Wielka niespodzianka. Ten przeuroczy, przesympatyczny, doskonale zagrany film daleki jest od taśmowo produkowanych, niejednokrotnie absurdalnych komedii. Wspaniali aktorzy, doskonały scenariusz i dobra reżyserka – to właśnie składniki na film mądry, śmieszny i daleki od banału.

WIDEO

player placeholder

Warto z tysiąca powodów. Chociażby dla aktorów. Dawno już postanowiłam, że na film z Meryl Streep pójdę nawet, jeśli aktorka będzie jedynie siedzieć przed kamerą i czytać książkę telefoniczną. Streep od lat jest gwarantem wysokiej jakości – nawet jeśli mamy coś do zarzucenia samemu filmowi, ona jedna jest w stanie wydobyć z niego co najlepsze i podnieść o klasę wyżej. Niemalże co roku dostaje nominację do Oscara; jako jedna z niewielu pań w Hollywood nie musi się też martwić swoim wiekiem.

wedwoje117036-36f65dc
Zobacz także:

Nie inaczej jest i teraz. To Streep gra tutaj pierwsze skrzypce. Chociaż przyznać trzeba, że partnerujący jej Alec Baldwin (zwłaszcza on) i Steve Martin są w tym filmie równie dobrzy i wyjątkowo dobrze dobrani. Streep gra Jane, rozwódkę, matkę dorosłej już trójki dzieci, realizującą się raczej w pracy zawodowej niż w życiu osobistym. Już od wieków nie była na randce. Kiedy przy okazji ukończenia studiów syna spotyka się ze swoim byłym mężem Jake’em, oboje (pijani) lądują w łóżku. Jake jest zachwycony, po latach sam zaczyna dostrzegać błąd opuszczenia Jane dla młodszej kobiety. Ma nadzieję, na powrót do byłej żony, niespecjalnie jednak kwapi się do opuszczenia obecnej. W życiu Jane też nagle pojawia się przesympatyczny architekt Adam…

wedwoje217036-29fdb77

Nancy Meyers dała się już w Hollywood poznać jako sprawna rzemieślniczka sensownych, niebanalnych filmów. Już Szeregowiec Benjamin pokazał jej zdolność do tworzenia czegoś więcej niż tylko komedii, ale komediowych historii z sensownym przesłaniem, prawdziwie i sensownie śmiesznych, nie uwłaczających godności kinomanów. Meyers gwarantuje jakość tak samo jak i Streep, kiedy więc obie panie partycypują w jednym filmie – trudno odmówić sobie przyjemności pójścia do kina.

wedwoje317036-c58d2b2

Jeśli jednak ktokolwiek oczekuje tutaj lekkiej „romantycznej” komedyjki, może czuć się mocno zaskoczony. Widz dorosły zaskoczony będzie pozytywnie. To naprawdę mądry film, na dodatek niebanalny, co w dzisiejszym kinie jest niemałą niespodzianką. Nie ma tutaj lekkich rozwiązań rodem z tandetnych telenowel, nie ma nic uproszczonego czy błahego. Bohaterowie To skomplikowane są na wskroś prawdziwi. Może trochę bogatsi od nas, ale jednak tacy sami. Mają w swoim życiu momenty śmieszne, mają też te trudne, kiedy stają przed wyborem, który zrani ich bliskich. Wspaniała Streep i doskonały Alec Baldwin to uczta dla oka. Z takich filmów wychodzi się naładowanym pozytywną energią. Oby więcej. I szkoda, że tak rzadko.

Fot. filmweb.pl

Marta Czabała