Na pewno masz jakieś wspomnienia, które mimo upływu lat pozostały wyjątkowo wyraźne. I chociaż nie potrafisz dokładnie opisać przebiegu wydarzeń. I chociaż nie dasz rady odtworzyć wszystkich słów wypowiedzianych w trakcie rozmowy czy przypomnieć sobie dokładnej kolejności zdarzeń, to doskonale wiesz, co wtedy czułaś. Strach, wzruszenie, wstyd, radość czy poczucie bezpieczeństwa potrafią pozostać z nami znacznie dłużej niż same fakty.

WIDEO

player placeholder

Nie jest to przypadek. Współczesna psychologia i neuronauka od lat pokazują, że pamięć nie działa jak kamera rejestrująca rzeczywistość. Jest raczej dynamicznym systemem, który zapisuje przede wszystkim to, co miało dla nas znaczenie. A największe znaczenie mają zwykle emocje.

Badania wskazują również, że kobiety częściej niż mężczyźni tworzą wspomnienia bogatsze w emocjonalny i społeczny kontekst. Nie oznacza to, że gorzej pamiętają fakty. Oznacza raczej, że wspominając przeszłość, większą wagę przywiązują do tego, jak dane wydarzenie przeżyły i jaki miało ono wpływ na ich życie.

Zobacz także:

Emocje jak klej dla pamięci

Dlaczego pamiętamy niektóre wydarzenia przez całe życie, a inne znikają z pamięci po kilku dniach? Odpowiedź od wielu lat bada neurobiolog James L. McGaugh, uznawany za jednego z największych autorytetów w dziedzinie pamięci emocjonalnej.

Jego badania pokazały, że wydarzenia wywołujące silne emocje są zapamiętywane znacznie skuteczniej niż sytuacje neutralne. Dzieje się tak dlatego, że podczas intensywnych przeżyć aktywizuje się ciało migdałowate – struktura mózgu odpowiedzialna za przetwarzanie emocji. Współpracuje ono z hipokampem, który odpowiada za tworzenie nowych wspomnień. Efektem tej współpracy jest silniejsze utrwalenie wydarzenia w pamięci długotrwałej (James L. Mc Gaugh, L. Cahill, “Mechanisms of emotional arousal and lasting declarative memory”).

Co jednak szczególnie interesujące, emocje nie sprawiają, że zapamiętujemy wszystko z fotograficzną dokładnością. Mózg wybiera informacje, które uznaje za najważniejsze. Czasem będzie to jedno zdanie, czyjś wyraz twarzy lub uczucie towarzyszące całej sytuacji. Pozostałe szczegóły z czasem mogą się zatrzeć.

To dlatego wiele osób doskonale pamięta emocje związane z pierwszym dniem pracy, narodzinami dziecka czy zakończeniem wieloletniego związku, jednocześnie nie potrafiąc odtworzyć dokładnego przebiegu tamtego dnia.

Kobiety częściej zapamiętują emocjonalny kontekst

Ciekawe jest też to, że pomiędzy tym, jak zapamiętują wydarzenia kobiety i mężczyźni jest znaczna różnica. Robyn Fivush od lat bada pamięć autobiograficzną, czyli sposób, w jaki ludzie przechowują wspomnienia dotyczące własnego życia. Jej prace pokazują, że to właśnie kobiety tworzą narracje bogatsze w emocje, relacje społeczne oraz osobiste refleksje (np.Robyn Fivush, “Women More Than Men? Gender Differences in Autobiographical Memory”). 

Wynika z nich to, że opisując to samo wydarzenie, kobieta będzie częściej wspominać o atmosferze, własnych przeżyciach i reakcjach innych osób. Mężczyzna natomiast będzie koncentrować się częściej na samym przebiegu sytuacji lub konkretnych faktach. ta różnica nie wynika z jakości pamięci, ale sposobu organizowania wspomnień.

Wpływ na to, jak zapamiętujemy rzeczy, ma nie tylko biologia, ale i… wychowanie. Dziewczynki od najmłodszych lat są przyzwyczajane do rozmów o uczuciach. O wiele szybciej uczą się nazywać emocje i analizować relacje z innymi ludźmi. Dzięki temu już we wczesnym dzieciństwie uczą się tworzyć wspomnienia wokół odpowiedzi na pytanie: “Jak się wtedy czułam?”.

