POLECAMY

„Gdyby nie sekskamerki, byłabym inną kobietą”. Poznaj historie czytelniczek

Na niektóre kobiety seks kamerki działają jak afrodyzjak, dla innych są rozpaczliwym wołaniem o pomoc i trochę przyjemności, ale są też takie dziewczyny, którym seks kamerki zniszczyły związek. Magda, Jowita i Eliza na własnej skórze doświadczyły wad i zalet cyberseksu. Poznaj ich historie.
/ 2 miesiące temu
„Gdyby nie sekskamerki, byłabym inną kobietą”. Poznaj historie czytelniczek fot. Adobe Stock

Seks kamerki zniszczyły mój związek

Magda, 25-letnia absolwentka prawa w zeszłym roku zerwała z narzeczonym z powodu seks kamerki. „Sądziłam, że to ten jeden jedyny, z którym będę miała dwójkę dzieci i domek za miastem” – mówi, gdy spotykamy się w modnej, warszawskiej kawiarni.
Miłość trwała do pewnej nocy, gdy Magda obudziła się sama w łóżku. Postanowiła sprawdzić, co robi jej chłopak po tym, jak kochali się z łapczywą namiętnością i zobaczyła go onanizującego się przed laptopem.
Zszokowana uciekła do sypialni, ale po jakimś czasie odważyła się sprawdzić jego komputer. W historii przeglądarki znalazła mnóstwo stron seksu przez kamerki. „Najgorsze, że większość z tych dziewczyny wyglądała tak przeciętnie… Niektóre były grube, inne sztuczne do bólu, a inne, to po prostu szare myszki…” – opowiada.
Chłopak przyznał się do cyberseksu. Uprawiał go od 14 roku życia i nie wiedział w nim nic złego. Dlaczego wchodził na strony porno mając w sypialni obok prawdziwą kobietę? „Twierdził, że czasami potrzebuje seksu bez adoracji, gry wstępnej, komplementów, a internet mu to gwarantował i co gorsza, uważał, że był mi wierny, bo przecież nie chodził do prostytutek!” – uśmiecha się smutno Magda.
Dali sobie szansę, lecz narzeczony nie wytrzymał długo w abstynencji. Magda odeszła, teraz jest w nowym związku, ale ma problem z zaufaniem mu.

Uroki wirtualnego seksu w związkach na odległość

Seks kamerki pozwalają mi spełniać fantazje

Jowita, lat 37, prowadzi dom i wychowuje dzieci. Seks kamerkę zamontowała w laptopie z nudów. Miała dość uporządkowanego życia i nijakiego seksu.
Na stronę porno trafiła przypadkowo, szukając jakiś ciuchów. Długo była tylko zaciekawionym obserwatorem, ale dwa lata temu zdecydowała się na więcej.
„Nie zrozum mnie źle, mój mąż to dobry człowiek, ale jako mąż i kochanek sprawdza się średnio” – opowiada przez telefon.
Twierdzi, że mąż jest głuchy na jej potrzeby. Niby starał się, ale po kilku próbach urozmaicenia seksu wracał do poprzednich nawyków. „Czyli pozycji na pieska albo klasycznej. Wyobrażasz sobie, jaka byłam sfrustrowana? Gdyby nie dzieci, pewnie bym się rozwiodła, bo jak długo można udawać? Ale odkąd uprawiam internetowy seks z nieznajomymi, dałam mu spokój. Myślę, że każde z nas jest zadowolone, bo przestaliśmy frustrować się seksem. Nawet znajomi pytają, co robimy, że tak dobrze nam się układa po 13 latach małżeństwa.”
Jaki zatem seks lubi Jowita? „Normalny, bez sadyzmu i dziwactw, tyle że  z ładnymi gadżetami i bielizną erotyczną, masturbacją przed partnerem, zmianą pozycji, ciut wyuzdany” – chichocze.
Nie boi się, że mąż dowie się o jej upodobaniach. Do cyberseksu kupiła nie tylko seks kamerkę, lecz także osoby laptop. Uprawia go jedynie, gdy dzieci są w szkole, w pokoju gościnnym i w ostrym makijażu, którego, na co dzień nigdy nie stosuje. Włosy chowa pod perukami, a jeśli widzi, że klient jest z Polski, na wszelki wypadek występuje w masce. Akcesoria do cyberseksu trzyma w swojej szafie, do której mąż nigdy nie zagląda.

Seks kamerki sprawiły, że nie boję się zdrady

Eliza, lat 28, asystentka, jest przekonana, że seks kamerka uratowała jej związek.
Marka poznała tuż przed tym, jak wyjechał na zagraniczny pięcioletni kontrakt. Początkowo używali kamerek tylko do rozmów, ale kiedy ich związek nabrał tempa poszli o krok dalej.
„Już nie pamiętam, które z nas zaproponowało seks przez kamerkę. Wstyd trwał tylko przez chwilę, bo potem przyszło oszołomienie. Przeżyłam orgazm stulecia! – śmieje się gdańszczanka. – Nie sądziłam, że można przeżyć coś tak intensywnego bez kontaktu z ciałem partnera.”
Po dwóch latach korzystania z seks kamerki oboje uważają się za weteranów cyberseksu. Eliza przerobiła nawet sypialnię pod kątem internetowych zbliżeń, tworząc z niej erotyczne gniazdko, ale najważniejsze, jak podkreśla, są urządzenia do cyberseksu - niedawno nabyli specjalną seks kamerkę z nakładką na penisa imitującą kobieca pochwę i wibratorem dla niej. Dzięki temu urządzeniu przenieśli się w nowy wymiar doznań. „A Jarek już szuka kolejnych nowinek” – mówi Eliza.
Ale czy ten rodzaj zbliżeń nie zniszczył ich fizyczności? „Nie sądzę, podczas spotkań w realu rzucamy się na siebie z równą łapczywością, jak dawniej, a przynajmniej nie toniemy w domysłach, co robi druga strona, kiedy nie ma mnie w pobliżu” – śmieje się.

Zajrzyj koniecznie:
Taka różnica wieku gwarantuje udany związek! Są najnowsze wyniki badań
Czy zdrada emocjonalna przekreśla związek i może stać się przyczyną rozstania?
Małżeństwo to nie sielanka, ale związek partnerski też ma swoje minusy. Jakie?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)