Savoir-vivre na szkoleniach

W większości firm wśród form motywowania pracowników można zauważyć organizowanie wyjazdów lub wycieczek integracyjnych. Mogą to być również szkolenia, które oprócz funkcji rekreacyjnej będą miały charakter merytoryczny, a ich głównym celem będzie podniesienie kwalifikacji przez pracownika.

Mimo że nie jesteśmy wówczas w firmie, w naszym miejscu pracy, to nie jesteśmy zwolnieni z obowiązku pamiętania o zasadach savoir-vivre. Podstawowym błędem popełnianym przez pracowników jest zbyt luźna atmosfera na wycieczkach integracyjnych. Owszem, celem takiego wyjazdu jest polepszenie relacji panujących w pracy, zaprzyjaźnienie się, zniwelowanie pewnych barier czy niechęci do niektórych osób. Jednak niedopuszczalne jest zbytnie spoufalanie się ze współpracownikami, zwłaszcza, jeśli są to nasi przełożeni. Nagannym jest natarczywe wypytywanie o sprawy prywatne czy życie rodzinne.

Jeśli jesteśmy uczestnikiem szkolenia zawodowego, to nie zapominajmy, jakie jest jego główne założenie. Niedopuszczalne jest zaniedbywanie części szkoleniowej, opuszczanie zajęć, czy wyraźna niechęć do przedstawianych problemów oraz prowadzącego.

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Zazwyczaj szkolenia czy wyjazdy trwają od kilku do kilkunastu dni. Jest to dobry czas na to, aby poznać swoich współpracowników w różnych sytuacjach życia codziennego – począwszy od porannej toalety, skończywszy na wieczornej integracji. To, że dzielimy z kimś pokój nie oznacza, że mamy być przyjaciółmi „na śmierć i życie”, dlatego nie zamykajmy się w pokoju, lecz uczestniczmy w spotkaniach całej grupy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)