„Wstydzę się tego, co robię, ale on odejdzie, jeśli odmówię udziału w porno”

Pierwsze porno nakręciliśmy dwa lata temu. Niby do domowego użytku, ale chłopak udostępnił je w serwisie z darmowymi filmami porno. Powiedział, że to go kręci, a jeśli jestem innego zdania, to musimy się rozstać. Kocham go i nie chcę go stracić, ale wstydzę się tego, co robimy przed sekskamerkami.
/ 2 tygodnie temu
„Wstydzę się tego, co robię, ale on odejdzie, jeśli odmówię udziału w porno” fot. Adobe Stock

Mam 21 lat, do dwóch uprawiam seks w filmach porno udostępnianych przez mojego chłopaka na serwisach pornhub i redtube.
Z Patrykiem (imię wymyślone na potrzeby tekstu) znamy się niewiele dłużej. Może dwa i pół roku. Prywatnie jesteśmy zwyczajną parą. Patryk ma dobrą pracę i własne mieszkanie, jest ode mnie starszy o pięć lat, dba o mnie i nasz związek. Przy nim czuję się kochana i akceptowana. Jedyne, co różni nas od innych par, to filmy porno wrzucane na ogólnodostępne serwisy pornograficzne.

Jaki wpływ na mózg wywiera pornografia?

Porno miało być jednorazową przygodą

Na swoje pierwsze porno zgodziłam się z ciekawości. Patryk zrobił wszystko, żebym czuła się dobrze. Zadbał o romantyczny wystrój sypialni, a kamerę schował między doniczkami, żeby mnie nie rozpraszać.
Przyznam, że podnieciło mnie oglądanie naszego filmu i sprawiło, że po pierwszym zbliżeniu nabrałam ochoty na następne. Patrykowi aż oczy błyszczały, kiedy widział mnie taką napaloną. „Lubisz to, prawda?” – szeptał, ale jakie było moje zdziwienie, kiedy kilka dni później pokazał mi nasz film na kanale redtube. Zszokowana zażądałam, żeby natychmiast usunął nagranie. Nie posłuchał mnie.
- Kręci mnie, jak inni faceci się tobą jarają – powiedział i poprosił, abym obejrzała więcej filmów na redtube, a przekonam się, że udostępnianie prywatnego porno, to nic strasznego. – Wszyscy to robią – dodał, choć wiedziałam, że kłamie.

Zarzucił, że udaję świętoszkę i zagroził rozstaniem

Zrobiłam, jak kazał i przez kolejne dni oglądałam inne filmy, przy których nasz wypadał blado. Nie byłam jednak w stanie pokonać wstydu. Kiedy ponowiłam swoją prośbę o usuniecie nagrania, Patryk zmienił się nie do poznania.
Przestał się do mnie odzywać, właściwie zachowywał się tak, jakby w ogóle mnie nie było w jego mieszkaniu. W końcu wypalił, że nasz związek stoi pod znakiem zapytania, bo on zbliżenia przed sekskamerkami traktuje bardzo poważnie.
- To na mnie działa bardziej niż zwyczajny seks. Zresztą tobie też się podobało tylko udajesz świętą – zarzucił mi.
Zaniemówiłam z wrażenia, bo nie sądziłam, że przez film porno mogę stracić takiego wspaniałego faceta, ale Patryk był nieprzejednany. Zrozumiałam, że muszę dokonać wyboru i że nie jestem w stanie zerwać z Patrykiem...

Myślałam, że mu przejdzie...

W głębi duszy sądziłam, że Patryk zwyczajnie znudzi się filmami porno i znowu zaczniemy kochać się tradycyjnie. Tak się jednak nie stało. Przeciwnie mój chłopak dokupił wibratory, didlo, rozmaite lubrykanty i erotyczną bieliznę, żeby urozmaicić wizualnie nasz seks.
On naprawdę nie wstydzi się swoich upodobań. Odnoszę nawet wrażenie, że jest uzależniony od kręcenia własnych pornosów, a ja po każdym nagraniu mam ochotę zapaść się pod ziemię.
Przed kamerą udaję szczęśliwą, ale coraz częściej zastanawiam się czy naprawdę chcę tak spędzić resztę życia? Wstydzić się samej siebie i drżeć czy ktoś mnie nie rozpozna? Nie wyśmieje? Nie zniszczy mnie, jako człowieka?

Kocham Patryka i nie chcę od niego odchodzić. Przynajmniej jeszcze nie dojrzałam do tej decyzji, ale coraz częściej zastanawiam się, co zrobiłby z nagraniami, gdybym go zostawiła?
Dałby mi spokój czy zacząłby szantażować? A może poszedł po rozum do głowy i raz na zawsze porzucił swoje elektroniczne zabawki? Nie wiem i boję się sprawdzić.

Sprawdź koniecznie!
Jak wyglądał wasz pierwszy raz?
Czy stosunek płciowy po usunięciu narządów kobiecych wciąż sprawia rozkosz?
Wszystko, co chcesz wiedzieć o tabletce po stosunku, ale boisz się zapytać

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)