Koibeta trzyma w dłoniach tabletki. fot. Adobe Stock

Kobieta dostała wezwanie na policję po roku od zakupu tabletki dzień po

Ponad roku temu czterdziestoletniaparoletnia matka trójki dzieci udała się do apteki do tabletkę „dzień po”. Teraz musi stawić się na komendzie policji.
Marta Kosakowska / 17.09.2018 11:40
Koibeta trzyma w dłoniach tabletki. fot. Adobe Stock

W internecie krąży pismo z wezwaniem na policję. Zamieściła je na Facebooku znajoma adresatki. Warszawianka musi stawić na przesłuchanie w związku z „zakupem środków wczesnoporonnych”.

Kobieta kupiła środek 1,5 roku temu. Jest już mamą trójki dzieci.

Zaszła taka potrzeba i musiała kupić tabletkę dzień po. Zaznaczam, iż dokonała ona zakupu w aptece - legalnym źródłem. Posiadała receptę. Po półtora roku dostaje takie pismo
- napisała w internetowym wpisie koleżanka wezwanej.
 

W piśmie napisano, że zakup miał miejsce 2 marca 2017 roku. Jego adresatka musi się stawić na komendzie 24 września 2018 roku. Będzie przesłuchana w charakterze świadka. W dokumencie jako powód wskazano „zakup środków wczesnoporonnych”. Pismo wzbudziło gorącą dyskusję wśród internautów. Wiele osób uznało je za nieprawdziwe.

Jak się okazało, wezwanie jest autentyczne. Rzecznik Komendy Rejonowej Policji Warszawa I potwierdził sprawę w rozmowie z portalem Gazeta.pl. Jak ustalili dziennikarze serwisu, kobieta przyznała, że faktycznie kupiła środek bez recepty, a we wpisie pojawił się błąd.

Warto wyjaśnić, że tabletki „dzień po” nie są środkami wczesnoporonnymi. Preparat hamuje lub opóźnia owulację, by uniknąć zapłodnienia. Kobieta przyjmuje go po stosunku, w czasie którego nie zastosowano zabezpieczenia lub zabezpieczenie zawiodło. Stosuje się ją wyłącznie w sytuacjach awaryjnych.

W czasie wzywana na policję kobieta kupowała tabletki (marzec 2017) preparaty były w Polsce dostępne bez recepty. Kilka miesięcy później to się zmieniło.

Przeczytaj:
Kłótnia w piaskownicy. 10-latek zaatakował nożem 5-latka. Gdzie byli rodzice?
„Jestem szczęśliwy, że moja żona wymieniła dar życia na kilka dodatkowych fałdek”

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)