Zbyt dużo emocji

Choć emocje pomagają zapamiętywać, ich nadmiar może działać odwrotnie. Stąd w przypadku zapamiętywania dramatycznych wydarzeń możemy mówić o lukach w pamięci. Często zapamiętujemy główne wydarzenie, ale nie jesteśmy w stanie stworzyć z niego uporządkowanej historii. 

Larry Cahill, badając wpływ silnego pobudzenia emocjonalnego na pamięć (“Mechanisms of emotional arousal and lasting declarative memory”), zauważył, że w sytuacji zagrożenia mózg koncentruje uwagę na tym, co jest najważniejsze dla przetrwania. Informacje poboczne schodzą na dalszy plan. Z punktu widzenia ewolucji ma to ogromny sens – organizm nie musi pamiętać koloru ścian czy kolejności wydarzeń, jeśli jego zadaniem jest przeżycie. 

Zjawisko to dobrze widać u osób po traumatycznych doświadczeniach. Wiele z nich bardzo dokładnie pamięta uczucie lęku, bezradności czy zagrożenia, ale znacznie trudniej jest im odtworzyć chronologię zdarzeń lub przypomnieć sobie, co wydarzyło się bezpośrednio po traumie.

Co więcej, osoby po takich doświadczeniach często potrafią niezwykle szczegółowo opowiadać o późniejszym procesie zdrowienia. Pamiętają emocje towarzyszące terapii, momenty odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa czy kolejne etapy wychodzenia z kryzysu. To pokazuje, że pamięć emocjonalna nie jest wiernym zapisem rzeczywistości, ale raczej zapisem znaczenia, jakie dane wydarzenie miało dla naszego życia.

Pierwsze wspomnienia z dzieciństwa nie są przypadkowe

Większość ludzi nie pamięta pierwszych dwóch lub trzech lat swojego życia. Zjawisko to określa się mianem amnezji dziecięcej. Gdy jednak pojawiają się pierwsze trwałe wspomnienia, bardzo często są one nierozerwalnie związane z silnymi emocjami.

Niektórzy pamiętają pierwszy dzień w przedszkolu, ponieważ towarzyszył im ogromny lęk przed rozstaniem z rodzicami. Inni wspominają narodziny młodszego rodzeństwa z powodu zazdrości lub poczucia utraty uwagi rodziców. Są też osoby, których najwcześniejsze wspomnienie dotyczy wakacji u dziadków i poczucia wyjątkowego bezpieczeństwa. Te wspomnienia są zapisane w naszej pamięci "jak przez mgłę". Dla przykładu – mam kilka wspomnień z wczesnego dzieciństwa i w przypadku każdego z nich mogę odtworzyć, że takie coś miało miejsce, jak się wtedy czułam i co się działo potem. Nie jestem natomiast w stanie przytoczyć żadnego detalu, żadnej z rozmów, w co byłam ubrana, jak wyglądały miejsca, w których się wszystko wydarzyło. Osią wspomnienia są natomiast moje odczucia.

Nie dzieje się tak bez powodu. Mózg traktuje silne emocje jako sygnał, że dane doświadczenie miało znaczenie dla naszego rozwoju, relacji lub poczucia bezpieczeństwa. Dzięki temu zwiększa szansę, że właśnie ono zostanie zachowane na dłużej.

Emocje budują naszą osobistą historię

Pamięć emocjonalna pokazuje, że człowiek nie zapamiętuje jedynie faktów. Zapamiętuje przede wszystkim znaczenie, jakie miały one w danym momencie życia. To właśnie dlatego po wielu latach możemy nie pamiętać dokładnego przebiegu ważnej rozmowy, ale doskonale pamiętać, że po jej zakończeniu czuliśmy ulgę, miłość, rozczarowanie lub ogromny lęk.

I chociaż kobiety mają tendencję do zapamiętywania przede wszystkim emocji, nie oznacza to, że pamiętają mniej faktów. Raczej nadają im głębszy kontekst. W ich wspomnieniach wydarzenia są silniej powiązane z emocjami, relacjami i osobistym znaczeniem.

To właśnie dlatego pamięć emocjonalna odgrywa tak ważną rolę w budowaniu naszej tożsamości. Ostatecznie nie jesteśmy sumą wszystkich wydarzeń, których doświadczyliśmy. W znacznie większym stopniu jesteśmy sumą emocji, które te wydarzenia w nas pozostawiły.


Czytaj także: