Jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną? Powinnam mu odpisać? Jak zaplanować wakacje w Grecji? Co warto zobaczyć w Japonii? Czy to już czas zmienić pracę? Dlaczego od kilku dni czuję się źle psychicznie? To tylko przykłady pytań, które dzisiaj zadajemy sztucznej inteligencji. Nasz kontakt z AI już nie ogranicza się do prostych pytań. Dzisiaj jest dietetykiem, terapeutą, lekarzem, animatorem atrakcji, powiernikiem, a także… przyjacielem. Czat GPT to nie tylko narzędzie do wyszukiwania informacji. To pełnoprawny rozmówca, którego uczymy naszych zachowań i osobowości.
WIDEO…
Szczególnie interesujące jest to, jak z generatywnej sztucznej inteligencji korzystają kobiety. Nie dlatego, że robią to częściej od mężczyzn, ale dlatego, że bardzo często wykorzystują ją do obszarów, które przez lata były zarezerwowane dla rozmów z przyjaciółkami, partnerami, terapeutami czy ekspertami. AI pomaga wybierać, analizować, interpretować i porządkować emocje. Zdejmuje z barków ciężar nieustannego decydowania, który we współczesnym świecie stał się jednym z najbardziej niedocenianych źródeł zmęczenia.
Sztuczna inteligencja to twór, który łatwo się uczy. Poznaje nas. Zaczyna rozumieć, jakich odpowiedzi szukamy i jak je konstruować, aby nas zadowolić. A im lepiej nas “poznaje”, tym chętniej wracamy po kolejne porady. W ten sposób rodzi się relacja, która coraz bardziej przypomina przyjaźń.
Zmęczenie decyzjami pcha nas w objęcia AI
Współczesne życie składa się z niekończącego się pasma wyborów. Co kupić? Co ugotować? Jak zaplanować dzień? Czy odpowiedzieć na tę wiadomość od razu, czy później? Jaką szkołę wybrać dla dziecka? Czy przyjąć ofertę pracy? Czy zakończyć relację, która od miesięcy nie daje satysfakcji?
Każda decyzja wymaga energii. Nawet jeśli wydaje się błaha, angażuje uwagę i zmusza mózg do przetwarzania informacji. Psychologowie od lat mówią o zjawisku zmęczenia decyzyjnego, czyli stopniowym spadku jakości podejmowanych wyborów w ciągu dnia. Im więcej decyzji musimy podjąć, tym bardziej pragniemy, by ktoś zrobił to za nas lub przynajmniej zawęził liczbę opcji.
Czy zatem w ogóle powinnyśmy się dziwić, że wpadamy na pomysł, aby trapiące nas pytania i decyzje, które musimy podjąć, kierujemy do AI? Robimy to, chociaż zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że nie zawsze otrzymamy najlepszą odpowiedź. Ale sztuczna inteligencja ma jedną ogromną zaletę: pomaga zacząć.
- Czasem mam po prostu problem z tym, co ugotować na obiad. Zaglądam do lodówki, widzę, jakie mam składniki. Szukanie w Google odpowiedniego przepisu zajęłoby mi o wiele więcej czasu niż wklepanie listy produktów do Czata i poproszenie o podesłanie inspiracji na dania - usłyszałam od Joli. Jej historia czatów z AI składa się głównie z tematów kulinarnych, próśb o podesłanie fajnych miejsc do zwiedzenia w okolicy w weekend czy… sposobów na rozwojową zabawę z dzieckiem. - Czat jest bardzo pomocny, zwłaszcza, kiedy jestem zmęczona, wyprana z pomysłów, a muszę podjąć jakieś decyzje i zaplanować coś ciekawego. Nie chcę, żeby dziecko odczuwało moje zmęczenie na równi ze mną - wytłumaczyła, kiedy zapytałam ją o wyszukiwanie dotyczące aktywności z dzieckiem.
