy się dla niej coś innego niż sam stopień pokrewieństwa.
"W moim życiu już nie ma takiego priorytetu ważności rodziny nad innymi relacjami. Ale na koniec dnia już jestem na tym etapie życia, że wiem, że najważniejsze jest to, jak dzisiaj się po prostu traktujemy. To, że jesteś moim bratem ciotecznym, moją ciotką, moim wujkiem, moją babcią, wcale nie gwarantuje tego, że ja będę wiecznie dawać, będę wiecznie nalewać".
Banaszewska zaznacza, że mimo wychowania, które uczyło ją poczucia obowiązku wobec bliskich, dziś potrafi stawiać granice – nawet w relacjach rodzinnych, jeśli druga strona nie słyszy jej komunikatów o tym, że dana sytuacja jej szkodzi.
Przyjęta na siebie wina i etykietki
W rozmowie pojawia się też wątek wieloletniego szukania przyczyn trudności w relacjach – między innymi poprzez pryzmat diagnoz i etykietek, którymi obarczali ją inni. Banaszewska przyznaje, że przez długi czas brała na siebie odpowiedzialność za konflikty, w których nie była jedyną stroną.
"Ja przyjęłam na siebie winę za cały Boży świat. Był taki moment, że wszystko naprawiałam, potem kolejny partner mówił: idź, bo to twoje ADHD wpływa na naszą relację. Ale ja dzisiaj już mówię stop. Ja wiem dobrze, co mam do zaoferowania".
Bezpieczna przystań mimo różnych dróg życiowych
Pytana o przyjaciół z wyboru, Banaszewska opowiada o osobach, które zna od lat szkolnych – mimo że dziś ich życia biegną zupełnie innymi torami. Podkreśla, że to właśnie te więzi, utrzymywane bez żadnego zewnętrznego przymusu, dają jej dziś największe poczucie bezpieczeństwa.
"To są ludzie, których szkoła już po latach nie zmusza do tego, żeby spędzali ze sobą czas. To jest tylko i wyłącznie w naszych rękach. Życia nam się rozjechały, jemy w innych restauracjach – ale nie, nie. Oni są moją bezpieczną przystanią".
Na pytanie o cechy, jakie musi mieć dla niej przyjaciel, odpowiada bez wahania – akceptacja takiej, jaka jest, oraz brak przestrzeni na obmawianie innych. To rozmowa o tym, że bliskość buduje się dziś, a nie na mocy metryki czy stopnia pokrewieństwa.
Odcinek "Perfekcyjnie NIEidealna" w serwisie YouTube
Odcinek podcastu "Perfekcyjnie NIEidealna z Joanną Banaszewską" jest już dostępny na naszym kanale w serwisie YouTube. Tam znajdziecie też poprzednie wywiady Michaliny Grzesiak - o miłości na własnych zasadach z Pauliną Mikułą oraz ciele, które może, ale nie musi z Martą Langwald.
Czytaj także:
- Nawojka Chałupińska-Nowik apeluje do kobiet, które marzą o wielkiej karierze: "Nie róbcie tego sobie"
- "Już nie muszę nikogo zadowalać". Paulina Mikuła szczerze o terapii, życiowych zakrętach i byciu sobą
- "Cały czas uważamy, że mamy prawo oceniać kobiety po wyglądzie". Marta Langwald w rozmowie z Michaliną Grzesiak


























