Oko na Kaukaz

Uczta dla wielbicieli wysmakowanego popu. Może i wyprzedziliśmy Gruzję w rozwoju gospodarczym, ale w muzyce mamy jej czego zazdrościć!
/ 29.01.2007 14:06
Z czym wam się kojarzy Gruzja? Pewnie z biednym postkomunistycznym państwem, które dzielnie zmaga się z Rosją. Więc jeśli próbowałbym was przekonać, że w tym kraju powstaje świetna muzyka elektroniczna, popukalibyście się w czoło.

Tymczasem nikt nie wyprodukował ostatnio tak melancholijnego i nowoczesnego krążka jak „Trauma”. Drugi album Post Industrial Boys to uczta dla wielbicieli wysmakowanego popu w stylu kanadyjskiego Junior Boys czy brytyjskiego Saint Etienne. To prawda, że Gogi Dzozuashvili dokładnie przestudiował popularne nurty w elektronice, ale przy tym nadał swojej muzyce osobisty charakter. A pomiędzy własne piosenki, śpiewane również przez zaproszone wokalistki, włożył teksty Kurta Vonneguta i cover piosenki Lou Reeda „Walk On the Wild Side”. Może i wyprzedziliśmy Gruzję w rozwoju gospodarczym, ale w muzyce mamy jej czego zazdrościć!

Jacek Skolimowski/ Przekrój

Post Industrial Boys „Trauma”, Max Ernst/Automatik
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)