To najśmieszniejsza a jednocześnie najprawdziwsza książka o wychowaniu dzieci jaką zdarzyło mi się przeczytać. Ponad 400 stron historii wyjętych z codziennego obcowania z dziećmi powinno być lekturą obowiązkową dla każdego, nie tylko rodzica. Wyznaję wszem i wobec. Kocham Leszka Talko. Kocham go miłością literacką ale absolutną i w tym momencie już bezwarunkową.
WIDEO…
W telewizji aż roi się od dobrych rad o wychowaniu dzieci. Kiedy Super Niania mówi w swoich programach o żelaznej konsekwencji wobec dziecka, Talko przyznaje od razu, że ta maleje wraz z porą dnia. Czym później, tym bardziej gotowi jesteśmy na wszelkie ustępstwa, byle tylko kupić sobie 5 minut spokoju. Kiedy specjaliści od dzieci opowiadają o wielkiej wadze kontaktu z potomstwem, Talko marzy o tym, żeby własne dzieci wysłać do babci a samemu z

I tak dalej, przez ponad 400 stron. Szkoda, że tylko 400. Znany z felietonów między innymi do Gazety Wyborczej, Leszek Talko pisze dokładnie to, co myślą niemalże wszyscy rodzice. Tylko, że on ma odwagę powiedzieć to głośno. Dziecko dla odważnych to zbiór opowiastek o wychowaniu dwójki jego własnych dzieci, Pitulka i Kudłatej, według autora potworów, eufemistycznie nazywanych pociechami. Wraz z żoną Moniką, Talko idzie przez wychowanie jak przez wojnę. Oboje walczą o przetrwanie, po drodze wyśmiewając wszelkie absurdy jakie na co dzień są uparcie lansowane w mediach. Będzie więc o rodzicach wysyłających 2-latki na 15 godzin zajęć tygodniowo, o morderczych instynktach jakie w rodzicu może obudzić niewinny z pozoru Teletubbiś, jak można nagle docenić centra handlowe i supermarkety czy też jak przeżyć, kiedy człowiek nagle zostaje pozbawiony snu i jedzenia. Aha, i jak ważny w przeżyciu wszystkiego okazuje się telewizor. A wszystko opisane w taki sposób, że nie można przestać się śmiać. Ani przez chwilę. I ani przez chwilę nie można mieć wątpliwości jak bardzo Pitulek i Kudłata są kochane przez swoich rodziców.
Ci, którzy mają dzieci wiedzą doskonale, jak prawdziwe są historie z życia Talków. Wiedzą, że tzw. poradniki lansują teorię, jednak nie uwzględniają czegoś takiego jak codzienne życie. Talkowie wiedzą jak trudne jest pogodzenie wszystkich obowiązków z wychowaniem dziecka. Tak aby wszyscy byli szczęśliwi, jednocześnie zachowując przy tym zdrowie psychiczne. To z pozoru nie jest wcale takie łatwe. Na jednym z portali internetowych ktoś napisał, że sięga po Dziecko dla Odważnych kiedy wydaje mu się, że zaraz przez swoje dzieci zwariuje. I od razu jest lepiej. To pierwsza książka o dzieciach, w którą ja wierzę. Mądra i prześmieszna. Kiedy przeczytam o kolejnych przygodach Pana dzieci Panie Talko?



























