wedwoje25660-dea1f94

Tradycyjne wesele czy nowoczesna impreza? Ile jest starego w nowym i nowego w starym stylu? I czy Ty jesteś raczej nowoczesną czy też hołdującą tradycji Panną Młodą? Zdecyduj, zanim zabierzesz się do przygotowania uroczystości ślubnej, bo wesele to zabawa dla rodziny, ale też i dla Ciebie.

WIDEO

player placeholder

Dziś tradycja przeplata się z nowoczesnością - od wielu zasad się odchodzi, a te, które pozostają, nabierają często innego znaczenia. Posag czy wiano panieńskie i kawalerskie współczesnym Pannom Młodym znane jest już tylko z opowieści ich babek. Tylko nieliczne panny nadal przygotowują swój posag przez długie lata, zanim nadejdzie dzień zaślubin. Zaręczyny stają się uroczystością bardzo osobistą - nierzadko rodzice są o nich jedynie powiadamiani, a tradycja pytania ich o zgodzę powoli zanika. Jak zanika zwyczaj organizowania poprawin.

wedwoje1156-8a92b59
Swatki odeszły w niepamięć. I wiele przesądów też odchodzi w niepamięć. Ale kto by ich tam żałował? Samo wspomnienie wierzenia, że nieszczęście wróżyło obejrzenie się za siebie przez pannę młodą w kościele czy zawrócenie młodej pary z drogi do kościoła potrafi przerazić. Odchodzi zwyczaj nieprzychodzenia na ślub w czerni - kiedyś był to nietakt, bo oznaczało życzenia szybkiego i gwałtownego końca małżeństwa (dlatego wdowy nie chodziły na śluby). Podobnie absolutnie nie wypadało przynosić młodym kalii, zarezerwowanych tylko dla wieńców pogrzebowych (nie do pomyślenia oczywiście była ślubna wiązanka panny młodej z tych kwiatów). Świadkami nie mogli być małżonkowie - to też przynosiło pecha. Wciąż jednak wiele osób wierzy, że małżeństwa zawarte między tymi, którzy wcześniej wspólnie komuś świadkowali, są wyjątkowo trwałe i zgodne. Nadal uważa się, że deszcz w dzień ślubu oznacza związek pełen łez. A jak przewidzieć pogodę na parę miesięcy wprzód, gdy trzeba ustalić dzień ślubu, skoro pogody nie potrafią przewidzieć sami meteorologowie i to nawet na dzień następny? Do dziś listopad, najbardziej "zapłakany" miesiąc roku, cieszy się najmniejszą popularnością wśród nowożeńców.

Zobacz także:

Nad trwałością związku, jak się wydaje, można już łatwiej zapanować, bo, jak głosi wieść powszechna, wystarczy zawrzeć ślub w miesiącu, który ma w nazwie literę "r". Wystarczy też nie upuścić obrączki przy ołtarzu, co wróżyłoby brak wierności u partnera o tak mało chwytliwych palcach...

Wesele będzie hejże, hej!

Jest jednak kilka zwyczajów, czerpiących z bogatej polskiej tradycji, które wciąż jeszcze stanowią stały element wesel - o ile młoda para trzyma się tradycji i w ogóle urządza wesele. Bo nierzadko urządzane są raczej obiady po zaślubinach, krótkie spotkania dla rodziny czy garden party. Które zresztą zwłaszcza starsi goście i tak starają się obchodzić jak wesela. Jeśli więc należysz do grupy PPW, czyli Panien Przeciwniczek Wesel i planujesz uroczystość o innym charakterze, lepiej przygotuj się na to, że w krótkim czasie niezobowiązujące garden party i tak przerodzi się w przyjęcie weselne i będziesz słuchać przyśpiewek o "gorzkiej wódce". Niektóre ciotki koniecznie też będą musiały sprawdzić, czy aby na pewno masz na sobie coś nowego, coś starego, coś pożyczonego i coś niebieskiego.

A co jeszcze czeka Cię na weselu? Już od progu: niespodzianka! Tradycyjne powitanie chlebem i solą, podczas którego rodzice Młodej Pary mówią kilka słów o symbolice darów - chlebie, by na nowej drodze życia małżonkom niczego nie brakowało w sensie duchowym, jak i materialnym oraz soli, by dane im było zaznać smaku życia. Często zastępuje je jednak wierszyk: "Co wybierasz: chleb, sól czy Pana Młodego?". A Panna Młoda ma odpowiedzieć: "Chleb, sól i Pana Młodego, żeby pracował na niego" lub "Pana Młodego. Chleba i Soli dorobimy się powoli".

Potem często czeka Cię obowiązek tłuczenia kieliszków - Ty i Pan Młody zostaniecie poczęstowani wódką i wodą - przesąd głosi, że osoba, która wybierze wódkę, będzie rządzić w związku. A inny, że gdy rzucone za siebie kieliszki się potłuką, związek będzie szczęśliwy.

Pierwszy taniec na weselu to z kolei sprawdzian zgodności małżeństwa, większej, jeśli małżonkowie nie pomylą kroków. Natomiast słuchanie przyśpiewek o osłodzeniu alkoholu - choć nikt tego nie mówi - jest z pewnością sprawdzianem cierpliwości Młodej Pary!

Oj, chmielu, chmielu...

Udane wesele oznacza szczęście w związku. A nie ma udanego wesela bez oczepin - tradycji pozbywania się przez Pannę Młodą i Pana Młodego swych atrybutów. O północy - jak za dawnych lat - Panna Młoda zdejmuje z głowy welon, kiedyś był to wianek, który symbolizował jej dziewictwo. Dawniej prowadzono ją do bocznej izby zawodząc "Oj chmielu, chmielu" po to, by tam ściąć jej warkocz i nałożyć czepiec weselny. Dziś, zamiast postrzyżyn, Panna Młoda pozbywa się welonu, a Pan Młody muchy lub krawata, które następnie rzucają w krąg tańczących wokół nich panien i kawalerów. Przesąd głosi, że ci, którym uda się złapać te przedmioty, wkrótce sami staną na ślubnym kobiercu!

weddingtv.pl