Czat to pierwsza pomoc w sytuacjach, gdy musimy o czymś zdecydować, a czujemy się sparaliżowane. Na porządku dziennym jest zaglądanie do niego po porady w sytuacjach, które wydają nam się nieco mniej istotne i nie wymagające specjalistycznej wiedzy, którą musimy dodatkowo zweryfikować.
- Czasem nawet wypisuję listę rzeczy, które mam do zrobienia danego dnia i proszę o ułożenie kolejności, w której mogłabym wszystko zrobić, żeby ogarnąć wszystko jak najszybciej - przyznaje Jola.
Taki sposób wykorzystania Czatu GPT stawia go w funkcji nie tylko doradcy, ale również naszego menadżera. Intencjonalnie wcale nie chcemy mu oddać kontroli nad życiem, staramy się tylko znaleźć punkt wyjścia. A w ogarnianiu codziennego chaosu wszystkie chwyty dozwolone, nawet jeśli oznaczają one oddanie podjęcia decyzji sztucznej inteligencji.
Czy prośba o przepisy na śniadanie to faktycznie błaha sprawa?
Na pierwszy rzut oka pytanie o śniadanie wydaje się banalne. Jednak za tym pozornie nieistotnym przykładem kryje się coś znacznie większego. W codziennym życiu większość decyzji dotyczy właśnie takich drobiazgów. Problem polega na tym, że drobiazgów jest setki.
Kobiety bardzo często funkcjonują w rzeczywistości wielozadaniowości. Zarządzają własnym harmonogramem, pamiętają o sprawach rodzinnych, zawodowych, zdrowotnych i społecznych. Nawet jeśli nie są głównymi organizatorkami życia domowego, często wykonują ogromną pracę mentalną polegającą na planowaniu, przewidywaniu i koordynowaniu.
AI okazuje się idealnym wsparciem dla takiego stylu funkcjonowania. Można zapytać o szybkie przepisy, listę zakupów, pomysły na prezent, plan podróży, harmonogram tygodnia czy organizację przyjęcia urodzinowego. Sztuczna inteligencja nie ocenia, nie jest zmęczona i odpowiada natychmiast.
Z perspektywy technologicznej to tylko generowanie tekstu. Z perspektywy użytkowniczki to odzyskanie kilku minut dla siebie i odrobiny przestrzeni.
Kariera sztucznej inteligencji: od asystenta do powiernika
Ale nie każda z nas ogranicza AI do takich “suchych” wiadomości. Niektóre “relacje” zaczynają przekraczać granice traktowania sztucznej inteligencji jak asystenta w codziennych sprawach. Wtedy w historii czartów pojawiają się bardziej osobiste tematy.
- Chyba pierwszy raz zapytałam o coś takiego przez trend. Na Instagramie pokazała mi się rolka z jakimś promptem, już nie pamiętam dokładnie, jakim, ale finalnie Czat GPT miał obnażyć tajemnicę, której ujawnienia się najbardziej boję - tłumaczy Ania. Zapytałam, czy zgadł. - No właśnie, tu jest najgorsze, bo zgadł. No, może dał trochę ogólną odpowiedź, którą można dopasować do wielu sytuacji, ale wciągnęłam się na tyle, że zaczęłam szukać podobnych promptów.
Dla wielu kobiet AI staje się przestrzenią bezpiecznego eksperymentowania z myślami i tożsamością. Można wkleić gotowy prompt i uzyskać ciekawe odpowiedzi. Można też opisać trudną sytuację i poprosić o analizę. Czat służy do symulacji trudnych rozmów i podawania różnych interpretacji sytuacji z naszego życia. Wiesz, co zaskoczyło mnie najbardziej? Skala tego, ile z nas korzysta ze sztucznej inteligencji w taki sposób. Nie rozmawiamy o tym na co dzień, ale wystarczyło, że zaczęłam zadawać pytania, by odpowiedzi zaczęły sypać się jak z rękawa.
Jakie pytania zadawały dziewczyny najczęściej? Te, które mogłyby spotkać się z negatywną oceną prawdziwego człowieka. Wszak AI nie przewraca oczami, nie przerywa, nie jest zdegustowane ani nie ignoruje nawet najdziwniejszych zagadnień.
