„Chaos” reż. Xawery Żuławski

O walce z systemem. O szalonej, cudownej miłości. O życiu chwilą i byciu chwilą. O wykraczaniu poza granice. O ludzkiej nienawiści i nieludzkiej zawiści. Aż w końcu o śmierci, śmierci, która staje się początkiem życia.
/ 23.09.2008 23:06
O walce z systemem. O szalonej, cudownej miłości. O życiu chwilą i byciu chwilą. O wykraczaniu poza granice. O ludzkiej nienawiści i nieludzkiej zawiści. A w końcu o śmierci, która staje się początkiem życia.

Młode spojrzenie na rzeczywistość Xawerego Żuławskiego zaowocowało dziełem przesyconym „Chaos” reż. Xawery Żuławskiemocjami i realiami. Historia splatających się, lecz jednocześnie całkiem odrębnych losów trzech braci -  przedstawiciela kultury punkowej, sprzeciwiającego się kanonom i zasadom, agresywnego "dresa", będącego na usługach okolicznego gangstera oraz prawnika, z pozoru osiągającego zawodowy sukces, jednak wplątanego w sieć zdrad i przekrętów. Oglądając film mamy wrażenie, że główną rolę odgrywa tu jednak 18-letnia anarchistka Mania -  rozczarowana realiami poszukuje idealnego świata, swojego prywatnego raju. Mieszanka subkultur daje niesamowity obraz społeczeństwa, a raczej jego skrajności.
Charyzmatyczne postacie, nowatorskie kadry i niebanalna fabuła nadaje filmowi specyficzny klimat, dzięki któremu obraz długo pozostaje w pamięci widza. Z jednej strony brutalny, z drugiej sielankowo-sentymentalny. Uwarunkowanie genetyczne? Być może. Ważne, że w polskiej kinematografii nareszcie powiało świeżością.

Nic tylko pogratulować panu Żuławskiemu zacnego debiutu. Geniusz w czystej formie.

Eliza Stegienka
Tagi: film, kino, kultura