Kiedy dym staje się estetyką. O modzie, która nie powinna wracać i jej wpływie na młodych ludzi
Weekendowa wizyta w galerii sztuki sprawiła, że zarówno ja, jak i moja koleżanka – mama 15-letniej córki – poczułyśmy nieprzyjemne déjà vu. Powrót mody na vintage okazuje się mieć także swoje mniej atrakcyjne oblicze. Czy papierosy naprawdę wracają do łask? I jaki wpływ może to mieć na młodych ludzi? Wystawa „ODDECH”, dostępna jeszcze przez kilka dni w warszawskim Studio Jaskółka, skłania do refleksji nad siłą popkultury. Bo ta ma nie tylko moc kreowania trendów, lecz także ponownego oswajania zjawisk, które wydawały się już odchodzić do przeszłości – w tym palenia papierosów.

Wchodząc do niewielkiej galerii w centrum Warszawy, nie wiedziałyśmy, czego się spodziewać. Obie doskonale pamiętamy czasy, gdy papieros był nieodłącznym atrybutem gwiazd kina, telewizji i muzyki. Z biegiem lat, wraz ze wzrostem świadomości społecznej na temat jego szkodliwości, zaczął stopniowo znikać z przestrzeni publicznej i popkultury. Wydawało nam się, że na dobre.

Tymczasem już pierwsza część wystawy, nieprzypadkowo zatytułowana Piekło, brutalnie uświadomiła nam, że nostalgia za latami 90. i 2000. – której same nieraz ulegałyśmy – nie omija żadnego aspektu życia. Nowe pokolenie idoli odrzuca wszechobecny kult perfekcji i chce kreować swój wizerunek na własnych zasadach. Zmęczeni pogonią za idealnym życiem pokazują bardziej autentyczne, mniej wyretuszowane oblicze. W niektórych przypadkach ten bunt idzie jednak o krok za daleko.
Papierosy wróciły do teledysków, seriali i sesji zdjęciowych. Pojawiają się na okładkach magazynów i coraz częściej „zdobią” instagramowe feedy. Razem z koleżanką zaczęłyśmy zastanawiać się, jaki wpływ ma to na młodych ludzi. Czy potrafią oddzielić estetykę od rzeczywistości? I czy zdają sobie sprawę, że papieros, przedstawiany dziś jako symbol niezależności i nonkonformizmu, w rzeczywistości jest jego całkowitym przeciwieństwem?

Pokolenie zmęczone trendem clean girl
Odpowiedzi na te pytania nie są jednoznaczne. Właśnie dlatego tak cenne są inicjatywy takie jak wystawa „ODDECH”. Obnaża ona kulisy nałogu i odbiera mu estetyczną otoczkę. To ważny głos w dyskusji o tym, jak rozmawiać z młodymi ludźmi o konsekwencjach wyborów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się niewinne.
W części „Piekło” widzimy nie tylko to, jak papieros krok po kroku wraca do popkultury i mediów. Obserwujemy również symboliczny „pogrzeb urody”, przypominający o tym, że skutki wieloletniego palenia są widoczne gołym okiem i nie mają nic wspólnego z atrakcyjnym wizerunkiem sprzedawanym przez media.

Choć obie z koleżanką przyznałyśmy, że znani nam nastolatkowie zwykle patrzą krytycznie na treści publikowane w sieci, zauważyłyśmy też coś innego. Wielu młodych ludzi jest zmęczonych presją idealnego, zdrowego stylu życia. Czasami mają poczucie, że muszą być nieustannie „clean” i „fit”. A ponieważ przekora jest naturalnym elementem dorastania, wszystko, co stanowi zaprzeczenie obowiązujących norm, może wydawać się atrakcyjne.
To właśnie w takich momentach szczególnie silnie oddziałują trendy kulturowe. Dlatego warto rozmawiać z młodymi ludźmi nie tylko o samym paleniu, lecz także o mechanizmach, które sprawiają, że pewne zachowania stają się modne. Zwłaszcza w okresie dojrzewania, kiedy potrzeba niezależności i buntu jest wyjątkowo silna.

Prawdziwa wolność to niezależność od… nałogu
Warto również odwiedzać z młodymi ludźmi wystawy takie jak „ODDECH”. Tym bardziej że kolejne części ekspozycji w niezwykle sugestywny i nowoczesny sposób pokazują drogę od uzależnienia do wolności oraz tytułowego, głębokiego oddechu. Prace młodych artystów są pełne symboliki i emocji, a jednocześnie tworzą spójną opowieść o mechanizmach nałogu i procesie wychodzenia z niego.
Druga część wystawy, Czyściec, przedstawia przestrzeń zawieszoną pomiędzy zniewoleniem a odzyskiwaną niezależnością. To historia ludzi, którzy walczą z utrwalonymi nawykami i krok po kroku odzyskują kontrolę nad własnymi wyborami, ograniczając palenie lub sięgając po mniej toksyczne alternatywy.

Finałem wystawy jest Niebo – przestrzeń symbolizująca odzyskaną wolność, lekkość i powrót do pełni oddechu. To właśnie tutaj najmocniej wybrzmiewa główne przesłanie ekspozycji, a zarazem ważna lekcja dla młodych ludzi: prawdziwa niezależność nie polega na łamaniu zasad ani podążaniu za chwilowymi trendami, lecz na uwolnieniu się od tego, co przejmuje kontrolę nad naszym życiem.

