DHA zmniejsza ryzyko alergii pokarmowej u dziecka

Kwas dokozaheksaenowy (DHA) to jeden z niezbędnych nienasyconych kwasów omega-3. Bierze udział w prawidłowym rozwoju płodu, zwłaszcza narządów takich jak mózg i oko. Może także zmniejszyć ryzyko alergii u dziecka w 1. roku życia.

DHA zmniejsza ryzyko alergii pokarmowej u dziecka

Zanim dziecko przyjdzie na świat

Roli DHA dla rozwoju układu nerwowego dziecka, siatkówki oka, jego wpływu na iloraz inteligencji malucha w przyszłości, nie sposób przecenić. Dzisiaj wiedza o tym, że substancja ta jest niezbędna w diecie każdej przyszłej mamy jest już rozpowszechniana przez większość lekarzy, a i same kobiety coraz świadomiej komponują swoją dietę. Warto wiedzieć, że jeśli nie lubimy ryb ani nie tolerujemy suplementów na bazie rybiego oleju, możemy korzystać z dobrodziejstwa jakim jest DHA pozyskiwane z alg. Na rynku pojawiły się suplementy, zawierające DHA z alg.

Polecamy: Planujesz ciążę? Jedz kwas foliowy!

Od II trymestru i dla karmiących

Dla tych, którzy wiedzą, że DHA to istotny składnik diety, ale nie do końca orientują się dlaczego – kilka słów przypomnienia. Kwas dokozaheksaenowy (DHA) należy do niezbędnych nienasyconych kwasów omega-3. Należy go dostarczać wraz z dietą, gdyż organizm człowieka nie ma zdolności jego syntezy w dostatecznej ilości. Odgrywa znaczącą rolę w budowie mózgu i narządu wzroku u płodu. A to dlatego, że stanowi on około 30% fosfolipidów centralnego układu nerwowego i siatkówki oka. To dlatego jest bardzo ważnym elementem diety kobiet w ciąży (szczególnie w od II trymestru) oraz matek karmiących piersią. Naukowcy udowodnili, że istnieje związek między wyższym stężeniem pępowinowego DHA z lepszym rozwojem widzenia, postrzegania i rozwoju motorycznego u rozwijającego się w łonie matki płodu.

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!

Suplementacja w kwasy tłuszczowe omega-3 kobiety ciężarnej i matki karmiącej ma wpływ nie tylko na wczesny rozwój dziecka, ale może także zmniejszyć ryzyko alergii pokarmowej w 1. roku życia u dzieci z grupy ryzyka.

Czytaj też: Baby blues – co to jest?

Źródło: informacja prasowa

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)