TOP 5 październik 2021 Kolaż Polki.pl

Przetestowałam i polecam - TOP 5 redaktor działu Uroda na październik 2021

W październikowym zestawieniu znalazł się m.in. regenerujący krem do twarzy, odświeżający szampon do włosów oraz jeden produkt do makijażu.
Małgorzata Machnicka / 14.10.2021 12:00
TOP 5 październik 2021 Kolaż Polki.pl

Moja pielęgnacja skóry twarzy z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej oszczędna - jeden krem do twarzy (ten sam na dzień i na noc), jeden produkt do oczyszczania i krem pod oczy. Nie mówię, że to rozwiązanie idealne, ale dla mocno przesuszonej i „przestymulowanej" ostatnio skóry chyba najlepsze. 

Co miesiąc w moim zestawieniu pojawia się 5 produktów. W tym chciałam dodać jeszcze świetny (drogeryjny i niedrogi) balsam do ciała popularnej marki, ale zabrakło mi miejsca. Za to na pewno pojawi się w listopadzie!

Spis treści:

  1. Krem do twarzy Avene
  2. Balsam do ust Lanolips
  3. Szampon do włosów Babci Agafii
  4. Silikonowe serum do włosów Stapiz
  5. Korektor do twarzy Max Factor

Krem do twarzy Tolerance Avene 

Do niedawna półkę w mojej łazience zajmowały głównie kolorowe buteleczki - na dzień serum z witaminą C, na noc to z niacynamidem. Krem z ceramidami dobry będzie pod makijaż, a na dni pracy zdalnej, ten peptydowy. Wieczorem maseczka z kwasem hialuronowym, a rano płatki pod oczy ze złotem.

Nie ma co ukrywać, uwielbiam naszpikowane cennymi składnikami kosmetyki do twarzy, a jeśli dodatkowo mają kolorowe formuły i fikuśne opakowania to już w ogóle jestem zachwycona. 

Niestety moja skóra od jakiegoś czasu odmawia współpracy - muszę bardzo ostrożnie testować nowe produkty, bo najczęściej kończy się to zaczerwienieniem, podrażnieniem i mniejszymi lub większymi niedoskonałościami.

Do testów otrzymałam linię Tolerance marki Avene, a w tym krem przeznaczony dla skóry wrażliwej, reaktywnej, alergicznej, o obniżonym progu tolerancji.

Cóż, biała tubka i biały bezzapachowy krem. Nie ma w tym nic ekscytującego, ale taka jest większość produktów Avene. Natomiast efekt po stosowaniu jest zachwycający.

Krem faktycznie przynosi cudowne ukojnie. To wszystko za sprawą nowego postbiotycznego składnika aktywnego D-Sensinose, który łagodzi i odbudowuje barierę ochronną skóry. Przywraca miękkość, gładkość, eliminuje uczucie ściągnięcia. Stosuję razem z żelem do mycia twarzy z tej samej linii.  

Bardzo podoba mi się opakowanie z pompką (dzięki czemu to produkt sterylny), 2 kliknięcia to idealna ilość, aby solidnie nawilżyć skórę twarzy. 

Krem Avene jest idealny przy kuracji kremem Acne Derm (o jego tego drugiego zaletach pisałam w poprzednim, wrześniowym TOP 5). 

Pojemność, cena, gdzie kupić?

Cena: 74,99 zł za 40 ml. Do kupienia w aptekach.

INCI: Avene Thermal Spring Water (Avene Aqua), Caprylic/capric Triglyceride Ethylhexyl Palmitate, Glycerin, Cetearyl Alcohol Squalane, Cetearyl Glucoside Cetyl Esters, Aquaphilus Dolomiae Extract Filtrate, Arginine, Beeswax (Cera Alba), Citric Acid, Tromethamine, Water (Aqua), Xanthan Gum.

test krem Avene
fot. krem Tolerance Avene/archiwum prywatne

Balsam Lanolips

Co prawda żaden produkt do ust nie jest w stanie zdetronizować mojego ukochanego Carmexu (nawet jeśli jego skład nie jest do końca zachwycający). I pewnie sama balsamu Lanolips bym nie kupiła, ale otrzymałam go w jednej z paczek do testów i postanowiłam wypróbować. 

W składzie balsamu jest lanolina, olejek rycynowy, miód Manuka i witamina E, które znacząco poprawiają kondycję skóry eliminując wysuszenie. Natychmiast przywraca skórze gładkość i miękkość. Kosmetyk ma gęstą formułę przypominającą nieco maść, ale to jest tylko na plus. 

