9 mitów o ludziach z zespołem Aspergera (obalamy je!) fot. Fotolia

9 mitów o ludziach z zespołem Aspergera (obalamy je!)

Dziwak, nie ma przyjaciół, nigdy nie znajdzie pracy... Przestań słuchać stereotypowych opinii! Sprawdź, czy i ty nie ulegasz błędnym przekonaniom, które najwyższy czas zmienić.
Ewa Cwil / 15.03.2019 10:59
9 mitów o ludziach z zespołem Aspergera (obalamy je!) fot. Fotolia

Zacznijmy od tego, że zespół Aspergera należy do zaburzeń ze spektrum autyzmu. Szacuje się, że ma je 1 na 100 osób, choć niektórzy specjaliści twierdzą, że 1 na 50. Masz w rodzinie kogoś takiego? Twoje dziecko jest aspergerowcem? Przeczytaj, a zobaczysz, jak wiele mitów krąży na temat ludzi dotkniętych aspergerem.

Będziemy tu używać w nieskończoność wyrazu "aspergerowiec", aby uniknąć sformułowania "chory na aspergera". Dlaczego? Ponieważ bardzo często rodzice takich dzieci nie znoszą  określenia "choroba", a i sami dorośli aspergerowcy wcale nie uważają się za chorych, a jedynie za innych. Co, mam nadzieję, ten tekst udowodni!

Mit 1. Aspergerowiec nie ma uczuć

Ma! I to jakie! Niektóre wrażenia zmysłowe trafiają do niego niejako z podwójną siłą, wywołując całe huragany emocji. A że ich nie widać oznacza jedynie, że usiłuje nad nimi zapanować, jakoś je ujarzmić, okiełznać. Nie zawsze się to udaje, zwłaszcza małym aspergerowcom. Wtedy dziecko, ale i dorosły z zespołem aspergera, potrafi zachowywać się i reagować bardzo nietypowo lub gwałtownie.

Mit 2. Aspergerowiec nie umie czytać mowy ciała

To nie tak. Niektórzy są tej umiejętności pozbawieni, ale potrafią się jej nauczyć i z niej korzystać. Czasami jest tak, że to osoba rozmawiająca z aspergerowcem wysyła sprzeczne komunikaty: mówi coś, co kompletnie nie pasuje do mowy ciała, jednym słowem kłamie. A to potrafi sprawić, że aspergerowiec staje się zdezorientowany. Innym razem może być tak, że przegapi sygnały wysyłane przez ciało rozmówcy, gdyż na chwilę zaabsorbowały go własne myśli. Ale komu się to nie przydarza?

Mit 3. Aspergerowcy są niegrzeczni

A czy przypadkiem nieaspergerowcy nie są przewrażliwieni na swoim punkcie? Prawda potrafi boleć... A aspergerowiec, jak dziecko, mówi to, co myśli. Pamiętam, jak moja trzyletnia córeczka palnęła kiedyś o bardzo starej, rzadko bywającej u nas ciotce, oczywiście na jej widok: ta pani jest stara! Obraza majestatu ciotki była wielka! :)

Podobnie postępują aspergerowcy – często mówią to, co myślą, są szczerzy i prawdomówni. Nie potrafią bawić się słowne gierki, ani owijać w bawełnę. Oczywiście takie postępowanie bywa określane niegrzecznym, ale sam aspergerowiec nie wie, że jego zachowanie, czy słowa, mogą zostać tak odebrane i sprawiają komuś przykrość.

Mit 4. Aspergerowiec często wpada w szał

Poważnie? A ty w szał nigdy nie wpadasz? Wyobraź sobie, że każdego dnia "potykasz" się o zachowania ludzi, których nie potrafisz zrozumieć, nie łapiesz aluzji i żartów, inni się z ciebie śmieją, dziwnie na ciebie patrzą, a ty przecież jesteś w porządku... Nie trafił by cię szlag?

Aspergerowcy każdego dnia zmagają się z sytuacjami, których rozumienia musieli się nauczyć, a czasami natrafiają na coś, czego dotąd nie spotkali i nie wiedzą, co tak naprawdę się dzieje. Codziennie próbują jak najlepiej poukładać tego puzzla, którego my nazywamy życiem. Bywa, że trafiają na klocek, który za skarby świata do niczego nie pasuje. I wtedy zdarza im się wybuchnąć. Co wcale nie oznacza, są furiatami.

 

Mit 5. Aspergerowiec jest samolubny

Samolubny, czy raczej... bardzo na czymś skupiony? Oglądałeś film "Gra tajemnic" z Cumberbatchem w roli głównej? Nie? Obejrzyj koniecznie!

Osoby dotknięte zespołem Aspergera potrafią wyjątkowo mocno koncentrować się na pracy, zabawie, swoich myślach i uczuciach, doznaniach... Do tego stopnia, że w danym momencie zupełnie nie zwracają uwagi na nic i na nikogo. Dorosły aspergerowiec często koncentruje się na tym, by dobrze funkcjonować, a "dobrze" oznacza zachowania akceptowane przez nieaspergerowców i po prostu nie wystarcza mu już "prądu" na zauważanie oczekiwań i potrzeb innych.

Mit 6. Wszyscy aspergerowcy są do siebie podobni

Bzdura. Każdy z nich jest inny. Pod wieloma względami są tacy jak my, tak samo potrafią się różnić między sobą, jak i my. Mogą mieć różne upodobania i pasje, różne podejście do własnej osoby, do innych i do świata, różne upodobania związane ze strojem, jedzeniem, muzyką... Oczywiście różnią się też zachowaniami wynikającymi z samego zespołu Aspergera.