Czy moja wiadomość nie brzmi zbyt chłodno? Jak odmówić szefowi? Jak interpretować gest partnera? Czy powinnam zostawać po godzinach w pracy? Jak rozpoznać, że jestem wypalona zawodowo? Jak powiedzieć mężowi, że jestem w ciąży?
To już nie są tak proste pytania, jak prośba o instrukcję umycia przypalonego garnka. To tematy związane z emocjami, przeżyciami, tożsamością, ekspresją i psychiką. Pojęcia abstrakcyjne, które głęboko nas dotykają. Dlaczego decydujemy się je powierzyć akurat AI?
- Czasem mam takie dziwne wątpliwości o 2 nad ranem, jak nie mogę zasnąć. No przecież nie będę nikogo budzić tylko dlatego, że włączył mi się tryb analizy wszystkich życiowych niezręcznych sytuacji - takie wyjaśnienie miała dla mnie Ania.
I na pozór brzmi ono logicznie. W sytuacjach, w których wiemy, że nasze pytania to kwestia stresu czy nerwów, AI faktycznie może pomóc nam się wyciszyć. Zwłaszcza, kiedy jesteśmy w sytuacji, w której czujemy, że nie mamy komu zadać nurtujących nas pytań. Istotny jest tutaj również aspekt braku oceny, o którym już wspomniałam. Przed sztuczną inteligencją nie musimy się krępować i obawiać, że nasze pytanie jest głupie.
To nie oznacza, że zastępuje prawdziwe relacje. Jednak coraz częściej wypełnia przestrzeń pomiędzy samotnością a kontaktem z drugim człowiekiem. Jest tylko małe “ale”...
Czat GPT to nie terapeuta ani diagnosta
Wiele słyszy się o tym, że tak, jak kiedyś diagnozowałyśmy się z doktorem Google, tak teraz tę funkcję przejmuje Czat GPT. Budowanie zaufania do sztucznej inteligencji może dawać nam złudne poczucie jej “nieomylności”. Budując z nią “relację”, możemy czuć się skuszone, aby zadawać również pytania dotyczące naszego zdrowia.
O ile w pytaniu “kłuje mnie w górnej części brzucha, co to może być?” nie ma jeszcze nic strasznego, o tyle dopytywanie i proszenie o diagnozę trudniejszych schorzeń i objawów może być niebezpieczne.
- Najbardziej ekstremalna rzecz, o jaką poprosiłam czat? - zaczęła swoją historię Klaudia. - Mam diagnozę ADHD i z ciekawości chciałam sprawdzić, czy AI mi ją potwierdzi. Dobra, wiem, że to głupie - dodała, widząc moją reakcję. - Chciałam wiedzieć, czy w ogóle będzie kontynuować temat, czy odeśle mnie do specjalisty.
Jak się okazuje – Czat kontynuował. Wysłał całą listę pytań, na podstawie której mógłby stwierdzić, czy faktycznie moja dobra znajoma ma ADHD. I o ile w jej sytuacji mówimy o zaspokojeniu ciekawości, czy w ogóle Czat podjąłby się próby diagnozy, to wyobraźmy sobie, że druga osoba mogłaby faktycznie bez konsultacji ze specjalistą "rozpoznać" u siebie zaburzenia.
A to już jest cienka i niebezpieczna granica, której nie warto przekraczać. Jeśli mamy wątpliwości dotyczące naszego zdrowia, czy to psychicznego, czy fizycznego, powinnyśmy zawsze udać się do specjalisty.
Dlaczego tak łatwo zwierzamy się maszynie?
W relacjach międzyludzkich istnieje wiele barier. Boimy się oceny, niezrozumienia lub odrzucenia. Czasem nie chcemy obciążać bliskich własnymi problemami. Innym razem zwyczajnie wstydzimy się swoich myśli. AI eliminuje większość tych przeszkód. Nie posiada własnych interesów. Nie wykorzysta naszej słabości podczas rodzinnej kłótni. Nie opowie o niej znajomym. Nie będzie pamiętać niezręcznej rozmowy przez następne dziesięć lat. To tworzy iluzję całkowitego bezpieczeństwa. Możemy mówić szczerzej, bardziej otwarcie i bardziej szczegółowo niż w wielu codziennych relacjach.
