Podróżnicze inspiracje: zimowy urlop w górach

Zimowy urlop to nie tylko szaleństwo na nartach! Podpowiadamy jak przeżyć wspaniały urlop,


Biała noc w magicznej krainie lodu, czyli Śnieżna Wioska w Finlandii

W fińskiej Laponii znajduje się wyglądająca jak z bajki o Królowej Śniegu tzw. Snow Village, czyli Śnieżna Wioska. Jest to teren o powierzchni ponad 20 tys. metrów kwadratowych, gdzie co roku zwożone są tony śniegu, a z nich rzeźbione prawdziwe lodowe cuda. Można tu zwiedzić galerie z lodowymi dziełami sztuki, zjeść kolację z Ice Barze, poszaleć na dyskotece w Arctic Igloo Disco, pić drinki w kieliszkach z lodu i w końcu przenocować w Snow Hotelu. Temperatura w śnieżnym pokoju waha się między 2 a 5 stopniami Celsjusza poniżej zera, ale dzięki super ciepłym śpiworom nie marznie się. Śpimy wśród podświetlonych na rozmaite kolory brył lodu. Na fanów dzikiej, surowej północy czekają takie atrakcje jak np. jazda zaprzęgiem z psami husky, wypad na farmę reniferów czy śnieżne safari. Niemiecka para turystów na HolidayCheck.pl poleca to miejsce parom pragnącym się pobrać w niezwykłym otoczeniu: „Noc poślubna w lodowym hotelu to absolutne marzenie. Niezapomniane otoczenie! Pobraliśmy się w małej kaplicy w super romantycznej aranżacji.” Snow Village zaprasza wszystkich, a zwłaszcza fanów krioterapii.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/07.03.2016 12:50
@Gabi32 My byliśmy w zeszłym roku w lutym w Villi Martin. Całkiem przyjemne miejsce. Pokoje nie są duże, ale wystarczające, a co najważniejsze - czyste. Bardzo się ucieszyliśmy, że można indywidualnie umówić się na pory posiłków, bo całe dnie na stoku spędzaliśmy, a wieczorem pojawiał się spory głodek :)
/01.02.2016 15:34
mnie się strasznie w tym roku w Jeleśni spodobało. Malownicze miasteczko. Można było i się zrelaksować na długich spacerach ale też poszaleć na nartach na pobliskich stokach. znalexliśmy tanie i przytulne noclegi w villi martin. sympatyczna para to prowadzi :) Ktoś jeszcze Jeleśnie odwiedzał?
/16.11.2015 12:08
My z narzeczonym zimowe miesiące spędzamy aktywnie i nawet, gdybym chciała, to nie mam szans na "oponkę", bo luby zawsze ciągnie mnie na jakieś wyjazdy, na których tylko sport, sport i sport :) W zeszłym roku byliśmy w Beskidzie Żywieckim (Villa Martin) no i muszę Wam powiedzieć, że dawno się tak świetnie nie bawiłam. Mimo tej sportowej atmosfery panującej wokół, w pensjonacie było megaromantycznie. Chłopak postanowił wykorzystać klimat i.... wróciłam z pierścionkiem :) Serdecznie polecam to miejsce, ale nie tylko ze względu na ogromny sentyment.
POKAŻ KOMENTARZE (3)