Mit 7. Aspergerowiec nie znajdzie pracy

A my, "neurotypowi", mamy gwarancję znalezienia pracy? Aspergerowcy często prowadzą udane życie zawodowe, mogą rozwijać karierę naukową, artystyczną, mogą robić mnóstwo rzeczy, a czy będą to robić dobrze, zależy od ich indywidualnych uzdolnień. Oczywiście wiele będzie też zależało od środowiska, w jakim będą pracować i zrozumienia współpracowników dla ich odmienności.

Mit 8. Aspergerowiec nie założy nigdy rodziny

I znowu: a ilu "neurotypowych" nie zakłada rodzin? Wszystko zależy od tego, czy znajdą kogoś, kto ich pokocha i kogo oni pokochają, czy uda im się ułożyć relacje partnerskie z "drugą połówką". Życie z aspergerowcem bywa trudne, ale pod wieloma względami jest prostsze – taki partner jest najczęściej szczery, raczej nie oszukuje, no i zachowuje się w sposób przewidywalny, choć nie zawsze typowo.

Mit 9. Aspergerowiec jest zamknięty w sobie

Jeden tak, drugi nie. Oczywiście większość osób, u których zdiagnozowano zespół Aspergera, ma mniejsze lub większe kłopoty z funkcjonowaniem w społeczeństwie, wśród ludzi. Jednak to nie znaczy, że są zamknięci w sobie. To, że nie plotkują ze współpracownikami, nie wdają się w rozmowy o wszystkim i o niczym nie znaczy, że nie mają nic do powiedzenia. Niektórzy z powodzeniem prowadzą blogi, pisząc o sobie, swoich uczuciach, przemyśleniach i pasjach. Niektórzy piszą książki o swoich doświadczeniach jak np. John Elder Robinson, który w książce p.t. "Patrz mi w oczy" przedstawił swój dość dramatyczny życiorys, ale udowodnił też, że aspergerowiec może być kochany, założyć rodzinę i mieć dzieci.

Aby zrozumieć aspergerowca, wyobraź sobie, że jego mózg jest dokładnie taki sam, jak człowieka bez zespołu Aspergera. Jedynie pewne połączenia nerwowe są w nim poprowadzone inaczej – jakby niektóre wtyczki zostały wyjęte z przeznaczonych im gniazdek i wetknięte w inne. Przepływ "prądu" zostaje zachowany, ale impulsy biegną nieco innymi ścieżkami i docierają tam, gdzie trzeba, ale po drodze albo nieco słabną, albo przybierają na sile. Wędrują dużo szybciej lub nieco wolniej. Aspergerowiec różni się od ciebie tylko nieco bardziej niż twój sąsiad, wuj, siostra czy kumple z pracy. Ale z całą pewnością, otwierając się na niego, możesz z nim nawiązać kontakt z satysfakcją dla obu stron. O ile tylko wydasz mu się wystarczająco interesujący ;)

Zobacz też:
Znani ludzie z zespołem Aspergera
Zespół Aspergera a autyzm

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (11)
/28.12.2019 22:15
Hej. Mam 14 lat i mam aspergera. I zgadzam się z tobą. Boli mnie to jak inni mówią mi że nic nie rozumiem/ nie mam uczuć. Dlaczego? Bo nie rozumiem waszego świata w którym każdy kto jest inny jest obrażany, dręczony i nieakcentowany? Gdzie jedna osoba za plecami mówi coś okropnego o drugiej. Po co? Ja nie umiem kłamać. A jeżeli chodzi o emocje- postawcie się w takiej sytuacji: Patrzysz na osobe przed tobą(znajomy,rodzina to teraz nie ważne), wszystko było okej rozmawiacie sobie jest wszysko super. I nadle ona ma łzy w oczach. A ty nie wiesz co się stało, dlaczego to się dzieje i jedyne co ci pozostaje to spytać co się stało. Naprawdę boje się każdego dnia czy kogoś niechcący nie obraże... Chce tylko miłości i zrozumienia. Prosze każdego co uważa nas za potwory- przemyśl to <3
/15.09.2019 22:19
Olla To wszystko prawda :/ nie zycze nikomu interakcji ani znajomosci z tymi ludzmi. Sadysci emocjonalni i psychopaci.
/03.09.2019 13:55
Jak dla mnie większość "mitów" o syndromie aspergera to prawda, większość. Mam kolegę, który pasuje do aspergera, fakt nie założy rodziny, bo nie ma uczuć takich jak normalny facet, jest inteligentny jak chodzi o logiczne myślenie, ale emocjonalnie, to jakbym z małym dzieckiem rozmawiała. Na każdą zmianę reaguje mściwością i agresją. Tak on jest samolubny, robic to co on chce ok, skupiac sie ciagle na nim ok, ale jak ja czegoś chciałam, to odrazu był problem i nerwy. Taki człowiek nie idzie na kompromis, bo nie ma uczuć, które by mu podpowiadały, zeby mu na mnie zależało. Nie ma samokrytyki, to tak jak socjopata, z tym, ze on ma zmienne nastroje i to w jednej chwili. Nie rozumie, ze coś zle robi, mówić jak do ściany, albo ja jestem sobie winna albo odpija piłeczkę. Mogę przy nim ;płakać a on wyjdzie, bo to sama sobie jestem winna. A mnie on doprowadził do depresji i niecheci do zycia. Sorry ale jak ktos ma problem z emocjami, to jak moze założyć rodzinę? Szczesliwy związek, byc ojcem? Żeby być męzem, ojcem trzeba dac od sien=bie uczucia, nie ma ich to co mona zyskac od pustki? Ja przezywam to juz 10 lat i jest coraz gorzej. Jestem przekonana, ze jakbym sobie cos zrobiła, to on by powiedział, ze to moja wina. 0 empatii.
POKAŻ KOMENTARZE (8)