Ja stosuję go do ust, ale dedykowany jest wszystkim przesuszonym partiom ciała: łokciom, piętom, dłoniom. Pięknie i ciepło pachnie wanilią. Polubiłam go i zostanie ze mną na długo.

Cena wydawać się może wysoka, ale zróbmy szybką kalkulację - tubka Lanolips ma 25 g, a opakowanie Carmexu jest prawie 4 razy mniejsze. 

Pojemność, cena, gdzie kupić?

Cena: 59 zł za 25 g. Do kupienia w perfumeriach Sephora.

test lanolips
fot. balsam Lanolips/archiwum prywatne

Szampon do włosów zbożowy Babci Agafii

O szamponach do włosów Babci Agafii czytałam sporo - zdecydowana większość opinii była pochlebna. Zupełnie przypadkowo trafiłam na nie w Lidlu i postanowiłam przetestować (kupiłam je za śmiesznie niską cenę - 3,49 zł, regularna cena w drogeriach oscyluje wokół 6 zł).

Szampon pachnie delikatnie i ziołowo (ten zapach bardzo mi odpowiada) i ma przezroczystą formułę. Świetnie się pieni, dobrze spłukuje. Włosy są sypkie, lekkie i bardzo odświeżone.

Jest to szampon z SLS (czyli silnymi detergentami), więc nie stosuję go codziennie, tylko raz w tygodniu dla dokładnego oczyszczenia skóry głowy np. po olejowaniu włosów. 

Jego stosowanie łączę z silnie nawilżającą maseczką, a fryzurę wykańczam serum silikonowym (o którym za chwilę). Wersji tego szamponu jest co najmniej kilka - każda z was może wybrać idealny dla siebie. Wybrana przeze mnie zawiera ekstrakty z trzech zbóż - żyta, owsa i pszenicy, które regenerują osłabione i zniszczone włosy oraz mydlnicę lekarską, która świetnie oczyszcza skórę. 

Pojemność, cena, gdzie kupić?

Cena: ok. 6 zł za 350 ml. Do kupienia w drogeriach Hebe czy w Lidlu.

test szamponu babci agafii
fot. szampon zbożowy Babci Agafii/archiwum prywatne

Serum silikonowe Stapiz

Serum silikonowe działa na włosy jak Photoshop. Jednym z moich ulubionych jest serum od marki Stapiz - używałam go jeszcze na studiach, gdy regularnie było dostępne w Hebe, teraz można je kupić wyłącznie w drogeriach internetowych.

W składzie na pierwszym miejscu jest silikon (Cyclopenta Siloxane) a niedługo po nim hydrolizowany jedwab (Hydrolyzed Silk). Serum świetnie się rozprowadza, nabłyszcza włosy i sprawia, że natychmiast stają się gładkie i miękkie. A do tego nieziemsko pachnie gumą balonową!

Jedna pompka dozuje naprawdę dużo produktu. Mam gęste półdługie włosy i pół pompki jest w sam raz. Serum warto nakładać małymi dawkami, aby uniknąć nadmiaru produktu, który może obciążyć włosy.

Pojemność, cena, gdzie kupić?

Cena: 12 zł za 30 ml. Do kupienia w drogeriach internetowych.

test serum Stapiz
fot. serum silikonowe Stapiz/archiwum prywatne

Korektor do twarzy Max Factor

Zamiast podkładu już od dawna używam kremów BB, ale nie rozstaję się z korektorem. Przydaje się nie tylko pod oczy, ale również żeby zamaskować drobne niedoskonałości jak krostki czy przebarwienia.

Do niedawna moim ulubionym był korektor Infallible More Than Concealer marki L'Oreal. Nadal go lubię, ale na mojej ostatnio mocno przesuszonej skórze po kilku godzinach nie wygląda estetycznie. I tu z pomocą przychodzi Face Finity od Max Factor o zdecydowanie lżejszej formule, za to o niemal tak samo mocnym kryciu.

Korektor nie wchodzi w zmarszczki i załamania skóry. Nie wysusza skóry. Świetnie współpracuje z mocno nawilżającymi kremami - nie warzy się. 

Mój kolor to 020 (odcień średni). Nie ma w nim różowych tonów, jest beżowo-żółty, idealny do krycia wszelkich zaczerwienień.

Pojemność, cena, gdzie kupić?

Cena: 45,99 zł za 7.8 m. Do kupienia w większości drogerii.

test korektora Face Finity Max Factor
fot. korektor Max Factor/archiwum prywatne

Czytaj także:
Serum z witaminą C - jak wybrać to idealne?
Kremy z retinolem - przegląd produktów
Kremy z ceramidami - najlepsze kosmetyki