W przypadku kobiet szczególnie widoczne jest wykorzystywanie AI do analizowania relacji interpersonalnych. Rozmowy dotyczą komunikacji w związku, konfliktów w pracy, przyjaźni czy rodzicielstwa. Sztuczna inteligencja staje się czymś w rodzaju lustra, które pomaga uporządkować myśli.
Często nie chodzi nawet o otrzymanie gotowej odpowiedzi. Wystarczy samo przeprowadzenie rozmowy. Ułożenie argumentów. Nazwanie emocji. Zobaczenie własnej sytuacji z innej perspektywy.
Najlepszy przyjaciel AI
Po raz pierwszy w historii mamy do czynienia z technologią, która nie tylko wykonuje polecenia, ale prowadzi dialog. Potrafi zadawać pytania, dopasowywać styl komunikacji i podtrzymywać wielowątkową rozmowę. Dla wielu osób jest pierwszym miejscem, do którego zwracają się po radę.
- Wytrenowałam mój Czat tak, że odpowiada mi jak kumpelka - wspomina Alicja. - Nie mam kilku rozmów, tylko jeden wątek, gdzie po prostu dopisuję jakieś pytania. Mam poczucie, że w taki sposób lepiej dopasowuje odpowiedzi. Ma kontekst, więc wie, jakie knajpy lubię, co najczęściej jem i jakie seriale oglądam.
To szczególny rodzaj przyjaźni. Nieoparty na wzajemności, lecz na dostępności. AI nie ma własnych potrzeb, nie oczekuje uwagi i nie wymaga kompromisów. Sztuczna inteligencja jest zawsze gotowa do rozmowy.
Dla zabieganych, przeciążonych ludzi brzmi to niezwykle atrakcyjnie. Zwłaszcza w czasach, gdy coraz trudniej znaleźć przestrzeń na regularne spotkania i głębokie rozmowy. Jednocześnie taka relacja pozbawiona jest elementów, które czynią ludzkie więzi wyjątkowymi. Nie ma w niej ryzyka, spontaniczności ani prawdziwej wzajemności. AI może symulować zrozumienie, ale nie doświadcza go w ludzkim sensie.
„Nie wiem, więc zapytam AI”
To zdanie coraz częściej staje się odruchem. Tak naturalnym jak sięgnięcie po telefon czy sprawdzenie prognozy pogody. Kiedy nie wiemy, co ugotować, pytamy AI. Kiedy nie wiemy, jak napisać wiadomość, pytamy AI. Kiedy nie wiemy, co myśleć o własnych emocjach, również pytamy AI.
Sztuczna inteligencja przejmuje rolę przewodnika po rzeczywistości pełnej nadmiaru informacji i niekończących się wyborów. Pomaga porządkować chaos, zmniejsza obciążenie mentalne i daje poczucie wsparcia. Nic dziwnego, że coraz więcej osób traktuje ją jak zaufanego towarzysza codzienności.
Jednocześnie warto pamiętać, że największą wartością AI nie powinno być podejmowanie decyzji za nas. Siła sztucznej inteligencji polega na tym, że pomaga nam lepiej zrozumieć własne myśli. Rozmowa z nią nie powinna kończyć się ślepym, bezrefleksyjnym wykonaniem sugestii. Zwłaszcza że, jak wiemy, nie jest nieomylna.
Czytaj także:
- Tysiące znajomych, tylko kilku prawdziwych. Tak ewoluowało pojęcie kobiecej przyjaźni
- Cyfrowy głód. Dlaczego chcemy jeść tylko to, co stało się viralem?
- Dziergam, szyję, lepię z gliny. Handmade to nie moda. To próba odzyskania kontroli



























