To moja pierwsza przygoda z Prestonem i Childem, na pewno jednak nie ostatnia. Krąg ciemności zadowoli chyba każdego: wielbiciela sensacji, kryminałów czy też horroru. To połączenie wszystkiego po trochu, idealnie skomponowane i zgrane. Byłby z tego naprawdę niezły film. Kto wie, może jeszcze będzie.
WIDEO…
Znany wielbicielom dwóch autorów (mi już też) agent FBI Aloysius Pendergast przywozi do tybetańskiego klasztoru Constance Greene, mając nadzieję, iż ta odzyska siłę po traumatyc

Jeśli już przebrnąć przez pierwsze 20 stron tybetańskich (monotonnych) zwyczajów i filozofii, książka porywa. Preston i Child wiedzą co robią i co się sprawdza. Stawiają na akcję i to akcję bezustanną. Wątki zmieniają się co chwilę: kiedy już wydedukujemy winnego, nagle okazuje się, że nasza logika była całkowicie błędna. I zaczynamy poszukiwania od nowa, lawirując wśród doskonale napisanych postaci, perfekcyjnie prowadzonej opowieści i w pragnieniu jak najszybszego osiągnięcia finału, bo od tej książki naprawdę trudno jest się oderwać. To rzadka wśród autorów, ale tutaj bez wątpienia obecna zdolność niemalże fizycznego przenoszenia swojego czytelnika w środek wydarzeń. Niejednokrotnie aż ciarki przechodzą i strach czytać dalej.
Ale wyboru nie ma. Kto raz zostanie porwany w te kryminalno- sensacyjno-fantastyczne opowieści, bez wątpienia sięgnie po kolejne powieści autorów. Są/będą z nich doskonałe filmy. Kto widział Relikt wie o czym mówię. A książka jest podobno jeszcze lepsza. Zresztą już czeka na liście moich powieści do czytania.



























