Trójka młodych nocą kąpała się w morzu w Łebie. 18-latka nie żyje, 21-latek zaginął

Nocą z wtorku na środę w Łebie dwie 18-latki i 21-latek postanowili kąpać się w morzu. Wszyscy zaczęli tonąć. Ratownicy uratowali jedynie jedną z dziewczyn. Jej rówieśniczka nie żyje. Trwają poszukiwania 21-latka.
Magdalena Bury / 5 miesięcy temu
Morze - wysoka fala, wzburzone fot. Adobe Stock

Akcja ratunkowa trwała od ok. północy. Policję o zdarzeniu poinformował jeden z przechodniów. Jedyną uratowaną osobę znalazł funkcjonariusz. 18-latka trzymała się liny ratowniczej, którą rzucił jej przechodzień.

Kolejny dramat nad morzem

Jak podała na antenie TVN24 starsza sierżant Aleksandra Ligmanowska z policji w Lęborku, najprawdopodobniej przyczyną rozgrywającego się dramatu były tragiczne warunki panujące na morzu. Trójka młodych weszła do wody w okolicach falochronu. Właśnie tam występują najsilniejsze wiry. Szczegóły tragedii nie są jednak do końca znane.

Akcja ratunkowa, w której wzięła udział m.in. brzegowa służba ratownicza i straż graniczna, trwała do godz. 4:00 nad ranem. Przerwano ją ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe. Poszukiwania 21-latka mają zostać wznowione.

Jak podaje TVN24, młodzi ludzie ten wieczór spędzali w pubie. Byli turystami przebywającymi w Łebie od niedzieli.

Sekcja zwłok zmarłej 18-latki najprawdopodobniej odbędzie się w czwartek. Druga 18-latka ze względu na swój stan psychiczny nie została jeszcze przesłuchana. Była pod wpływem alkoholu.

Zobacz także:Darłówko: odnaleziono ciała chłopca i dziewczynki. To prawdopodobnie ofiary wtorkowej tragedii…Tragedia w Darłówku – ludzie już wydali wyrok na matkę. Ratownicy: „Nie byłaby w stanie uratować dzieci”

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/5 miesięcy temu
Nigdy nie kąpcie się w morzu nago, bo jak będziecie się topić, to będzie wstyd, tak jak tu.