POLECAMY

Udają samotne matki, żeby pobierać pieniądze na pierwsze dziecko z programu Rodzina 500 plus

Coraz mniej par bierze ślub. Wszystko po to, żeby kobieta mogła pobierać pieniądze na pierwsze dziecko z programu Rodzina 500 plus.

Katarzyna Krajewska / 3 miesiące temu
Udają samotne matki, żeby pobierać pieniądze na pierwsze dziecko z programu Rodzina 500 plus fot. Fotolia

Polacy kombinują na wszelkie sposoby, żeby pobierać pieniądze z programu Rodzina 500 plus na pierwsze dziecko. Ostatnio jest głośno o luce w prawie, którą wykorzystują przedsiębiorcy, nawet ci zarabiający bardzo dużo, by dostawać 500 zł na pierwsze dziecko, o czym możemy przeczytać w artykule:

Kto zna lukę w prawie, może pobierać 500 zł na każde dziecko!

Podobnie na niedociągnięciu w przepisach korzystają pary żyjące w konkubinatach. Często wtedy mimo że mieszkają razem, ale są zameldowani w różnych miejscach i partner dużo zarabia, kobieta podaje w urzędzie, że samotnie wychowuje dzieci, nie pobiera alimentów i jej zarobki po przeliczeniu na osobę są bardzo niskie. Dzięki takim oszustwom otrzymuje dodatkowe 500 zł na pierwsze dziecko i inne dodatki od państwa.

Takich przypadków nikt nie kontroluje, a jest ich w Polsce coraz więcej.

 Mamy dwoje dzieci i celowo nie bierzemy ślubu, bo stracilibyśmy 500 zł na pierwsze dziecko i inne dodatki socjalne. Mój partner zarabia około 3500 zł. Ja nie pracuję, bo zajmuję się rocznym synkiem i trzyletnią córką. Widnieję jako bezrobotna matka, która ma pod opieką dwoje dzieci. Nikt nigdy nie sprawdził, czy mieszkam z mężczyzną – mówi 29-letnia Patrycja. 


Fot. Fotolia

Niestety znowu wychodzi na to, że kto kombinuje, ten ma, a ten, komu naprawdę potrzeba, żyje uczciwie i pracuje, często brakuje pieniędzy na podstawowe rzeczy.

Sprawdź, jak żyją kobiety, które biorą pieniądze z programu 500+ i siedzą w domu! Jakie plusy, a jakie minusy ma takie życie?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 miesiące temu
kombinuje bo najwyraźniej nie starcza, wiec rowniez jest to rodzina w potrzebie.. 3500zl na 4 os to nadal malo...