Monika Pękul

Monika od samego początku wizyty w studio czuła się niepewnie przed obiektywem aparatu. Fotograf i styliści wiedzieli, że jej obawy są nieuzasadnione. Wiedzieli, że Monika ma w sobie „to coś”. Tajemnicą Moniki prawdopodobnie były jej piękne, długie, proste włosy oraz ciemne orzechowe oczy. Jednak póki co, przed obiektywem stała wrażliwa, nieśmiało uśmiechnięta dziewczyna w długiej czarnej tunice i klasycznych czarnych materiałowych spodniach. Chwilę później migawka aparatu mrugała do zalotnie uśmiechniętej twarzy otulonej brązową burzą rozpuszczonych na ramiona loków. Brązowe oczy Moniki rzucały długie romantyczne spojrzenia już bez okularów. Czerń tuniki i spodni zastąpiliśmy szarymi spodniami, bluzką oraz długa narzutką w ciemno szare grochy. Monika przeszła metamorfozę zarówno wyglądu, jak i charakteru. Nieśmiała dziewczyna stała się pełną romantycznego uroku modelką o wyjątkowo promiennym uśmiechu.

/ 19.10.2007 12:28 POWRÓT DO ARTYKUŁU

Przed metamorfozą