W ubiegłym tygodniu rząd podjął kolejne kroki, by ograniczyć transmisję koronawirusa w Polsce. Prawie w całości zamknięte zostały galerie handlowe (działać będą apteki, drogerie, sklepy spożywcze i budowlane oraz punkty usługowe), uczniowie klas 1-3 zostali skierowani na naukę zdalną i zamknięte zostały instytucje kulturalne.

WIDEO

player placeholder

Mimo kolejnych obostrzeń narodowa kwarantanna, czyli kolejny w tym roku lockdown jest coraz bliżej. Tym razem wydaje się o wiele bardziej potrzebny niż na wiosnę. Dziennie odnotowuje się około 25 tysięcy nowych przypadków - według słów ministra zdrowia, zamknięcie gospodarki nastąpi, jeśli przez 6 dni testy będą wykrywać ponad 26 900 zachorowań.

Nowe obostrzenia mogły nie być konieczne?

Nie wszyscy uważają jednak, by wprowadzone w ubiegłą środę obostrzenia były konieczne. Jak tłumaczy dr Paweł Grzesiowski immunolog i ekspert do walki z Covid-19 Naczelnej Izby Lekarskiej, jeszcze nie zaobserwowaliśmy skutków, które miały na epidemię koronawirusa te wprowadzone przed dwoma tygodniami.

Zobacz także:

Być może ubiegłotygodniowe ograniczenia nie były konieczne, bo efekty tych pierwszych jeszcze nie zaczęły być w pełni widoczne. Rozumiem rząd w tym sensie, że stara się za wszelką cenę ograniczyć naszą mobilność i kontakty międzyludzkie, bo te ostatnie ograniczenia mają tak naprawdę zlikwidować powody wyjścia z domu- mówi dr Grzesiowski w rozmowie z Polsatnews.

Według immunologa skutki wprowadzanych obostrzeń pojawią się dopiero po 2-3 tygodniach od ich wprowadzenia w życie. Wszystko dlatego, że najdłuższy okres wylęgania koronawirusa wynosi około 14 dni.

Póki co jednak pomimo wprowadzanych obostrzeń nadal obserwujemy wzrost zakażeń. Od 5 do 8 listopada testy wykryły łącznie ponad 106 tysięcy nowych przypadków. W tym samym czasie zmarło blisko 1400 osób.

Spadek liczby zakażeń odnotowany w niedzielę, a także ten, który pojawia się w poniedziałek i wtorek, najprawdopodobniej wynika z mniejszej liczby wykonywanych w weekend testów, o czym ostatnio wspominał prof. Simon. Niestety wypłaszczenie krzywej zachorowań może nie nastąpić jeszcze przez wiele tygodni.

Źródło: polsatnews.pl

To też może cię zainteresować:
Nowa mutacja koronawirusa w Europie. Jest jeszcze bardziej zaraźliwa?
Narodowa kwarantanna coraz bliżej. 27 tysięcy nowych przypadków dziennie przybliża termin lockdownu
WHO: musimy przygotować się na kolejną pandemię