Twoje dziecko – smakosz czy niejadek?

Twoje dziecko ma 2-3 latka? Teraz może — i powinno — jeść już wszystko to, co dorośli. Może jeść przy stole, w wysokim krzesełku, można je też zabierać do restauracji. To, czy jest smakoszem czy niejadkiem, wpływa na to, czy możesz mieć z nim problemy przy stole.

Twoje dziecko – smakosz czy niejadek?

Do kogo należy władza?

Największe problemy pojawiają się w okolicach drugich urodzin, gdy wszystko staje się polem walki o władzę. Twój dwulatek może być rozkoszny albo potworny. Wiele zależy od jego charakteru, ale też od tego, jak do tej pory rozwiązywałaś pojawiające się problemy.

Na szczęście jednak w miarę zbliżania się trzecich urodzin wszystko powoli wychodzi na prostą. Najczęstsze zmartwienia rodziców dzieci w tym wieku dotyczą dwóch kwestii: dziwnych nawyków żywieniowych i złego zachowania przy stole. Poniżej przyjrzymy się obydwu kategoriom.

Jak odnieśc sukces w życiu? Ewa Chodakowska motywuje do działania!

Dziwne nawyki żywieniowe

W kategorii „dziwnych nawyków żywieniowych” często słyszę:

  • Moje dziecko nie je zbyt dobrze.
  • Moje dziecko prawie nic nie je.
  • Moje dziecko je tylko przekąski.
  • Moje dziecko zarządziło strajk głodowy.
  • Moje dziecko upiera się, żeby jeść pokarmy w określonej kolejności.
  • Moje dziecko je w kółko to samo.
  • Moje dziecko ma napady szału, jeśli groszek dotknie ziemniaków.

Zawsze proszę rodziców o sprecyzowanie, co oznacza „je dobrze”. Czy chodzi o dziecko, które dużo je? Czy o takie, które je wszystko? „Dobre jedzenie”, tak jak piękno, tkwi w oku patrzącego. Zatem jeśli rodzice martwią się odżywianiem się dziecka, radzę im, by dokładnie się przyjrzeli i zadali sobie pytanie, co się dzieje.

Czy to coś nowego, czy zawsze tak jadło?

Tak jak mamy różne typy ludzi, charaktery, rodzaje budowy ciała, tak samo są różne apetyty. Indywidualne różnice temperamentu, środowiska domowego i postaw dotyczących jedzenia mogą wpływać na apetyt dziecka.

Niektóre dwulatki jedzą mniej niż inne, podobnie jak niektóre są bardziej wrażliwe na ostrzejsze smaki lub nie lubią eksperymentować z nowymi rodzajami pokarmu. Niektóre dzieci bardziej delektują się jedzeniem, inne mniej. Niektóre są drobniejszej budowy i nie potrzebują aż tylu kalorii. A niektóre po prostu miewają złe dni. W tym wieku powinnaś już wiedzieć, kim jest Twoje dziecko i co jest dla niego normalne.

Jeśli zawsze jadło niechętnie albo mniej od rówieśników, bądź realistyczna. Takie właśnie jest. Jest również zupełnie normalne, jeśli dziecko nie je tyle, ile dzień wcześniej — nadrobi kolejnego dnia. Jeśli tylko pediatra dobrze ocenia jego zdrowie, nie musisz ingerować. Jeśli będziesz proponować dobre jedzenie, dbać o to, by posiłki były czasem przyjemności, i sama okazywać zainteresowanie dobrym jedzeniem, prawdopodobnie będzie jadło lepiej, niż jeśli uświadomi sobie, że stresujesz się każdym połkniętym przez niego kęsem.

Zobacz też: Sposób niejadka

Badania

Badania prowadzone wiele lat temu przez Clarę Davis, pediatrę, która studiowała preferencje żywieniowe niemowląt i małych dzieci, wykazały, że nawet niemowlęta wybierają dokładnie to, czego potrzebują, by ich dieta była zrównoważona. (Być może zainteresuje Cię fakt, że między ulubionymi pokarmami zacytowanymi w tych badaniach, które Twoje dziecko prawdopodobnie również lubi, znalazły się: jajka, mleko, banany, jabłka, pomarańcze i kaszka. Najmniej lubiane były warzywa, brzoskwinie, ananasy, wątróbka i nerki — i nic dziwnego!).

Dobra wiadomość dla wybrednych smakoszy (i ich rodziców)

Badania wykazały, że do 30% cztero- i pięciolatków stanowią albo wybredni smakosze, albo dzieci, które nie jedzą zbyt wiele. Niedawno przeprowadzone badania w Finlandii zakończono konkluzją, że „rodzice nie mają powodów do obaw”.

Badacze ankietowali rodziców ponad pięciuset dzieci od momentu, gdy skończyły siedem miesięcy. W tych badaniach dzieci, które źle jedzą, zdefiniowano jako te, które jadły niezbyt „często” lub „czasami”, według rodziców. W wieku pięciu lat te dzieci były zazwyczaj nieco niższe i drobniejsze od rówieśników, ale były mniejsze już w momencie narodzin, co sugerowało, ze zawsze potrzebowały mniej pożywienia.

Innymi słowy, jak na ich budowę jadły proporcjonalnie tyle samo, co ich rówieśnicy. Wykazano jedną różnicę: dzieci, które mniej jadły, czerpały więcej kalorii z przekąsek niż z posiłków głównych, zatem jeszcze ważniejsze jest, by w ich przypadku rodzice zadbali o zdrowe, odżywcze przekąski.

Zobacz też: Gluten w diecie niemowlęcia

Fragment pochodzi z książki „Zaklinaczka dzieci. Jak rozwiązywać problemy wychowawcze?” Tracy Hogg i Melindy Blau (Wydawnictwo Helion, 2007). Publikacja za wiedzą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)