Żucie gumy

W jakich sytuacjach dopuszczalne jest żucie gumy? Czy można żuć gumę podczas rozmowy z kolegą lub koleżanką?

Żucie gumy

Wg zasad savoir-vivre’u żucie gumy w towarzystwie innych osób jest niedopuszczalne. Stanowi przejaw braku kultury i wyraża nasz lekceważący i arogancki stosunek do rozmówcy. Tę czynność możemy wykonywać tylko i wyłącznie na osobności

Na nic zdadzą się tłumaczenia, że żujemy gumę, aby dbać o nasze zęby. Bardzo dobrze zbijają ten argument autorzy podręcznika „ABC dobrego wychowania” Maciej Brzozowski i Roman Wysocki, którzy porównują żucie gumy do mycia zębów. Autorzy tej książki podkreślają, że mycie zębów jest bardzo ważne dla naszego dobrego samopoczucia i zdrowia, ale żaden człowiek nie waży się tej czynności wykonywać publicznie

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

W każdej sytuacji, w której spodziewamy się rozmowy, obojętnie czy to jest nasz rówieśnik czy członek naszej rodziny, powinniśmy powstrzymać się od żucia gumy. Tak na marginesie warto zauważyć, że żyjemy w takim kręgu kulturowym, w którym przeżuwanie jest czynnością dozwoloną tylko podczas posiłków i to w sposób ograniczony (jemy powoli, rozważnie, małymi kęsami). Nie ważne co wypełnia nasze usta, czy to guma, czy surówka rozmawianie z pełnymi ustami jest obraźliwe

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/6 lat temu
Kultura i savoir-vivre to nic innego jak małpia sztuka nieszczerości. Mogę mówić dzień dobry ukochany sąsiedzie, a myśleć ty głupi małpiszonie. Zachowujesz się jak robot udający, że jesteś kimś kim nie jesteś. Savoir-vivre to aksjomat taki sam jak ten, że zabicie krowy to świętokradztwo i za to powinno się siedzieć 10 lat (Indie). Nikt nigdy nie udowodnił, że tak powinno być, ani w ogóle, że powinno być jakkolwiek. Dla mnie wulgarne i obraźliwe jest np. umieszczanie krzyży, narzędzi zbrodni publicznie i jakoś nikt nie krzywi się, bo większość zawsze ma rację i nigdy się nie myli (w ich fantazji...). Ale gdybym chciał krzyżem rozpalić w kominku, na pewno by mnie ukrzyżowali... Jak mam do wyboru rozmawiać z żującym gumę, a z cuchnącym oddechem (co zdarza się tysiące razy częściej) to wybieram to pierwsze. I nie ma z tym nic wspólnego mycie zębów przytaczane w jakiejś średniowiecznej "argumentacji". Np. ziewanie jest naturalne i zakrywanie czy też ukrywanie tej czynności wynika wyłącznie z tego, że wstydzimy się własnej natury - a to jest żałosne. To samo byłoby gdybyśmy połączyli swoje świadomości w sieć - tzn. każdy znałby myśli innego - zobaczylibyście jedynie to jaką wstrętną, podłą i zakłamaną jesteście rasą - to byłaby istna apokalipsa - nie znieślibyście prawdy na własny temat... Prawa i wszystkie inne rzeczy nie istnieją dzięki argumentom racjonalnym, logiki, lecz "argumentom" siły (demokracji). Np. to, że masz prawo jeść inne stworzenia i rośliny nie jest żadnym prawem, ale zwyczajnym argumentem przewagi siłowej. Odbierasz komuś życie i twierdzisz, że masz do tego prawo, a wcale tak nie jest - po prostu jeśli masz żyć ty, a ktoś nie żyć to zawsze wybierzesz korzystniej dla siebie - taki z ciebie taktyk, logik i poszukiwacz prawdy. Natura nie stworzyła etyki - człowiek ją sobie wymyślił i to się zrodziło z prymitywizmu - tak jak większość rzeczy w ludzkich ideach, a nie z jakiejś obiektywności. I na tym właśnie dynda się cywilizacja, na wymyślonych regułach służących dobru silniejszej większości... Na pewno bardziej nieetyczny jest wszechobecny (publicznie) erotyzm, np. panienka lekko ubrana, niż żucie 5 gum przez prezydenta na posiedzeniu, a jest odwrotnie tylko dlatego, że WIĘKSZOŚĆ po prostu jest zboczona i lubi seks i tworzy reguły POD SIEBIE. Marketingowcy w reklamach czerpią z tego garściami...
/7 lat temu
Ja mam przy sobie zawsze cały asortyment gumek - nigdy nie wiadomo czy komuś nie zechce się żuć :)
/7 lat temu
Nie no siara do kwadratu, skoro stres to państwo młodzi powinni tez rzuć gumy...dla mnie to poprostu brak kultury...
POKAŻ KOMENTARZE (2)