Komedie romantyczne dostarczają wielu powodów do zazdrości. Zazwyczaj do bólu przesycone romantyzmem wbijają w nas takie małe, złośliwe szpile. Pocałunek w deszczu, taniec w świetle księżyca, kobiety zasypywane przez mężczyzn tysiącami róż (pamiętacie „Usłane różami” z Christianem Slaterem?) no i ten towarzyszący zakochanym parom miłosny motyw muzyczny. Która z kobiet nie marzy o czymś podobnym?

WIDEO

player placeholder

Nie czarujmy się. Takich atrakcji dostarczają jedynie hollywoodzkie produkcje, w których nawet herosi wisząc do góry nogami zdobywają się na romantyczne gesty w strugach deszczu całując wybrankę swego serca. Nie oznacza to jednak, że randka marzeń jest poza naszym zasięgiem. Aromatyczne świece i nastrojowa muzyka powinny wystarczyć, by uwieść księcia z bajki. I tu z pomocą przychodzi składanka Heartbeat Collection vol. 2 wydana nakładem Warner Music Poland. Zdobiące płyty kwiaty rozweselają już po otwarciu opakowania, a same krążki oferują aż 37 piosenek w sam raz na randkę. Może wśród nich odnajdziesz swój własny motyw muzyczny?

Zobacz także:

Na płytach znajdują się całkiem dobre utwory. No prawie. Te okrutne dla ucha na szczęście można policzyć na palcach jednej ręki. A więc ku przestrodze:

  • wielki eurowizyjny przebój Victorious Lindy & Velvet, który poza Eurowizją nie powinien zostać puszczany nigdzie indziej, a tym bardziej wchodzić w skład jakiejkolwiek płyty. Na litość boską chrońmy swoje uszy!
  • The Look Of Love Tatiany Okupnik. Nawet nie wiem co myśleć o tej piosence. Wiem jedno, przewińcie ją na pierwszej randce bo w przeciwnym razie odstraszycie potencjalnego księcia z bajki.
  • Your Only Rose Mariki Lejon zupełnie niepotrzebnie wprowadza jarmaczny klimat.
  • Crazy Anggun – za to, że rozbija romantyczny nastrój stworzony przez trzy poprzednie utwory.

Cztery niezbyt udane piosenki nie mogą jednak przesądzić o całej płycie, która moim zdaniem jest naprawdę dobra. Heartbeat Collection na tacy serwuje jedne z lepszych miłosnych piosenek jakie ujrzały światło dzienne. A przede wszystkim oferuje wspaniałą podróż w czasie i to bez potrzeby wsiadania do wehikułu doktora Emmetta Browna. Typowe dla lat 80-tych brzmienia odnajdziemy słuchając Half A Minute grupy Matt Bianco, All Cried Out Alison Moyet (wielkie przeboje roku 1984), tryskającą optymizmem piosenkę Love Changes (Everything) zapomnianego już trochę brytyjskiego duetu Clime Fisher, a także Power Of Love Huey Lewis & The News. Chyba nie muszę przypominać, że ten opiewający siłę miłości utwór został stworzony na potrzeby zwariowanej komedii Spielberga „Powrót do przyszłości”? Całkiem miło słuchało się też mającego swoje korzenie w latach 80-tych zespołu Europe. Utwór New Love In Town pochodzący z ich najnowszej płyty może nie przyćmi kultowego The Final Countdown, lecz naprawdę nieźle wpasowuje się w klimat całej tej miłosnej składanki.

Lata 90-te trudno sobie wyobrazić bez Shakespear’s Sisters, czy kochającej nas zawsze Donny Lewis. Piosenkę Bella Stella Highland dzięki temu, że nie jest remiksem, słucha się nawet znośnie i nie ma powodu, by wrzucać ją na czarną listę. Ten piękny dla muzyki okres wieńczy na płycie wielki miłosny przebój Toni Braxton Unbreak My Heart – niegdyś numer jeden na każdej dyskotece. To jedna z najbardziej romantycznych piosenek jakie kiedykolwiek powstały. Istny klasyk. Nic dziwnego, że weszła w skład Heartbeat Collection.

Toni Braxton "Unbreak My Heart"

Toni Braxton "Unbreak My Heart"

Co jeszcze znajdziesz na płytach? Lekki, wakacyjny przebój 2009 roku o wszystko mówiącym tytule Love Song Sary Bareilles, miłe dla ucha ballady – Don’t Cha The Baseballs, Big Girls Don’t Cry Fergie i Day Will Soon Come Anjulie, nastrojowy utwór fińskiej grupy Indica oraz cover Atomic Kitten, radosne piosenki Lenki, Oceany i święcącego obecnie tryumfy na rynku muzycznym norweskiego zespołu Donkeyboy, a także szczyptę francuskiego romantyzmu w wydaniu Zazy Fournier oraz Grégoire. Jeśli dodamy do tego goszczący ostatnio w rozgłośniach radiowych utwór niemieckiego girlsbandu Queensberry Hello (Turn Your Radio On), wiecznie żywy przebój Craiga Davida i Stinga Rise & Fall i przepiękną piosenkę Sarah Blasko Lost & Defeated to uzyskamy naprawdę sympatyczną składankę. W sam raz na randkę, babski wieczór, czy po prostu gorszy dzień, gdy przybita wracasz do domu i nie marzysz o niczym innym, jak relaksującej kąpieli z nastrojowymi utworami w tle. Polecam!