Zrób postanowienia roczne zamiast noworocznych! Rozważania dietetyka

Zewsząd słyszę, że postanowienia noworoczne są bez sensu, że nikt ich nie robi, bo po co? W takim razie kto zapełnia sale na siłowni i dlaczego moja skrzynka mailowa pęka w szwach? Postanowienia noworoczne mogą pomóc, jeśli są solidnie przemyślane.
Na zdjęciu widok kalendarza na styczeń, obok leżą różowe hantle i rękawiczki sportowe. fot. Fotolia

Pracując w zawodzie dietetyka co rok, w styczniu, obserwuję jak „pracują” postanowienia noworoczne. Widziałam już setki, jeśli nie tysiące osób, które zaplanowały zmianę nawyków żywieniowych i stylu życia. Właśnie z tego powodu chcę pokazać ci kilka błędów popełnianych przy składaniu postanowień, byś mogła się ich ustrzec.

Człowiek ma naturalną skłonność do chęci zmiany w przełomowych momentach. Wykorzystaj to! Najważniejsze jest zdroworozsądkowe podejście, by noworoczne postanowienie zamienić w roczne. To jak sformułujesz postanowienie sprawi, że nie porzucisz go po miesiącu, a pod koniec roku z dumą stwierdzisz, że jesteś dokładnie tu, gdzie chciałaś być.

Co czujesz myśląc o postanowieniu?

Czy czujesz przyjemne mrowienie w żołądku, czy wzbiera w tobie energia do działania, a na twarzy pojawia się uśmiech? Być może jest przeciwnie? Na samą myśl o celu czujesz, że to nie wypali i że czeka cię męczarnia. Taka automatyczna reakcja jest dla ciebie ważną wskazówka. Nie ignoruj jej!

Zapisz swoje myśli

Jest pozytywne nastawienie? Super! Zapisz, co chcesz osiągnąć, nie wystarczy samo myślenie życzeniowe. Określ cel w sposób konkretny, mierzalny i terminowy! Wypełniając kalendarz na nowy rok zawsze spisuję postanowienia noworoczne i choć rzadko wracam do notatek, to w grudniu często okazuje się, że to, co zostało zapisane zrealizowałam, a o reszcie zapomniałam.

Nie ciśnij zbyt mocno

Cel, bez względu na to, czy chcesz schudnąć, czy znaleźć nową pracę powinien być przede wszystkim realny. Czy zakładasz, że zmienisz pracę w 3 tygodnie? Raczej jest to mało możliwe, podobnie jak nierealne jest zrzucenie 10 kg w miesiąc. Nie ciśnij za mocno, bo się zniechęcisz!

Ufaj dietetykom, nie celebrytom

Chcesz schudnąć? Ufaj specjalistom dietetykom, a nie celebrytom, którzy mianują się autorytetem. Niezliczoną ilość razy klęłam przed komputerem przeglądając media społecznościowe, czytając kompletnie sprzeczne z ludzką fizjologią informacje o żywieniu. Postaw na siebie, na zdrowie i zaufaj swojemu dietetykowi, nawet, jeśli na początku masz wątpliwości.

Zacznij się ruszać – właśnie teraz!

Ruch jest niezbędny do życia! Nie możesz przypominać sobie o treningu tylko wtedy, gdy potrzebujesz zrzucić kila kilogramów. Dlatego zacznij się ruszać już teraz! Tak! Czytając to podnieś nogi pod biurkiem do góry i poruszaj stopami w górę oraz w dół. Szukaj każdej okazji, by się przejść, rozciągnąć. Stój w autobusie i napinaj mięśnie łydek oraz pośladków, ścigaj się z dzieckiem wracając ze szkoły…Chcesz poznać sekret dietetyków? Gdy zaczynasz się regularnie ruszać, automatycznie dokonujesz zdrowszych wyborów żywieniowych. Po ciężkim, tłustym posiłku kiepsko jeździ się na łyżkach, prawda?

Nie daj się zastraszyć ani uwieść!

Biznes „dietetyczny” bardzo dba o to, by odwrócić twoją uwagę od rozsądnych, ale wymagających zaangażowania działań. Zwróć uwagę jakim językiem mówią producenci suplementów. Próbują cię zastraszyć podkreślając, że żywność to toksyny, ale wręcz przeciwnie próbują cię uwieść nierealnymi obietnicami. Uważaj na to!

Nie sformułuję postanowienia rocznego za ciebie, sama musisz to zrobić. Co masz do stracenia? Nic! A co możesz zyskać? Lata życia, boski seks, pewność siebie, energię do wyzwań, sprawne i gibkie ciało… Wymieniać mogę bez końca!

Pomożemy ci wytrwać! Zobacz także:
15 motywujących cytatów, które pomogą ci wytrwać w postanowieniach noworocznych
5 najważniejszych nawyków żywieniowych i 1 mniej ważny
Jedzenie pod wpływem emocji – jak z tym skończyć?
 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)