Co jeszcze wiemy o fabule tej błyskotliwej produkcji dla poszukujących kobiet i pogubionych facetów… albo odwrotnie?
„Jak żyć, żeby nie zwariować” opowiada o Ance Wróbel (w tej roli Magdalena Popławska), która na pierwszy rzut oka wiedzie fajne życie – kochający mąż, udane dzieci, dobra praca i świetne mieszkanie w centrum. Co może pójść nie tak? Na przykład… wszystko! Mąż (Piotr Rogucki) zdradza, praca odchodzi, dzieci mają humory, a mieszkaniem interesuje się komornik.
WIDEO…
Przed Anką zaskakująco prosty wybór: albo położy się i umrze z rozpaczy albo zacznie wreszcie żyć! Na własnych warunkach, według swojego widzimisię i na pełnej petardzie. W dobie recyclingu atrakcyjna panna z odzysku ma wielką przyszłość. Wystarczy, że się trochę ogarnie, opędzi od nadopiekuńczej matki, dogada z dziećmi i znajdzie nowy pomysł na siebie. A uwierzcie, że pomysłów akurat Ance nie brakuje! Garść odwagi, mnóstwo wiary w siebie, szczypta niezależności i ocean poczucia humoru – to jest przepis na nową Ankę!
W „Jak żyć, żeby nie zwariować” zobaczymy, m.in.: Magdalenę Popławską, Piotra Roguckiego, Kamila Szeptyckiego, Piotra Trojana, Dorotę Kolak, Krzysztofa Stelmaszyka i Barbarę Wypych. Przypomnijmy, że „Jak żyć, żeby nie zwariować” trafi na ekrany kin już 23 października.
Październikowa premiera „Jak żyć, żeby nie zwariować” to też doskonała okazja, by przypomnieć 5 wcześniejszych produkcji z udziałem Magdaleny Popławskiej, dzięki którym udowodniła, że jest niezwykle uzdolnioną aktorką. A przy okazji zyskała popularność. Na pierwszy ogień niech pójdzie produkcja, która zrobiła ogromne zamieszanie w kinach, a potem w serwisach streamingowych w 2024 roku.
„Wieczór kawalerski”
Głównymi bohaterami „Wieczoru kawalerskiego” są Mario (Mateusz Banasiuk), Świadek (Rafał Zawierucha) i Pan Młody (Patryk Szwichtenberg). Mężczyźni postanawiają zorganizować epicką imprezę na pożegnanie „Wolności” jednego z nich. Towarzyszyć im będą trzy atrakcyjne kobiety, które za swój udział w realizacji pomysłu inkasują pokaźną sumkę. Wydaje się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik.
Problem w tym, że perfekcyjny plan nieoczekiwanie bierze w łeb, a pozorna kontrolę nad rozwojem wypadków przejmie pozbawiony wszelkich skrupułów groźny mafiozo Wolf (w tej roli Jan Wieczorkowski). W jego żonę, Milenę, wciela się Magdalena Popławska. To bardzo silna kobieta, przed którą groźny przestępca czuje ogromny respekt. Liczy się z jej zdaniem, a nawet zwyczajnie… boi!
– Ta historia to mieszanka humoru z „Kac Vegas” z przewrotnością legendarnego „Pulp Fiction”. Zacznie się dość miło i niewinnie. Ale do czasu. Główni bohaterowie, którzy spotkają się na swoim wieczorze kawalerskim, nagle wpadną w sidła groźnych gangsterów. Od tej pory życie każdego z nich zawiśnie na włosku. Dosłownie. Będzie strasznie, ale i śmiesznie – opowiada Szymon Gonera, reżyser i autor scenariusza.
W filmie „Wieczór kawalerski” wystąpili także, m.in.: Joanna Opozda, Kinga Jasik, Sylwia Gliwa, Marcel Sabat, Magda Perlińska i Arek Smoleński.
„Zero”
Następna produkcja jest z 2009 roku. To jeden z pierwszych filmów kinowych, w których miała okazję się zaprezentować wówczas 29-letnia Magdalena Popławska. W filmie „Zero” w wielkiej, bliżej nieokreślonej metropolii wstaje dzień. Na wysokim piętrze biurowca, w dużym gabinecie szefa międzynarodowej korporacji dzwoni telefon. Biznesmen chwilę wpatruje się w ekran komórki, aż w końcu odbiera. Dzwoni niechlujny tłuścioch jadący rozklekotanym vanem z dziwacznym towarzyszem.
Pyta o decyzję. Chodzi o śledzenie pewnej osoby. Po chwili wahania biznesmen potwierdza zlecenie. Nie przeczuwa, że jednym "tak" uruchamia lawinę wydarzeń, która wpłynie na losy części mieszkańców miasta. Magdalena Popławska wciela się w kochankę pracownika firmy prezesa (w tej roli Robert Więckiewicz). Co ciekawe, w „Zero” miała okazję po raz pierwszy wystąpić u boku swojej starszej siostry, Aleksandry Popławskiej, która z kolei wcieliła się w żonę prezesa.
