Korzenie

Kapitalne efekty malijskiej podróży Dee Dee Bridgewater.
/ 23.05.2007 10:58
Płyta "Red Earth. A Malian Journey" to kapitalny efekt malijskiej podróży Dee Dee Bridgewater.



Dee Dee Bridgewater występowała z najwybitniejszymi jazzmanami, śpiewała standardy rozsławione przez Ellę Fitzgerald, piosenki Weilla, francuskie szlagiery. Ta niespokojna, pełna nowych pomysłów kariera zaprowadziła Dee Dee Bridgewater do Mali, gdzie czarnoskóra Amerykanka szukała muzycznych korzeni. Wybrała się tam, trzeba przyznać, w idealnym momencie – w rozkwicie sceny tego kraju, najważniejszego dziś na muzycznej mapie Afryki.

Nagrała album na miejscu, w Bamako, opisywanym coraz częściej jako "afrykańskie Nashville", wspólnie z czołowymi postaciami miejscowej sceny: wokalistkami Mamani Keitą (występowała niedawno w Polsce, podobnie jak sama Bridgewater) i Oumou Sangare, grającym na ngoni (rodzaj lutni) Bassekou Kouyaté oraz Toumani Diabaté (rewelacyjny muzyk, którego zobaczymy w czerwcu na poznańskiej Malcie).

W "Footprints" Wayne’a Shortera i "Four Women" Niny Simone materiał ten pozostaje blisko jazzu, ale i tu w jego egzotyką podlanej wersji. Reszta to głównie pełne świeżości piosenki oparte na malijskich tematach. Pachnie to wszystko nagrodą Grammy – już nie w dziedzinie jazzu (takie ma Dee Dee dwie na koncie), ale world music.

Bartek Chaciński/ Przekrój


Dee Dee Bridgewater "Red Earth. A Malian Journey", DDB Records, 69'54’’, 54 zł