Czy silikony mogą szkodzić

Ostatnio dużo się mówi o silikonach w kosmetykach. Jakie mają zalety i czy mogą szkodzić skórze? Wyjaśnia kosmetyczka.

fot. FREE

Silikony stosowane są w kosmetyce od lat 50. Są to związki chemiczne, których budowa oparta jest na organicznym krzemie. Występują niemal w połowie dostępnych na rynku preparatów do pielęgnacji włosów, skóry i kosmetykach do makijażu.

Ich zaletą jest to, że nie powodują uczucia lepkości i tłustości na skórze.
Dzięki temu łatwo się je aplikuje i równomiernie rozprowadza.

Substancje tworzą na skórze szczelną, bezbarwną powłokę, która zapobiega wysychaniu naskórka.

Stosowane w niewielkich ilościach nie wywołują negatywnych skutków. Dopiero, gdy w preparacie znajduje się więcej niż 50 proc. silikonów, mogą powodować wypryski. W dodatku większość z nich można usunąć tylko za pomocą silnych detergentów, które naruszają ochronną warstwę lipidową skóry.

Silikonów nie lubią ekolodzy, ponieważ nie są one obojętne dla środowiska (nie ulegają biodegradacji.)

Substancje te łatwo odnaleźć w składzie kosmetyków. Ich nazwy najczęściej zakończone są przyrostkami: -siloxane, -silanol, -silicone i -methicone. Można również spotkać nazwy: silicone rubber, latex.


Ekspert: kosmetyczka Katarzyna Piórkowska, konsultantka Dermiki

Masz pytanie dotyczącej pielęgnacji? Zapytaj na uroda.pl
Kremy z olejami – tańsze i droższe
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)