– Choć ta rola była niewielka, to właśnie udział w filmie „Zero” uważam za swój faktyczny, ważny debiut na dużym ekranie. Ta produkcja otworzyła mi drzwi do dalszej kariery kinowej. Ten projekt był dla mnie przełomowy – mówiła Magdalena Popławska w jednym z wywiadów po premierze filmu na dużym ekranie.
W filmie „Zero” zagrali jeszcze, m.in.: Marian Dziędziel, Roma Gąsiorowska, Przemysław Bluszcz, Kamilla Baar, Magdalena Boczarska i Janusz Chabior. Dystrybucja wspomnianych tytułów w Polsce: Monolith Films.
„Król życia”
Kolej na film z 2015 roku. To obraz, w którym Popławska zagrała postać pierwszoplanową. Głównym bohaterem filmu jest Edward (Robert Więckiewicz) – najeżony, zaimpregnowany na otaczający go świat. Wszystko go denerwuje. Jakby chodził ciągle w za ciasnych butach. Złośliwy dla żony Normy (w tej roli Magdalena Popławska), niecierpliwy dla córki (Anna Niedźwiecka), prawie nie ma czasu dla swego starego ojca.
Któregoś dnia ulega groźnemu wypadkowi. W wyniku niespodziewanych zdarzeń porzuca swoje dotychczasowe życie, by na nowo odkryć żonę, córkę i otaczający go świat. Zaczyna być szczęśliwy i dostrzegać ludzi i rzeczy, które przecież ciągle go otaczały. Podobno szczęście jest zaraźliwe na odległość 800 metrów. Na to wygląda, bo główny bohater roztacza taką pozytywną aurę. Edward nigdzie nie wyjeżdża, nie ucieka w podróż dookoła świata, nie jedzie do Amazonii. Mieszka w tym samym mieszkaniu, chodzi tym samym chodnikiem, spotyka tych samych ludzi, ale wszystko jest inne.
– Norma początkowo podchodzi do nowej osobowości męża z dużym dystansem. Tłumaczę to jej niechęcią do nagłych wariactw, lecz przede wszystkim głęboką obawą o zdrowie Edwarda oraz o ich wspólną, stabilną przyszłość. Ta wewnętrzna metamorfoza bohatera jednak pozytywnie rezonuje na całe jego otoczenie – rodzinę i sąsiadów, na których wcześniej nie zwracał uwagi – przyznała aktorka w wywiadach.
Można się pokusić o twierdzenie, że „Król życia” to jedna z najbardziej niedocenianych polskich komedii. Mądra, dająca do myślenia, a równocześnie trafnie komentuje rzeczywistość sprzed kilkunastu lat.
„Usta Usta”
I na koniec kilka zdań o serialu z 2010 roku, dzięki któremu również wielbiciele tasiemców usłyszeli o Magdalenie Popławskiej. Serial opowiadał o tym, co się dzieje, kiedy znajdujemy swoją drugą połówkę i pełni nadziei, ale i strachu, podejmujemy decyzję o wspólnym życiu. Historia głównych bohaterów zaczyna się tam, gdzie do tej pory inne opowieści oznajmiały swój koniec, a widzom w domyśle pozostawało i żyli długo i szczęśliwie.
Głównym bohaterem jest Adam (Paweł Wilczak), który wreszcie znajduje wymarzoną Julię (Magdalena Różczka). Poprzez tę dwójkę poznajemy pozostałe pary: Izę i Piotrka (Sonia Bohosiewicz i Wojciech Mecwaldowski) oraz Agnieszkę i Krzysztofa (Magdalena Popławska i Marcin Perchuć). Serial pokazuje, że trzeba mieć odwagę, aby dzielić z kimś życie bowiem miłość sama w sobie nie zawsze jest rajem. Do prawdziwej miłości trzeba dorosnąć i dojrzeć, a historia miłosna każdej z par jest inna.
Adam i Julia są na początku związku, obserwujemy ich pierwszą randkę, pierwszą kłótnię, pierwszą rocznicę związku. Widzimy, jak uczą się siebie kochać. Iza i Piotrek przeszli już fazę pierwszego zauroczenia. Znają się i kochają w końcu są przecież małżeństwem. Teraz zdecydowali, że w ich życiu musi pojawić się ktoś trzeci – dziecko. Jak pojawienie się synka zmieni ich życie i miłość? Natomiast Agnieszka i Krzysztof są małżeństwem już od dobrych kilku lat. Mają jedno dziecko i prowadzą teraz domową walkę o strefy wpływów. Atutem „Usta Usta” są również: dowcipne i dobrze zagrane dialogi, wartka akcja oraz odważne tematy podane z dystansem i ironią.
– Ten serial dotyka ważnych problemów, ale podaje je w lekki i humorystyczny sposób – podsumowała Magdalena Popławska.
A jeśli chodzi o „Jak żyć, żeby nie zwariować” to polecamy zapamiętać tę datę – 23 października. Warto zobaczyć tę komedię na dużym ekranie, bo ona naprawdę bawiąc uczy!