Pandemia koronawirusa przewróciła do góry nogami życie ludzi na całym świecie. I kiedy już sytuacja zaczęła się uspokajać, pojawiły się plotki o nabierającej rozpędu drugiej fali epidemii. Okazuje się, że ten przerażający scenariusz może być faktem i nowa fala zakażeń jest już w Europie. Aktualne statystyki niepokoją ekspertów WHO.

WIDEO

player placeholder

Druga fala koronawirusa dotarła do Europy

W ubiegłym tygodniu w Europie odnotowano największy tygodniowy przyrost zakażeń koronawirusa od czasów poluzowania restrykcji. Dodatkowo w aż 11 krajach zauważono znaczący wzrost wskaźnika reprodukcji wirusa. Na ten moment w Europie codziennie pojawia się około 20 tys. nowych zakażeń SARS-CoV-2. WHO uważa, że może to oznaczać kolejną falę epidemii, o której przyjściu mówiono już od wielu tygodni.

Ponowny wzrost zakażeń w Europie jest bardzo niepokojący i grozi przeciążeniem szpitali– uważa Hans Kluge, dyrektor ds. Europy w WHO

Zdaniem eksperta, powrót epidemii mógłby spowodować, że przeciążone już systemy opieki zdrowotnej nie dałyby rady udźwignąć nowej sytuacji. Epidemię najgorzej noszą systemy Wielkiej Brytanii, Portugalii oraz Polski.

Zobacz także:

Koronawirus na świecie - aktualne dane

Na dzień 26 czerwca, na całym świecie koronawirusem SARS-CoV-2 zarażonych jest 9 467 008 osób. Najgorsza sytuacja epidemiologiczna dotyczy przede wszystkim Stanów Zjednoczonych oraz. Brazylii, która jest obecnie epicentrum pandemii.

W Europie najwięcej zarażonych jest w Wielkiej Brytanii, a także Hiszpanii. Niezbyt optymistyczne dane dotyczą także Włoch, Niemiec i Portugalii.

Z drugą falą epidemii koronawirusa mierzy się już jeden z największych azjatyckich krajów, czyli Korea Południowa. Wprowadzono tam ponownie stan alarmowy, a władze rozważają powrót obostrzeń.

Zobacz więcej wiadomości z Polski i ze świata:To już pewne! Minister Szumowski potwierdza, że wróci obowiązek noszenia maseczek Epidemia koronawirusa w Polsce przyspiesza? Aktualne liczby Wakacyjny bon 500 czy 1000+? Sprawdź, który ci przysługuje i jak się o niego ubiegać Do rodziców trafią kolejne pieniądze? Wysokość świadczenia będzie zależeć od liczby posiadanych dzieci