POLECAMY

Malowanie ciała

Wiadomo powszechnie, że ciało może być prawdziwym dziełem sztuki. W tym sezonie, nie tylko ze względu na formę, ale i deseń!

Wiadomo powszechnie, że ciało może być prawdziwym dziełem sztuki. Nie tylko ze względu na formę, ale i deseń!

Coraz więcej artystek estradowych i gwiazd w kwestii palety kolorów nie ogranicza się już tylko do cieni na powiekach czy szminki. Barwne malunki zdobią policzki, ramiona, dekolty, łydki i ten trend jest coraz bardziej gorący!!!

Albo henna
Malowanie ciałaNajprostsza metoda to henna, którą można już dostać w specjalnych zestawach do samodzielnej aplikacji – kilka czarnych i terakotowych wzorów, brokatowe żele i samoprzylepne kryształki Swarovskiego. Co z tego wszystkiego można wyczarować? Modne ostatnio ornamenty w stylu Bollywood czy seksowne ozdoby dla pięknie opalonego roznegliżowanego ciała. Malunki z henny widziano ostatnio u Demi Moore, Cameron Diaz i Victorii Beckham.

Albo farbki
Na specjalne okazje typu bal maskowy, mecz futbolowy czy szalona impreza można pobawić się także w malowanie twarzy farbkami specjalnie do tego celu przeznaczonymi. Takie zestawy do artystycznego makijażu można dostać u wyspecjalizowanych dostawców lub w bardzo dużych drogeriach. Reszta zależy od naszej wyobraźni, talentu i osobowości. Można postawić na romantyczne hippisowskie kwiaty na skroniach, dziewczęce serduszka, można przeobrazić się w dzikiego kota albo postać z japońskiej bajki o gejszach i wróżkach.

Albo tatuaż
Jeszcze inny pomysł to tatuaż… zamiast brwi, na podobieństwo starożytnych Egipcjan. Faktycznie, łuki nad oczami nadają twarzy niepowtarzalnego wyglądu i tym sposobem można albo skorygować nietrafioną przez naturę oprawę lub zupełnie zmienić oblicze. Zabieg taki wykonuje się w gabinecie kosmetycznym i wbrew pozorom nie jest on permanentny – zwykle jego trwałość to 1-2 lata. Oszczędzamy na czasie i pieniądzach, w porównaniu do farbowania brwi henną, ale niestety musimy trochę pocierpieć, bo nakłuwanie igłą nie należy do najprzyjemniejszych. W pierwszych dniach po zabiegu może być też wskazane zaszycie się gdzieś w ciemnym lesie – wygląd nieco jak z kreskówki…

Albo maniure
Wreszcie, pozostaje nam sztuka na paznokciach. Nie mówię tu o tradycyjnym manicure z dozą wyobraźni, ale o gotowych deseniach, które za pomocą lampy UV przenosi się na płytkę paznokcia dając wspaniałe metaliczne efekty trwające nawet do dwóch tygodni. Ponoć najmodniejsza w Londynie jest aktualnie skóra leoparda.
 

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)